Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 3 listopada 2022, 18:53

autor: Kamil "grim_reaper" Kleszyk

Do CoD: MW2 trafił prawdziwy hotel, właściciele rozważają pozew

Od premiery Modern Warfare 2 chwalone jest przez graczy m.in. za grafikę – szczególnie na przykładzie misji fabularnej w Amsterdamie. Okazuje się, że dla niektórych mieszkańców stolicy Holandii poziom realizmu otoczenia jest zbyt wysoki.

Źrodło fot. Activision Blizzard
i

Odkąd gracze na całym świecie mogli zagłębić się w Call of Duty: Modern Warfare 2, Amsterdam w pewnym sensie stał się ikoną kampanii fabularnej najnowszej odsłony serii dzięki imponującemu odwzorowaniu ulic i budynków. Jest to z pewnością powód do dumy dla wielu mieszkańców stolicy Holandii. Jednak nie dla wszystkich – właścicielom 5-gwiazdkowego Conservatorium Hotelu nie spodobało się, że jego odpowiednik w grze jest miejscem strzelaniny.

Co prawda twórcy MW2 zadbali, by zastąpić oryginalną markę własną nazwą (w tym przypadku Breenbergh), ale sam wygląd budynku i jego wnętrza nie pozostawia złudzeń co do tego, z jakim miejscem mamy do czynienia.

Ogólnie rzecz biorąc, nie wspieramy gier, które wydają się zachęcać do stosowania przemocy. Produkcja w żaden sposób nie odzwierciedla naszych podstawowych wartości i żałujemy naszego ewidentnego i niepożądanego zaangażowania [w nią – dop. red.] – powiedział kierownik hotelu, Roy Tomassen, w rozmowie z holenderskim serwisem de Volkskrant (via RPS).

Na razie przedstawiciele Conservatorium Hotelu nie zdecydowali się podjąć żadnych kroków prawnych, ale nie wykluczają takiej możliwości. Co ciekawe, pozew wystosowany w kierunku Activision Blizzard nie byłby wcale bezpodstawny, ponieważ architektura w prawie zarówno amerykańskim, jak i europejskim podlega ochronie praw autorskich (via PC Gamer).

Warto na koniec dodać, że hotel Breenbergh/Conservatorium pojawił się także w trybie sieciowym Modern Warfare 2.

Kamil Kleszyk

Kamil Kleszyk

Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Zamiast obliczać, ile Ala ma kotów, wolał zamykać się w swoim świecie i wymyślać nowe historie ulubionego anime – Dragon Ball. Po latach nauki przyszedł czas stagnacji, którą wolał nazywać „szukaniem życiowego celu”. Wypatrując przeznaczenia w trakcie 58. seansu ukochanej Szklanej pułapki, postanowił – niczym John McCLane – zawalczyć o lepszą przyszłość. Z pomocą przyszła redakcja Gry-Online.pl, która przyjęła go pod swoje skrzydła. Jako że autor jest świeżakiem w newsroomie, nie ma jeszcze docelowej tematyki na jakiej chce się skupić (mimo że podstępny Łosiu wabi go w mroki gamingu). Możecie się zatem spodziewać od „Ponurego Żniwiarza” newsa o symulatorze rolnictwa, jak i wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Jeśli kiedykolwiek usłyszycie, że granie na konsoli i oglądanie filmów do niczego nie doprowadzi – przypomnijcie sobie Kamila.

więcej

E3 2021