Ciekawe czy za rok tą akcja znów będzie miała swoje miejsce czy, jednak ten rok był jej ostatnim?
Również najchętniej wrócił bym jak najszybciej do normalności, bo już któryś raz z rzędu czuję się przeładowany, przemęczony oraz bez jakichkolwiek chęci znoszenia tego wszystkiego dłużej niż jest to konieczne, ale nie ominiemy panującej sytuacji epidemiologicznej a każde narażanie siebie i innych może tylko obecną sytuację pogorszyć, więc czas pokaże jak będzie dalej.