Forum Gry Filmy i Seriale Tech Ogólne Archiwum Regulamin

Opinia Czy obraz kobiet w grach ma szansę się zmienić (i dlaczego nie)

05.05.2023 15:47
👎
1
48
zanonimizowany1298344
58
Konsul

Kolejny słaby ragebait.

05.05.2023 15:58
Szefoxxx
6
33
odpowiedz
1 odpowiedź
Szefoxxx
88
Doradca

A po co ma się coś zmienić, komu to przeszkadza?

To tylko gry.

Gry uwydatniają cechy szczególnie i pożądane, więc główne postacie zazwyczaj są silne, a kobiety mają być sexy po za tym.

Jak się przyjrzeć heroinom w grach to są nie gorsze obecnie w zasadzie od męskich herosów, tyle tylko, że są bardziej sexy.

Lara ostatnio to jak mini rambo była, także ten.

post wyedytowany przez Szefoxxx 2023-05-05 15:59:54
05.05.2023 16:09
dj_sasek
13
31
odpowiedz
2 odpowiedzi
dj_sasek
169
Freelancer

A moim zdaniem ładne i szczupłe bohaterki gier przeszkadzają tylko tym grubym i brzydkim :P

05.05.2023 15:53
2
24
odpowiedz
9 odpowiedzi
Kode
28
Pretorianin

Czy obraz mężczyzn w grach ma szansę się zmienić i dlaczego nie?

05.05.2023 16:23
😒
16
24
odpowiedz
AunKrake
4
Junior

Typowy artykuł pod tezę, pełen błędów i próbujący wykreować problem tam, gdzie jest on marginalny bądź nie wpływa na cokolwiek. Przede wszystkim nie widać jasnego rozgraniczenia między azjatyckimi, a zachodnimi produkcjami. Ot autorka wrzuca sobie wszystkie do jednego worka, pomijając chociażby podejście Japończyków do kwestii seksualizacji oraz samego seksu.

Inną kwestią jest totalne pominięcie kwestii seksualizacji mężczyzn, ba nawet o niej nie wspomniano - czyżby równość płci była tylko hasłem?

No i finalnie czy trzeba coś zmieniać? Odpowiedź brzmi: nie. Gracze jako konsumenci świadomie wybierają produkty. Jeśli komuś przeszkadza postać w mundurku, to nie sięga po taki produkt. To wciąż wyłącznie wirtualne postacie w krainach pełnych smoków, czarodziejek, wielkich robotów i wszystkiego co mistyczne. Piękno gier jest zawarte w tej swoistej "fantazji" i nie chodzi tu o te seksualne.

Gracze chcą się przenosić to nieistniejących światów pełnych ciekawych postaci. Nie chcą krainy wszechtolerancji, gdzie nawet humor będzie wykastrowany (smutny przykład Saints Row).

Dlatego polecam następnym razem usiąść i się zastanowić, czy taki clickbaitowy tekst, który nic nie wznosi i znów próbuje udowodnić kłamliwą tezę "gracze są ku*** najgorsi".

05.05.2023 19:00
kriegaffe
31
18
odpowiedz
12 odpowiedzi
kriegaffe
43
Pretorianin

Nie wierzę, moderatorzy usunęli mój komentarz bo (dyplomatycznie i kulturalnie) "odważyłem się" oskarżyć autorkę artykułu o hipokryzję bo sama na swoim profilu instagramowym epatuje seksualnością a w swoich artykułach narzeka na nią w grach.

Przykre to i smutne, że jeden z największych i najważniejszych portali gejmingowych tak traktuje swoich fanów.

Możliwe, że to sama autorka posiadająca uprawnienia moderatorskie usunęła mój wpis. To jakoś jeszcze zrozumiem, w końcu prawdopodobnie utrafiłem komentarzem w bolesne sedno.
Gorzej jeśli to był inny nadgorliwy moderator. Wówczas poproszę o bana. Nie chcę należeć do takiej społeczności, gdzie niewygodne ale kulturalne wpisy są cenzurowane.

05.05.2023 15:57
Kwisatz_Haderach
5
16
odpowiedz
Kwisatz_Haderach
18
GIT GUD or die trying

Himalaje hipokryzji.

05.05.2023 19:38
A.l.e.X
😂
38
16
odpowiedz
5 odpowiedzi
A.l.e.X
152
Alekde

czy obraz kobiet może się zmienić ? Przeseksualizowane postacie kobiece

To pytanie powinny zadać sobie same dziewczyny bo co druga mając profil na różnych typach mediach społecznościowych daje zdjęcia z radośnie wypiętym tyłkiem czy piersią. O ile była to kiedyś tylko domena pustakowych portali jak instagram o tyle już dzisiaj dzieje się to nawet na steam. Jak kobiety zmienią same swoje podejście np. na podrywam czy chce zainteresować mężczyznę swoim hobby, intelektem itd. a nie tylko zdjęciem ciała to zapewne wszystkie inne branże tak samo to podchwycą.

05.05.2023 16:10
14
14
odpowiedz
3 odpowiedzi
Kothe
28
Senator

Obraz kobiet w grach mało kiedy jest zrównoważony/sensowny.
Albo cyce na wierzchu, albo 40 kilogramowy komandos, który rzuca 100kg chłopami jak zabawkami.

Jakoś o facetów w grach nikt się nie sadzi. A wszyscy to praktycznie wzorzec typowego brutalnego macho-alfy z kwadratowa szczeka, osmiopakiem i peczkiem kobiet mdlejacych na jego widok :D

No jak widac zarowno jednych i drugich przedstawia sie dosyc stereotypowo, ale oczywiscie mowi sie tylko o jednym.

Ale tak w zasadzie to w czym problem?
Czemu nawet z gier chca usilnie zrobic upolitycznione dziadostwo?
Przeciez to zwykla rozrywka z dosyc luzna forma, ktora ma sie nijak do rzeczywistosci.

Jak chcemy po pracy siasc i wlaczyc gierke to czy chcemy grac w zycie 2.0 czy sie rozluznic w FIKCYJNYM swiecie?

05.05.2023 16:31
18
11
odpowiedz
3 odpowiedzi
zanonimizowany666573
30
Chorąży

Tę część o Bayonettcie pominę, bo w żadną nie grałem.

Ale bawi mnie niesamowicie za każdym razem jojczenie na przeseksualizowane kobiety czy promowanie nierealistycznych standardów względem kobiecych ciał czy to w reklamie, grach czy telewizji w sytuacji, w której to samo dokładnie dotyka mężczyzn i nikogo to nie interesuje. Przecież spora część głównych bohaterów gier komputerowych to jakiś wariant przystojnego ultrachada, samca alfa napakowanego mięśniami do którego prawdziwi faceci nie maja nawet startu. :v Weźmy takiego Kratosa w obu jego wcieleniach czy Sheparda.

post wyedytowany przez zanonimizowany666573 2023-05-05 16:40:55
06.05.2023 10:11
😂
51
10
odpowiedz
zanonimizowany1378531
15
Senator

Via Tenor

Jako fanka japońskich gier stale otoczona jestem kobiecymi postaciami, które często uosabiają rozmaite fantazje. Mundurki szkolne, starsze, charyzmatyczne panie, skąpe stroje i duże biusty... Właściwie każdy, niezależnie od gustu, znajdzie tu bohaterkę, która dostarczy mu trochę jednoznacznej ekscytacji. Mam wrażenie, że przez obcowanie z takim wizerunkiem płci żeńskiej z czasem nieco zobojętniałam, bo dopóki się na tym nie skupiam, nie zauważam w tym nic krzywdzącego – naturalnie padłam ofiarą wszechobecnej seksualizacji i po prostu się z nią oswoiłam.

I przestalem czytac... Wyczuwam ograniczenie sie do pewnego gatunku i stylistyki, co powoduje powstawanie takich potworkow. Z ciekawosci wszedlem tez na IG autorki, bo zostalo to zasugerowane w komentarzu i coz... o czym my tu ... bedziemy rozmawiali!? :D

post wyedytowany przez Admina 2023-05-06 12:56:03
05.05.2023 16:06
Godetsu
9
8
odpowiedz
Godetsu
55
Pretorianin

Ani troche nie rozumiem. Akurat Aloy nie wygladala nawet przecietnie, wychodze byle gdzie i widze znacznie ladniejsze twarze kobiet, umyslnie oszpecili i przegieli w druga strone. Jakby ludzie domyslnie chca dobrze wygladac, mieszkac w dobrych warunkach, jezdzic zadbanym samochodem. Z mojej perspektywy to ze nie wygladam jak jakis Kratos czy inny Batman to nie upatruje problemu w ich wygladzie. Mysle ze wiekszosc ludzkich problemow nie istnieje poza ich wyobraznia. Sami je tworza, szukaja potwierdzenia, badan, jesli nie ma to tez je tworza. W sumie to mam 91h w Horizonie i przez ten czas ani razu nie pomyslalem o Aloy w ten sposob. Pewnie jestem w wiekszosci normalnych co ich to nie interesuje. Jakas waska grupa ludzi bardzo glosno krzyczy, tak to widze.

05.05.2023 18:33
NightBosman
29
8
odpowiedz
NightBosman
90
Konsul

Bardzo niefajna mentalność - "Ja czegoś nie lubię = mamy problem." Przykro mi ale to tak nie działa. Seksualizacja jest bo jest na to zapotrzebowanie na rynku.
Czas zrozumieć że nie każda gra jest dla każdego. Tyle i aż tyle.

05.05.2023 20:26
Zły Wilk
😁
41
8
odpowiedz
Zły Wilk
83
Konsul

Lato się zbliża i na plażach wyroją się przeseksualizowane kobiety z niemal odsłoniętymi cyckami i prawie gołymi tyłkami. Normalnie apokalipsa.

05.05.2023 22:19
Metaverse
47
8
odpowiedz
10 odpowiedzi
Metaverse
77
Senator
Image

Przeseksualizowane postacie kobiece na dobre zadomowiły się na rynku gier wideo i wygląda na to, że nigdzie się nie wybierają.
I cale szczescie :) Z tym ze dotyczy to japonskich gier i nie nazwalbym tego przeseksualizowaniem. Japonczycy maja do tego po prostu nadal zdrowe podejscie w odroznieniu od niektorych gier zachodnich gdzie jest pod tym wzgledem coraz gorzej.

06.05.2023 09:13
Szynkożerca
48
8
odpowiedz
Szynkożerca
32
Pretorianin

Ło matko gołe baby w grach pokazujoom najlepiej niech chodzą ubrane w czarny worek jak u saracenów a gołe klaty facetów nikogo nie obrażają a może ja nie lubię oglądać męskich gołych klat i też ich zakażmy bo inaczej to festiwal hipokryzji bo kobiece piersi są beee ale męskie już nie.

05.05.2023 17:26
25
7
odpowiedz
1 odpowiedź
Voltron
117
Konsul

Żałosne uzewnętrznianie swoich kompleksów.

Gry to fikcyjny świat gdzie można zrobić wszystko: bo jest fikcją. Ludzie chcą oglądać pięknych ludzi, to jest fakt potwierdzony badaniami, że ludzie chętniej patrzą, słuchają, rozmawiają z ludźmi fizycznie atrakcyjnymi. Gdybyśmy mieli wybór przy urodzeniu bylibyśmy pięknie i atrakcyjni.

Ja nie gram w gry żeby widzieć otyłe średnie baby i 1,65 cm facetów suchoklatesów jako bohaterów gier, szczególnie tych bardziej "action/heroic". Mam to na co dzień na ulicach, nie ma w tym nic fajnego. W grach możemy wszystko wyidealizować bo czemu nie.

Jak pokazał rynek komiksów w USA który od dekady próbuje być "woke" i wciskać ludziom otyłe, niepełnosprawne i brzydkie superbohaterki: nikt tego nie kupuje, nikt tego nie chce oglądać, to nie przyciąga nikogo, wręcz odpycha.

Escapism polega na uciekaniu od rzeczywistości do fikcyjnego świata, nie na próbie symulowania go.

Jestem pewien że remake Tomb Rider'a by się sprzedał jakby bohaterka była otyłą laską. Wystarczy zobaczyć jak się przyjął ten mutat z The Last of Us 2: Abby czy Abe, jak się tam nazywała.

05.05.2023 19:47
39
7
odpowiedz
Voltron
117
Konsul

Moja żona, która jest graczką również po przeczytaniu tego tekstu powiedziała tylko "zakompleksiona, czemu chciałbym grać brzydką laską w grach". Ale moja żona jest normalna i rozumie że gry to gry i oddziela je od rzeczywistości i sama lubi grać ślicznymi kobietami i postaciami kobiecymi w grach (szczególnie w MMO gdzie jest ogrmona seksualizacja) plus może sobie ciuszki dobierać, bo czemu do diabła miała by chcieć być brzydka w fikcji? "Mogę wyglądać jak chcę... będę brzydka". No ludzie. No, ale moja żona kompleksów na punkcie swojej urody nie ma i nie pozuje na mediach społecznościowych dla dowartościowania. Jak ja gram w takie gry z takimi postaciami kobiecymi (z modowany Skyrim, hello?) to ona również nie jest zazdrosna ani nie rzuca się w obronie "kobiet" (wyimaginowanych), bo rozumie że to tylko gra a ludzie lubią patrzeć na piękne kobiety, bo kto nie lubi.

Najlepiej wszystko zrobić brudne, szare, brzydkie i przeciętne jak wszystko za oknem. Właśnie po to gram w gry (sarkazm)

post wyedytowany przez Voltron 2023-05-05 19:51:35
07.05.2023 12:31
Saroy
62
7
odpowiedz
Saroy
47
Centurion

Dlaczego internetowi krzykacze podejmują tematy, które ich nie dotyczą? Nie podoba ci się sposób przestawienia postaci lub świata w filmie, serialu, książce lub grze komputerowej? Nie poświęcaj na to pieniądzy i swojego czasu, ale równocześnie uszanuj wybór innych ludzi. To wolność wyboru, prawo każdego człowieka.

05.05.2023 16:28
Herr Pietrus
😂
17
6
odpowiedz
Herr Pietrus
234
Jestę Grifterę

Oczekuję więcej głównych bohaterów gier w postaci łysych grubasów o aparycji Kononowicza. Przecież świat to nie bajka, porzućmy stereotypy

06.05.2023 20:02
56
6
odpowiedz
sakatag
4
Legionista

Żyjmy w nadziei że Azja nigdy nie ugnie się pod naporem takich kwiatków jak autorka tego ,,tekstu,,

05.05.2023 16:17
SpookyYuuki
15
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
SpookyYuuki
68
Generał

Normalnie zaprojektowane babki w grach:
- Alyx z Half-Life
- główna bohaterka z Portal
- Nicole Collard z Broken Sword
- Samus Aran z wiadomo czego
- Ta z ostatniego Bioshock bo zapomniałem imienia
- Sakura ze Street Fighterów i Asuka z Tekkena to ryzykowne przykłady bo zwykle w bijatykach kobiety są przedstawiane jak striptizerki trochę a one z tego co kojarzę zwykle są normalnie ubrane (jak na japońskie standardy popkulturowe) i są niezwykle miłe, to takie odpowiedniki z dwóch gier
- ta babka z Asasyna Liberation
- Faith z Mirror's Edge
- Ellie z TLou ale nie mam pewności bo nie grałem
- Heather z Silent Hill 3
- moja absolutna platoniczna miłość ;D a więc Claire z remake RE2
- Ellen Ripley a więc świetna postać z Obcy Izolacja
- wiem że genialnie została stworzona postać w Hellblade mimo że nie jest to gra dla mnie
- Aerith z Finala VII Remake to wspaniale zaprojektowana postać i co ciekawe w tej samej grze występuje druga fajna postać lecz w kompletnie zdzi..tym ubraniu co jest głupie bo jest to całkowity kontrast jej osobowości z ubraniem
- Amicia z A Plague Tale: Requiem to fantastyczna nastoletnia postać oraz siora
- Mae z Night in the Woods to ciekawie napisana humanoidalna kotka
I znalazło by się na pewno wiele innych żeńskich postaci z gier. Jest ich masa. Sporo też jest tych przesadzonych a więc seksapil na maksa i jedziemy. To zawsze się tak wydaje że pełno jest tych drugich bo takie postacie występują w głośnych grach. Więc automatycznie przyćmiewają te normalne kobiety/dziewczyny. Ale nie dajmy się zwieść bo tych fajnych i dobrze zaprojektowanych babek jest jest pełno. Nie muszą też być grywalne aby móc je docenić. Przykładowo dwie babki z Fallouta NV a więc ta z Goodsprings co ma psa i ta która siedzi w barze. Fajnie napisane postacie. Może to głównie głos ale pani co nas instruuje w Hitmanie? Bardzo fajnie dopasowany głos i profesjonalizm.
Więcej nie pamiętam ale też nie o to chodzi aby wymieniać masę postaci. Jest wybór, jest dużo postaci po jednej i drugiej stronie barykady że tak to ujmę. Czasami postać jest przesadnie pokazana ale wciąż jest fajną postacią np: 2B. Nieprawdopodobnie ponętna pani android ale też ciekawie napisana. Tyle, nie chcę spamować.

post wyedytowany przez SpookyYuuki 2023-05-05 16:18:22
05.05.2023 20:17
40
5
odpowiedz
MrChris
80
Pretorianin

Coś tak czułem że mieliście słaby kwiecień jeśli chodzi o kliknięcia. No i proszę, jest piękny clickbait żeby się kaska z reklam zgadzała.

05.05.2023 16:08
12
4
odpowiedz
CzyCieBoli
28
Konsul

To ma się sprzedać a nie być dobrym wzorcem.
Tak jak ten artykuł, ma łapać kliki, a nie musi mieć dobrego contentu.
Laska ma wyglądać w grze, przyciągać wzrok, a nie odpychać. Jakoś Nathan Drake to też nei pryszczaty rudy grubasek..

06.05.2023 19:42
55
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
TheFrediPL
109
Generał

Mężczyzna gdy widzi np Kratosa:
-Ale ma mięśnie, chce tak wyglądać.
Kobieta gdy widzi np Bayonette:
-Jak ona śmie być atrakcyjna?

W większości grach, męskie postacie są niczym Herkules, przystojne i umięśnione, albo przynajmniej jedna z tych cech, gdy gracz płci męskiej, tworzy męskiego bohatera to też zazwyczaj(nie zawsze bo niektórzy dla "beki" tworzą "mutantów") tak wygląda. Dosłownie nie spotkałem mężczyzny który się tego czepia, a wręcz jestem pewien, że jak ktoś zobaczył np tego znowu Kratosa, to postanowił iść na siłke.

post wyedytowany przez TheFrediPL 2023-05-06 19:49:06
06.05.2023 20:56
😂
58
4
odpowiedz
1 odpowiedź
PseudonimTwojaKsywka
13
Legionista

Teraz czekam na artykuł na temat nierealistycznego obraz mężczyzn w grach. A nie, czekaj, takiego artykuły nie będzie, bo nie pasuję pod modne trendy-polityczne. Jak widać redakcje bardziej interesuje pchanie swoich światopoglądów politycznych niż gry. Nie dziwi mnie, że autorka postanowiła się realizować na portalu o grach, gdzie niski poziom artykułów to standard, gdziekolwiek indziej artykuł by ten nie przeszedł. Istne dno.

I jeszcze wspaniały popis buty redakcji w komentarzach - to jest poziom największego portalu o "grach" w polskim Internecie, drodzy czytelnicy.

05.05.2023 16:35
kAjtji
20
3
odpowiedz
kAjtji
114
H Enjoyer

Ja tylko chciałem powiedzieć, że naprawdę doceniam japońską sztukę "tworzenia postaci kobiecych". Może po prostu jestem aż takim weebem żyjącym w bańce, ale mam wrażenie, że postacie kobiece to oni robić potrafią o wiele lepiej niż zachód, a na pewno mają takich więcej. W sumie mają całe gatunki gier czy fikcji ogólnie, gdzie większość lub wszystkie postaci to kobiety, często przeseksualizowane, ale przy tym dobrze napisane, ciekawe, z charakterem i rozwojem postaci na przestrzeni fabuły.

Nigdy nie sądziłem, że tak się stanie, ale - jest taka seria jRPGów na PCty, nazywa się Rance. Nigdy się nie spodziewałem, że to w niej znajdę dziesiątki dobrze i ciekawie napisanych postaci kobiecych (w tym wiele moich ulubionych) i to naprawdę dziesiątki, bo seria jest gigantyczna, powstawała od 1989 do 2018, a ostatnia jej odsłona to rekordzista z najdłuższym skryptem w historii gier. Szkoda, że na zachodzie seria praktycznie nieznana, może szerzej kojarzona z jednej animowanej adaptacji czy paru memów. Generalnie polecam sprawdzić, ale tylko pełnoletnim.

05.05.2023 16:35
21
3
odpowiedz
Ummon
60
Pretorianin
Image

To jest naprawdę interesujący temat - fajne badanie robił Riot, porównując które postacie z LoL, które są popularne na zachodzie vs. Chiny. Na zachodzie jest to "zdrowy" miks postaci pięknych i ciekawych, natomiast w Chinach wyłącznie przeseksualizowane postacie zarówno męskie jak i żeńskie. No ale po co, jak można napisać artykuł pod tezę na podstawie jednej gry, w dodaku Japońskiej.

05.05.2023 17:28
quark
26
3
odpowiedz
1 odpowiedź
quark
75
Generał

Nie chce mi się czytać całości więc tylko rzuciłem okiem. Czy dobrze widzę że autorka narzeka że obraz kobiet w grach w ogóle się nie zmienił a jako dowód przytacza same japońskie gry? xD

Pamietacie jak w remasterach Mass Effect usunięto "seksistowskie ujęcia kamery" które skupiały się na tyłku Mirandy? Nie no, obraz kobiet w grach nie zmienia się nic a nic xD

06.05.2023 20:49
John_Wild
😉
57
3
odpowiedz
1 odpowiedź
John_Wild
49
Okropnie_Wściekły_Dzik

Ake po co komu takie dylematy? Kobiety w grach mają wyglądać i tyle. Męskie postacie to też są atrakcyjni i umięśnieni faceci. Od rozwoju grafiki do tego stopnia, że w grach faceci przypinają facetów, a kobiety przypominają kobiety nikomu to nie przeszkadzało. Obecnie mamy straszne czasy. Kobiety oskarzają o seksim, dyskryminacje na tle płci przy byle okazji. Źle im to wróży, oj źle. Do wyglądu kobiet w grach też będą się przypieprzać? Ze takie atrakcyjne i ładniejsze od nich? A co im przeszkadza piękna panna w grze. To tylko gra.
Niech się wezmą do roboty i na siłkę marsz. Bo wyglądać to każdy by chiciał, ale ćwiczyć nie ma komu ;)

05.05.2023 21:41
A.l.e.X
46
2
odpowiedz
A.l.e.X
152
Alekde
Image

najlepszy obraz to są gry na steam w kategorii gry przygodowe dla dorosłych a biorąc pod uwagę ile jest tych gier i ile postaci kobiecych to jakby zsumować wszystkie growe bohaterki ze wszystkich innych gier jakie wyszył to i tak byłaby to namiastka tego ile bohaterek jest w tych opowieściach. Zapomniałem dopisać większość tych gier a są ich w zasadzie już setki to typowe gry przygodowe fabularne rozszerzone tylko o fragmenty dla osób 18+.

post wyedytowany przez A.l.e.X 2023-05-05 21:44:49
06.05.2023 09:55
assassin47
50
2
odpowiedz
5 odpowiedzi
assassin47
110
Konsul

Pragnę zauważyć że absolutna większość facetów w grach (szczególnie bohaterów których tworzymy w kreatorze postaci), to przystojni, umięśnieni wielcy faceci

07.05.2023 09:41
marcing805
60
2
odpowiedz
1 odpowiedź
marcing805
198
PC MASTER RACE

Nie wiem. Gry to tylko gry, po co sobie dorabiać do tego jakąś ideologię. Niech sobie wyglądają, jak chcą te bohaterki, jak wyłącze TV, to przestaną wyglądać.
Osobiście jednak uważam, że obraz tej znienawidzonej baby w TLoU2 jest mocno przekrzywiony, bo ND zrobiło mocno wiarygodny świat aż tu nagle zaserwowali babę, jakby wyjętą wprost z siłowni czy zawodów bokserskich. Nie chodzi o jej wygląd ale skąd ona w tym takim świecie znalazła żywność na budowę takich mięśni? Każdy inny jakiś taki wychudzony( Ellie), wymizerowany a ona jakby przyfrunęły z innej planety, dobrze odżywiona i wysportowana. W wizji świata, w którym 80% stworzeń chce zabić a i z podstawowymi dobrami, jak jedzenie jest ciężko jakoś nie mogę jej tu wpasować. Każdy ćwiczący jakiś sport wie, ze do budowy mięśni trzeba żywności i to dobrej a nie byle dziadostwa znalezionego w zniszczonym domu po wybuchu epidemii. Po prostu nie pasuje mi ona do świata zrobionego na potrzeby serii.

07.05.2023 20:53
BFHDVBfd
65
2
odpowiedz
BFHDVBfd
170
Requiescat in Pace

Przecież przez poprawność polityczną obraz bohaterek już się zmienia pierwsze przykłady z brzegu - mało kobieca Ellie oraz nienaturalna Abby z TLoU, szpetna Aloy z Horizona, czy też nadal ładna ale zdecydowanie bardziej ugrzeczniona Ada z Resident Evil 4. Nawet w Mass Effect Andromedzie twarze kobiet są nijak atrakcyjne, a przypominają mi bardziej twarze zachodnich feministek.

W Amerykańskich grach ciężko już uświadczyć jakiś ładnych pań, jedynie jeszcze Japońce mają w to jako tako wywalone ale to kwestia czasu. Residenty to gry głównie do zachodniego odbiorcy i już było widać ugrzecznienie postaci Ady.

Korelacja jest taka, że im więcej brzydkich pań z kolorowymi włosami jest lead designerami czy kimkolwiek kto odpowiada za kształt gry i postacie tym więcej będzie właśnie takich maszkarad jak Aloy.
Zresztą to nie tyczy sie jedynie postaci ale również dialogów, scenariusza, czy chociażby stanu technicznego gry. Jeśli nie zniesie się wymogów w korporacjach wymagających aby w firmie była określona liczba kobiet, murzynów, gejów czy jakiejkolwiek maści aktywistów społecznych - tym gry będą coraz gorsze.

08.05.2023 16:36
67
2
odpowiedz
Woojtron
1
Junior

Myślę, że obraz kobiet w grach ma szanse się zmienić... tylko najpierw wypadałoby te zmiany zacząć od siebie. Pani autorka jest albo masochistką albo hipokrytką (rzućcie okiem na Insta, który jest przybity do jej konta na grach online).

Ponadto co z przeseksualizowanym męskim wzorcem ? skoro jedno to i drugie, a nie hipokryzja jak w Mortal Kombat XI gdzie zawodniczki ubrano prawie z habity i prawie każdej ucięto piersi, za to faceci dalej mają ogromne bice i klaty.

Droga redakcjo. Czy na serio mam rozumieć, że wraz z odejściem starej gwardii w Polsce zostali sami hipokryci i osoby pokroju Jordana, który w którymś odcinku w gryTV doszukują się koniecznie seksizmu nawet tam gdzie rozmówca mówi, że ten nie występuje?
Rozumiem, że stara ekipa jednym słowem wymiatała, ale takimi ni w pi**ę ni w oko artykułami tylko się ośmieszacie bo to wychodzi z pod waszego szyldu, a ja jedyne co ten artykuł zmienił w moim życiu to to, że będę teraz sprawdzać na początek autorów artykułów i będę unikać pani Oli.

09.05.2023 09:19
Herr Pietrus
😊
70
2
odpowiedz
Herr Pietrus
234
Jestę Grifterę

... No i namówili!

No więc... Chłopcy, dajcie spokój, ogólnie to seksualizacja jest zła - najbardziej ta chora, azjatycka, z młodymi lolitkami - a to jest tylko publiczna opinia na temat uroczych majteczek, krótka, entuzjastyczna recenzja ze zdjęciem ilustracyjnym... Czytajcie, zamiast tylko gapić się na obrazki, jak jacyś jaskiniowcy!

https://www.instagram.com/p/CVvY2NZMBL2/

(BTW - absolutnie mi nie przeszkadza co autorka publikuje i że robi to publicznie, tylko niech mnie potem nie oskarża między wierszami w artykułach, że jestem prymitywem ze stepów Azji, bo lubię patrzeć na ładne panie, czasem takie w majtkach, albo że wszytko byłoby OK, gdyby Bayo była les - przecież lesbijskie porno lubią faceci, a w Azji dziewczyny lubują się w gejowskich mangach i anime :))

post wyedytowany przez Herr Pietrus 2023-05-09 11:52:56
21.05.2023 00:33
WolfDale
😂
77
2
odpowiedz
WolfDale
88
~sv_cheats 1

Dopiero teraz zauważyłem wpisy o instagramie autorki i dziwnym trafem został usunięty lub zablokowany dla niezaproszonych .

05.05.2023 20:39
Zdzichsiu
😉
43
1
odpowiedz
Zdzichsiu
150
Ziemniak

Proponuję zagrać w trochę więcej gier. W tym tekście widzę obraz kobiet w grach przez pryzmat poznawczy autorki, a nie grach ogólnie jako medium. Bardzo stereotypowy, który może by pasował w czasach pierwszej Lary, ale dziś jest nieaktualny.

Nie wiem, czy Bayonetta aż tak bardzo przyłożyła rękę do popularyzacji postaci kobiecych, bo przed nią było mnóstwo bohaterek w grach. Rozumiem, gdyby napisać coś takiego o Samus.

I tak swoją drogą, postacie męskie też są często przeseksualizowane. Może dlatego, że ludzie w grach lubią doświadczać power fantasy?

post wyedytowany przez Zdzichsiu 2023-05-05 20:43:44
05.05.2023 20:57
xandon
😉
44
1
odpowiedz
xandon
49
Generał

Oi, oi...

To jest jakiś jeden wzorzec kobiet w grach? Nie zauważyłem. Co gra to inna kobieta. Jak w życiu, ludzie są różni, kobiety są różne, mężczyźni są różni. A w świecie fikcji, czy to film czy gra, gdzie odbieramy treści wizualnie, wiadomo że będzie przeważać to, co się ludziom podoba wizualnie. Piękne kobiety, przystojni mężczyźni, charakterystyczne postaci, wyjątkowe typy, czasem przerysowane. No chyba, że to taki nieogarnięty jeszcze Heniek z początku Kingdom Come Deliverance ;-) A kobiecych kobiet, nie tych grających na prymitywnych instynktach, w grach nie brakuje. Taka Eunie z Xenoblade Chronicles 3, która kradnie show za każdym razem gdy pojawi się na ekranie, przyćmiewa głównego protagonistę, rozwala humorem, dialogami i cudownym akcentem. Kaine z NieR Replicant, silna i uroczo przeklinająca, dominuje grę swoją osobą i charakterem, wcale nie będąc głównym bohaterem. A czy ktoś w ogóle zwraca uwagę na artystyczną nagość Malenii w Elden Ring, kiedy dostaje od niej bęcki po raz 50-ty i drży słysząc sakramentalne słowa wyroku "I am Malenia, blade of Miquella". Ta wspomniana przez kogoś wcześniej babka z Control to w realu bardzo ładna i sympatyczna dziewczyna, widziałem kiedyś film jak oprowadzała po siedzibie twórców gry, specjalnie chyba została lekko "pobrzydzona" przy digitalizacji , dla wpasowania w mroczny klimat gry. Generalnie w dobrych grach, z klasą i charakterem, twórcy potrafią bardzo ładnie i bardzo różnie przedstawić postaci kobiece, zarówno przez wygląd, równie ważny głos, dialogi. Znajdzie się parę ciekawych, nieuprzedmiotowionych kobiet. Natomiast mało kogo interesuje zarówno nijakość, jak i sztuczne pchanie na siłę ideologicznych treści i schematów, to akurat zawsze irytuje.

Tak w ogóle, wybrać przykład Bayonetty i ekstrapolować na całą branżę gier to chyba dość ryzykowny pomysł. Ja np. choć jestem fanem N, to w Bayonettę nie grywam. Akurat nie moja bajka. Wszystko tam z boku wygląda na ostro przerysowane - bohaterka, świat, przeciwnicy, walki. Taki gatunek, formuła i stylistyka, jak ktoś lubi. Mało reprezentatywne dla całości branży - gdzie i bardziej realistyczne gry, i bardziej komiksowe, i poważne, i zupełnie niepoważne, itd. Nie widzę wspólnego mianownika. W takiej bohaterce nie doszukiwałbym się jakichś specjalnych głębokich znaków obecnych growych czasów. Podobnie jak w tym chłopaku, jak mu tam było, chyba Chai, z Hi-Fi Rush nie doszukuję się nowego wzorca herosa... Odlot i tyle.

Generalnie wydaje się, że dzisiejszy przemysł growy jest tak szeroki i różnorodny, że każdy znajdzie tam to, czego szuka. Ja np. choć gram w różne gry, to nie odnajduję tego, o czym pisze autorka. Widocznie gram w inne gry, albo na co innego zwracam w nich uwagę. A też "jestem fanem japońskich gier", konkretnie jRPG. Przy dziesiątkach godzin wspaniałego gameplaya, walk, fabuły i emocji, kilka "przypadkowych" najazdów kamery jakoś przeżyję. No chyba, że miałbym specjalnie kończyć niektóre z tych gier, aby podjąć jeszcze jakieś post-gameowe wyzwania, aby zdobyć jakieś specjalne punkty, aby za nie kupić bohaterom stroje kąpielowe. Tylko po co?

05.05.2023 21:22
45
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Jerry_D
73
Senator

Takie płacze o przeseksualizowanie kobiet w grach, a tu mamy cały gatunek, który na takich "zwyczajnych" bohaterkach, które nie szczują cycem stoi. Przygodówki.
Kate Walker - Syberie, April Ryan i Zoe Castillo - The Longest Journey i Dreamfalle, Rosa Blackwell - Blackwelle, Nico Collard - Broken Swordy, Grace Nakamura - Gabriele Knighty, Samantha - Gray Matter, Kathy - Kathy Rain, Elaine Marley - Monkey Islandy, Susan Ashwort i Mitzi - Cat Lady, Victoria McPherson - Still Life, Max i Chloe - Life is Strange, Edna - Edna & Harvey, Sadia - Memoria, Mae - Night in the Woods...

06.05.2023 10:29
52
1
odpowiedz
toyminator
89
Senator

Tak, zgadzam się! Najlepiej żeby w każdej grze, postacie miały zasłonięte wszystko, i najlepiej chodziły w habicie :) Naprawdę, już parę głąbów miało takie zapędy, żeby kobiety nawet kostek nie pokazywały, bo to skłania do grzechu XD Nie widzę niczego złego, żeby postać wyglądała seksownie. Raczej w grach brakuje różnorodności wyglądów. Rzadko są postacie brzydki czy po prostu normalne.
Ale żeby to wpływało na postrzeganie kobiet w świecie rzeczywistym? Niby jak? Jeśli ktoś ma rozum, to chyba widzi że masa kobiet się różni od siebie. I że nie każda musi mieć super ciało, golić nogi, czy ogólnie być gładka i pachnieć fiołkami. Ja tam nigdy nie lubiłem kobiet z wielkimi, przesadzonymi piersiami, czy z przerostem tyłka. Lubię zarówno drobne, jak i te co mają nieco ciałka(ale bez przesady, bo po prostu nie lubię za grubych) Niezbyt podobają mi sie też takie, o aparycji typowej modelki. Więc gdzie gry czy inne media na mnie wpływają? Ba, zacząłem od paru lat, zwracać większą uwagę na twarz, oczy, uśmiech. Potem na charakter i na końcu na ciało. Odpadają tylko naprawdę grube osoby, albo z większą nadwagą. Głównie z powodów zdrowotnych.
A co do świata rzeczywistego. To przecież sporo kobiet nie chce nosić staników, w Berlinie? Kobiety nie muszą nosić stanika na plaży. I coraz więcej miejsc na to będzie zezwalać. Na plaży sporo z was, ma tak małe majtki, że równie dobrze mogłoby ich nie być. A w lato tak skąpe sukienki, że można na latarnie wlecieć. Aczkolwiek człowiek z wiekiem się przyzwyczaja, i nie obraca się za każdym razem :P A to i tak coś normalnego, za ładnym człowiek się obraca i działa instynkt. Więc nie wiem gdzie seksualizacja w grach jest problemem? W Anime jest to dużo większy problem, szczególnie jak Japończycy uwielbiają robić seksowne loli z zbyt młodych dziewczynek( i to jest chore)

09.05.2023 13:48
😂
72
1
odpowiedz
Katoshi
44
Chorąży

Ktoś z was sprawdzał Instagrama autorki?? o LOOOOOOOL! I ona śmie pisać taki artykuł o seksualizacji bohaterek gier HAHAHAHAHAHAHAHA. No zaraz kwikne na śmierć!

16.05.2023 17:41
74
1
odpowiedz
Kamook
130
Generał

Powiedziała Pani z zdjęciami w bliźnie na insta.

post wyedytowany przez Kamook 2023-05-16 17:41:40
20.05.2023 12:43
76
1
odpowiedz
user43591317e6
1
Junior

I to przez gry musi wrzucać takie zdjęcia na insta...
"naturalnie padłam ofiarą wszechobecnej seksualizacji"

post wyedytowany przez user43591317e6 2023-05-20 12:46:30
28.05.2023 10:18
79
1
odpowiedz
robertp25
6
Legionista

pochwal się zdjęciami z instagvrama tutaj.
żenada by takie zdjęcia sobie robić

05.05.2023 19:16
papież Flo IV
😉
34
odpowiedz
papież Flo IV
99
Prymas Polski

Aż mi się przypomniała sytuacja jak za młodu, jeszcze konta tu nie miałem, chciałem tacie pokazać jakąś nowo zapowiedzianą gierkę, nie pamiętam jaką, ale musiała być dobra skoro nawet starszych próbowałem ją zainteresować. W każdym razie włączyłem GOLa i pierwsze co zobaczyłem to wywalona na cały ekran reklama jakiejś bieda mobilki z potężnie cycatą laską. Potem musiałem się tłumaczyć, że to tylko reklama była, a na tej stronie nic oprócz encyklopedii nie ma:-P. No, także jak to się mówi, kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem.
A co do tematu, to oprócz tych wspomnianych debilnych reklam, które były zmorą przez pewien czas to z innymi przykładami seksualizacji się nie spotkałem. Albo i się spotkałem, ale nigdy nie odebrałem to tak jak koleżanka felietonistka.

post wyedytowany przez papież Flo IV 2023-05-05 19:23:48
05.05.2023 20:32
😈
42
odpowiedz
1 odpowiedź
lucek993online
22
Chorąży

Ja zawsze lubiłem takie seksowne zimne ... ładnie mówiąc. Tak na pierwszą myśl nasuwają mi się:

- Yennefer z Wiedźmin 3
- Miranda Lawson z Mass Effect 2
- Nasty (Zołza) z Elex 2
- Lara Croft

i dodam, że jak jakiś facet nigdy nie zrobił przybliżenia na tyłek fajnej laski z gry to coś z nim nie tak :]

A najbardziej mnie zirytowała postać tej laski z Andromedy. Totalnie odklejona i nie pasująca do uniwersum. Grać kimś takim to aż się odechciewa.

post wyedytowany przez Admina 2023-05-05 20:33:10
06.05.2023 19:14
dzl
53
odpowiedz
dzl
112
John Yakuza

Bayonetta wcześniej zdawała się być biseksualną bohaterką (i istotną reprezentacją mniejszości seksualnych w grach wideo), a jej związek z Jeanne został przedstawiony odbiorcom dość jednoznacznie. Niestety, gdy Bayonetta z „trójki” rozwija swoją relację romantyczną z Luką (którego wcześniej traktowała raczej pobłażliwie), wprost sugeruje, że uczucie między nimi rodziło się od dawna, tak jakby wcześniej nie łączyło jej nic z Jeanne.

To jest headcanon, który stworzyli sobie fani. Fakt, w dwójce Jeanne wspominała, że mieszkają razem i jeżeli mnie pamięć nie myli Bayo zajmuje się domem podczas gdy Jeanne imprezuje. Ma to sens, bo to dwie ostatnie Umbrowe Wiedźmy, które w dodatku znają się z dzieciństwa.

Natomiast z Lucą Bayo flirtowała od "jedynki".
Po prostu jest teraz lament bo fani ubzdurali sobie jedno a developerzy zrobili drugie.

06.05.2023 19:21
54
odpowiedz
2 odpowiedzi
zellofo
77
Pretorianin

Autorka nie jest w stanie wytrzymać zasłużonej i rzeczowej krytyki i sięga po opcje banowania komentarzy? Nowe, nie znałem.
PS. Fajny IG, taki wcale nie przeseksualizowany i w cale nie udowadniający hipokryzji.

07.05.2023 15:23
Mqaansla
64
odpowiedz
Mqaansla
42
Generał

Jest pelno sensownych babek w grach, nawet w "pelnej burce" jak ktos ma takie prederencje. Ten artykul to nic innego jak kiepsko zawoalowany atak na graczy jakbysmy byli jakims uprzywilejowanym patriarchalnym borgiem... Ja podejmuje swoje decyzje i akurat nie rajcuja mnie renderowane oczne-cukierki, ale nawet ci smutni faceci czy dzieciaki ktore sie daja na to zlapac, jaką dokladnie zbrodnie popelniaja tym ze podobaja im sie kobiety czy ich reprezentacje, do czego sa predysponowani jak kazdy inny plciowo sie rozmnarzajacy gatunek na ziemi w skutek setek milionow jesli nie miliardow lat ewolucji gdzie w kazdym przypadku brak takiego zainteresowania skutkowal predzej czy pozniej "smiercia" tak predysponowanego genu we wszystkich egzemplarzach?
Pozatym co my jako gracze (gorzej: nawet nie docelowy target, bo to daleki zachod i daleko wschod) mamy z tym zrobic? Czy autorka patrzy na patologie monetarno-estetyczne* (drapierzne i toksyczne do granic bezprawia) w segmencie gier jako na wybor ludzi do ktorych sie odnosi? Za nagle gracze oswieceni ckliwym artykulikiem, obudza w sobie "supermoce przyjazni" i magicznie wplyna na "bastion patriarchatu" zwany rachunkiem ekonomicznym?
Pozatym, jesli to jest prosba o pomoc/akcje - od kiedy jest wlasciwe dolaczanie szyderstw z osob do ktorych jest ona kierowana? I tak, to jest atak, podobnie jak negatywny artykul na temat kosmetykow, w ktorym pojawily by sie slowa proznosc czy rozwiazlosc, jest atakiem na kobiety nawet jesli technicznie nie jest to powiedziane wprost...

Wyglada na to niestety, ze zachodnie rozmiekczenie mozgu w koncu dotarlo do polski.

*Patrz: mikrotranzakcje, pogarda dla autorytetow, sadyzm, etc...

post wyedytowany przez Mqaansla 2023-05-07 15:47:22
09.05.2023 13:06
Wrzesień
71
odpowiedz
Wrzesień
71
Idiot Doom Spiral

Innymi słowy, taka seksualizacja ma miejsce wyłącznie dla samej seksualizacji, nie wnosi do gry nic nowego i trudno ją uzasadnić czymkolwiek oprócz chęci wzbudzenia jak największego zainteresowania atrakcyjnym wizerunkiem bohaterki
Nie do końca rozumiem tok myślenia autorki i tego jak rozróżnia stopień umotywowania seksualizacji bohaterek w grach. Cały ten przykład z Bayonettą jak dla mnie tylko podkreśla, że to zawsze będzie kwestia perspektywy i nie da się jakoś systemowo oddzielić seksualizacji "uzasadnionej", od seksualizacji "dla samej seksualizacji".

Nawet na poziomie podświadomości wpływa na percepcję gracza. W moim przypadku rezultatem jest zobojętnienie, ale równie dobrze mogłoby być to przedmiotowe postrzeganie kobiet przez pryzmat ich fizyczności czy nierealistyczne oczekiwania wobec rzeczywistości. Bo skoro wszystkie silne bohaterki noszą skąpe, seksowne stroje, a ich figury wydają się absolutnie nienaganne, to znaczy, że takie właśnie są wartościowe kobiety, prawda?
Osobiście uważam, że tu jest tak naprawdę sedno tematu i fakt, że zbyt przesadnie podchodzimy dziś do kwestii utrwalania stereotypów. Takie łączenie kropek na zasadzie, że jak ktoś coś zobaczy na ekranie wystarczającą ilość razy, to od razu już nie będzie potrafił rozróżnić fikcji od rzeczywistości, to jest jednak spore uproszczenie. I ok, zgadzam się, że w pewnych przypadkach faktycznie przyswajanie pewnych treści może być szkodliwe, sam uważam, że np. w szkołach powinny być już mocny nacisk na zajęcia, które uczyłyby dzieciaki poruszania się w przestrzeni internetu i tłumaczył pewną umowność treści, które tam się znajdują. Ale bez przesady. Nie wszystko musi prowadzić do jakiejś kompletnie błędnej perspektywy, a większość ludzi jednak wychodzi czasem z domu i potrafi sama dostrzec, że między światem wirtualnym, a rzeczywistym jest jednak spora różnica. W moim przekonaniu korelacja między tym, że ktoś widzi przesadnie atrakcyjne kobiety w grach, a tym, że wyśle lasce dickpica jest jednak na tyle mała, że nie warto od razu wypowiadać wojny temu pierwszemu.

I jeszcze na koniec nasuwa mi się taka luźna myśl odnośnie podobnej kwestii w filmach. Doskonale pamiętam jak jeszcze z 10-15 lat temu wszyscy (w tym ja) zgodnie narzekali na to jak nierealistycznie wyglądają postacie w niektórych produkcjach. Wystarczy przypomnieć te głupie młodzieżowe filmy, gdzie szkoły składały się niemal wyłącznie z megaprzystojnych, wysportowanych kolesi i długonogich lasek o idealnie gładkich twarzach. Oczywiście wszyscy grani przez 30-letnich aktorów. Wtedy wszyscy się z tego śmialiśmy i powszechne było pytanie, czemu postacie w filmach nie mogą wyglądać jak normalni ludzie?
Tyle, że dziś oglądam sobie te przyjazne wszystkim produkcje netflixa i innych wytwórni, pełne grubych, pryszczatych normalsów i coraz częściej myślę sobie "Kurde, ale brzydcy są ci zwykli ludzie. Dajcie mi znowu oglądać pięknych, atrakcyjnych aktorów, niech znowu będzie nierealnie". Tak że no... careful what you wish for, bo kiedyś może się spełnić ;)

21.05.2023 02:21
78
odpowiedz
zanonimizowany1387132
0
Centurion

Przecież kobiety same die uprzedmiotowiają - w sumie o to chodzi -)

13.09.2023 23:16
80
odpowiedz
airtns
1
Junior

Fajeo fotki na instagramie moja droga. Tak odnosząc się do seksualizacji kobiet xD.
[link]

05.05.2023 15:54
|13|
😂
4
odpowiedz
|13|
81
walas85

Czy obraz kobiet w grach ma szansę się zmienić (i dlaczego nie)

Tak.

05.05.2023 15:59
Wronski
7
odpowiedz
1 odpowiedź
Wronski
31
Senator

Przeseksualizowane postacie kobiece na dobre zadomowiły się na rynku gier wideo i wygląda na to, że nigdzie się nie wybierają.

Wydaje mi sie ze to byl bardziej koncept Japonczykow ale jest na to logiczne wyjasnienie, ciagla praca, brak wolnego czasu a fantazje rosna.

05.05.2023 16:00
Raistand
8
odpowiedz
Raistand
185
Legend

TL. DR.

05.05.2023 16:35
22
odpowiedz
1 odpowiedź
noobmer
57
Generał

Mężczyźni to bardzo proste istoty, lubimy ładne kobiety i niestety brzydkim musi przejść to przez gardło.

post wyedytowany przez noobmer 2023-05-05 16:38:03
05.05.2023 18:56
KA.EL
30
odpowiedz
7 odpowiedzi
KA.EL
42
Pretorianin

Informacja do wszystkich czytelników, którzy zapominają o podstawowych zasadach netykiety. Jeśli tekst się nie podoba, masz prawo do zamieszczenia krytycznego komentarza.

Każde odwołanie się ad personam, obraza, a także mniej lub bardziej świadoma seksualizacja są stanowczo potępiane i BĘDĄ nie bieżąco usuwane. Prosiłbym też o odwoływanie się do TREŚCI artykułu, ale do tego nikogo zmusić nie mogę - jednakowoż, uwagi oparte na tytule, płci autorki czy jakichkolwiek czynnikach zewnętrznych świadczą tylko o wątpliwej kulturze komentującego i braku wiarygodności merytorycznej jego komentarza.

05.05.2023 19:14
33
odpowiedz
Arturo1973
78
Konsul

To niby jak mają wyglądać kobiety w grach? Jak Anna Grodzka albo Conchita Wurst?

05.05.2023 19:25
😊
35
odpowiedz
3 odpowiedzi
Demilisz
206
Generał

Ojej, biała pani z Europy ma problem z tym, jak Japończycy tworzą postacie kobiece?

Lej łzy, oni mają Twoją opinię w poważaniu :)

Bo skoro wszystkie silne bohaterki noszą skąpe, seksowne stroje, a ich figury wydają się absolutnie nienaganne, to znaczy, że takie właśnie są wartościowe kobiety, prawda?

Nie, ale niezmiennie mnie bawi jak wojujący lewicowi powtarzają argumenty prawicowego katola Jacka Thompsona sprzed 20+ lat.

taka seksualizacja ma miejsce wyłącznie dla samej seksualizacji, nie wnosi do gry nic nowego i trudno ją uzasadnić czymkolwiek oprócz chęci wzbudzenia jak największego zainteresowania atrakcyjnym wizerunkiem bohaterki.

Znaczy coś jak różnorodnosć i inzkluzywność, będące celami samymi w sobie, które do historii nic nie wnoszą, ale pozwalają działom marketingu łatwo przekierować wszelkie dyskusje o grze (zwłaszcza te niepochlebne) na wojnę kulturową i awanturę o rasizm? :)

„trójce” mamy do czynienia z zupełnie inną Bayonettą niż w dwóch poprzednich częściach.

spoiler start

Może dlatego, że tak właśnie jest?

spoiler stop

post wyedytowany przez Demilisz 2023-05-05 19:42:14
05.05.2023 17:28
kmicic66
27
odpowiedz
4 odpowiedzi
kmicic66
35
Centurion
Image

Uwielbiam grać postaciami kobiecymi, ale normalnymi, a nie wyglądającymi jak po liftingu w Photoshopie mocarnymi seksbombami. Maxine z Life is Strange, Aloy z Horizona, Lara z Tomb Raidera, Amicia z A Plague Tale, itd. Wspaniale mi się również grało w BioShock Infinite, gdzie stale nam towarzysząca Elizabeth jest cudowną postacią. W grach, w których jet możliwość wyboru płci zawsze wybieram kobietę, np. Kasandra w Assasin Creed Odyssey czy w The Division, gdzie stworzyłem sobie kobiecą postać, którą prezentuję. Sumując, granie kobiecą postacią daje mi dużo więcej przyjemności i zadowolenia z gry niż męską.

05.05.2023 19:12
Persecuted
32
odpowiedz
Persecuted
157
Adeptus Mechanicus

Tekst całkiem ciekawy, bo można poznać perspektywę graczki, czyli mimo wszystko mniejszości w kontekście "dużych" gier, nie będącej zazwyczaj rynkowym "targetem" dla takich produkcji. Niemniej z samą tezą felietonu, co do idealizacji kobiet w dziełach wirtualnej rozrywki, nie do do końca się zgadzam. Dla wielu osób gry są po prostu formą eskapizmu, ucieczki od rzeczywistości, swego rodzaju wrotami do innego (lepszego?) świata, w którym wszystko jest wyidealizowane i ma służyć spełnianiu naszych fantazji. No i warto zauważyć, że ta idealizacja dotyczy także męskich protagonistów (rzadziej postaci pobocznych), którzy najczęściej są umięśnionymi przystojniakami, wyrywającymi najlepsze laski, co raczej nie odzwierciedla codzienności większości graczy... Ludzie bardzo często sięgają po gry, bo chcą poczuć się wyjątkowo i robić w nich to, czego nie są w stanie robić w prawdziwym życiu, za co ciężko ich winić.

Zgadzam się natomiast co do seksualizacji bohaterek. Gdyby gry traktowały w podobny sposób facetów (np. zmuszając ich do ciągłego paradowania z nagim torsem albo w obcisłych slipach, celowo eksponujących okazałe przyrodzenie), to jako męskiego odbiorcę pewnie też by mnie to wkurzało, toteż rozumiem panie, które mogą drażnić bohaterki "wymachujące tyłkiem czy cyckami do kamery".

Przyznam też, że pewnej rzeczy nie rozumiem. Autorka napisała:

Bayonetta okazuje się przypadkiem w pewnym sensie wyjątkowym, bo jej seksualność jest widoczna i znacząca w każdym aspekcie jej przygód. Co więcej, jej seksapil nie okazuje się czymś, co przypisuje jej otoczenie – jak dzieje się w odniesieniu do większości bohaterek, które najpewniej wcale by nie chciały być odbierane głównie przez pryzmat swojego ciała. Z kobiecej perspektywy taka niechciana uwaga to jedna z najmniej przyjemnych rzeczy, jakie mogą się nam przytrafić. Bayonetta nie jest seksualizowana, tylko sama dumnie eksponuje swoją seksualność. Nikt jej nie uprzedmiotawia, nikt jej nie seksualizuje – to ona sama otwarcie pokazuje swój seksapil światu.

Ale jak to rozumieć w kontekście gier? Jak odróżnić świadomy i uzasadniony seksapil bohaterki, od wymuszonego i narzuconego jej przez twórców? Rozumiem jaskrawe przypadki, w których kobiety o idealnych figurach są ubierane w obcisłe i skąpe ciuszki (np. Mortal Kombat, Injustice czy większość skinów w LoLu). Ale co z bohaterkami, które są po prostu atrakcyjne fizycznie? Np. Lara Croft (TR), Kassandra (AC:O), Eivor (AC:V), Jill Valentine (RE3:R), Marianna (The Medium), Faith (Mirror's Edge) albo Shiva (RE5)? Zwłaszcza, że wiele z nich to po prostu przeskanowane modele prawdziwych modelek czy aktorek.

post wyedytowany przez Persecuted 2023-05-05 19:16:41
05.05.2023 16:07
10
odpowiedz
1 odpowiedź
micin3
137
Buc

Przykład Bayonetty to raczej jakiś potworek scenariuszowy lub zmiana kogoś u góry na bardziej konserwatywnego, bo zmiana obiektu westchnień była po prostu sztuczna i wciśnięta na siłę. I ogólnie nie zgadzam się z tezą, gdyż jest postawiona wyłącznie pod jedną postać, zupełnie ignorując kobiety z innych gier AAA.

Bo obraz kobiet w grach się na szczęście zmienia - co nie wszystkim się podoba. Bo oprócz Bayonetty, jest chociażby Ellie z Last of Us czy Alloy z Horizon, które nie wpisują się w „gamerskie kanony piękną”, i raczej nie są aż tak przedmiotowo opisane. Sam obraz kobiet także się trochę rozmywa - coraz częściej są one traktowane na równi z głównym bohaterem (Callisto Protocol, Star Wars: Jedi Survivor żeby wymienić jakieś nowości) jak i z dość prostego podejścia gamedevu do płci - czyli każdy z każdym.

W takich nowych grach od Ubisoftu, który jest w sumie największym i najłatwiej przyswajalnym "mainstreamem", nie ma znaczenia, jaką płeć się wybierze. Każdą gra się tak samo, bohater czy bohaterka mają takie same opcje romansów. Ostatnie gry Bioware podchodzą podobnie, ciężko mi wymienić jakąkolwiek ostatnią grę AAA, gdzie kobieta przedstawiana jest jako bimbały z nogami.

Jedyną ostoją spermiarstwa i żenady pozostają gry z Korei/Japonii, gdzie w MMO wciąż im lepsza zbroja, tym więcej widać ciała (oczywiście tylko w przypadku kobiet, mężczyźni muszą być opancerzeni od stóp do głów), a postacie są tak żenująco przedstawione, że aż odechciewa się grać (np. mechaniczka z Final Fantasy Boy band Edition). W zachodnich grach IMHO kobiety już nie są damami w opresji - nie to oczywiście, że są dobrze napisane, ale definitywnie widać znaczny progres od tego, co było jeszcze 10 lat temu.

05.05.2023 16:56
23
odpowiedz
10 odpowiedzi
Feminista
37
Pretorianin

Słusznie. Gry powinny zyskać trochę na dojrzałości a nie być nadal rozrywką typowo dla dzieci. Mamy XXI wiek a w grach nadal kobiety wyglądają wszystkie tak samo, gry zwyczajnie zakłamują rzeczywistość. Chwała twórcom, którzy podejmują próby zmiany tego szkodliwego wizerunku. Jeśli postacie w grach mają być autentyczne, wyraziste nie mogą wyglądać w jeden sposób. Jeśli jestem zwyczajnym, przeciętnej budowy chłopakiem nie mam ochoty stale oglądać napakowanych kolesi, ciężko mi się z nimi identyfikować.
Tak samo: gdzie się w grach kobiety otyłe na przykład? Przecież to jest jakieś chore.
Świat jest różnorodny, to i gry, które przecież mają symulować prawdziwe życie, muszą stać się w końcu różnorodne.

05.05.2023 19:37
Sir klesk
😍
37
odpowiedz
Sir klesk
265
...ślady jak sanek płoza

Via Tenor

hmm zobaczmy co tam w sekcji komentarzy .... ---->

07.05.2023 09:54
Cainoor
61
odpowiedz
1 odpowiedź
Cainoor
280
Mów mi wuju

Po lekturze Arts miałem juz przybijać piątkę autorce, ale przed napisaniem posta przejrzałem komentarze. Pominę te fapiarskie. Jednak w kilku wyżej było sporo przykładów gier, gdzie kobieta jako główna bohaterka nie podlegała seksualizacji dla zewnetrznego odbiorcy. Mój ostatni przykład to Elie z The Last od Us 2. Jednak to głównie gry zachodnie, gdzie progresywna kultura od lat stara się zmienić podejście do kobiet. Czy to Hollywood, czy gamedev. I trzeba przyznać, zmiana jest dosyć skuteczna. Chociaż trwa juz bardzo długo. Natomiast na dalekim wschodzie jest zupełnie inaczej. Imo tam nawet tzw kultura zachodnia weszła tylko powierzchownie, bez głębi. I tym samym transformacja wspomnianej seksualizacji nie wystartowała, albo jest na bardzo wczesnym etapie. Nie widzę zmiany za mojego życia. I dla mnie to może i dobrze, ale dla next gen córek z tamtego regionu może już niekoniecznie.

09.05.2023 02:40
anotterkind
69
odpowiedz
anotterkind
2
Junior

Świetny tekst pani Aleksandro! Kropla drąży skałę.

05.05.2023 16:33
BigBadSnake
19
odpowiedz
10 odpowiedzi
BigBadSnake
76
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Fajny, osobisty tekst, Ola, w sumie rozumiem perspektywę : )
Tak wchodząc z nim w rozmowę. Odpowiedzią na część takich problemów jest różnorodność i dorzucanie kawałków krok po kroku do puli.

Zarówno Panie, Panowie jaki i reprezentanci mniej doprecyzowanych tożsamości potrzebują kogoś, o kim mogą pofantazjować, do kogo powzdychać, na kim się wzorować, choć to niemożliwe (dla chłopaków był to choćby Arnie w ejtisach, najntisach... czy to było zdrowe, to zapytajcie kolesi, którym siadły stawy i nery, ale to inna historia). Zawsze będą heroiny, boginie, herosi, bogowie oraz ich warianty jako obiekty pożądania. To IMO kwestia równowagi, by obok tych żywych przesad pojawiali się bohaterowie, którzy są fajni i więksi niż życie, a jednak bardziej ludzcy (albo przejmujący kontrolę jak Bayonetta w 1 i 2). I to się IMO powoli zmienia na plus. Kolega wyżej wymienił trochę przykładów. Od siebie dodam bohaterkę Control, ładną kobietę, ale nieprzeseksualizowaną, w dodatku skupioną na czymś konkretnie innym, osadzoną w grze skupionej na czymś konkretnie innym.
Jeszcze nie jesteśmy w takim miejscu pełnej równowagi, może nigdy nie będziemy do końca, ale warto próbować i nie tracić wiary.

A teraz pytanie do co niektórych wokalnych.
Bo Wy wiecie, po co jest felieton, Czytelnicy? Tak na pewno wiecie?
Jest, żeby się opinią podzielić, przemyśleniem, czasem rzucić wyzwanie czyjemuś sposobowi myślenia. Takie one te felietony były od czasów Bolesława Prusa i Sienkiewicza, jak nie wcześniej (jak ci dwaj się hejcili, och, man - no, a przynajmniej Prus Heńka hejcił), a Wy się o taką formę dziennikarską prujecie jak stare prześcieradła. Jakbyście się wczoraj urodzili. A to gatunek dziennikarski kilka razy starszy od najstarszych z Was. Wiele się nie zmienił od tego czasu.

Te felietony są po to, żeby trochę sprowokować, trochę przekazać przemyśleń, a trochę wiedzy i odmiennej perspektywy. Wy się chyba obrażacie na to, że to tekst, z którym nie możecie się zgodzić, że to inna perspektywa - sorry, ale często tak wyglądają Wasze odpowiedzi. Przynajmniej ci najgłośniej zawodzący. Nie patrzycie na to, czy to jest dobry tekst - a taki np. felieton Oli po prostu jest - tylko czy pasuje Wam do światopoglądu.

+ Mówcie kobiecie, jak ma odbierać teksty kultury, które dotyczą kobiet. No słodkie, naprawdę xd

Nie pasuje? -> PANIC BUTTON I DO ATAKUUUUUU!!!!!

post wyedytowany przez BigBadSnake 2023-05-05 16:35:34
05.05.2023 19:34
Kaniehto
36
odpowiedz
1 odpowiedź
Kaniehto
63
Generał

Dobry tekst, ale tutaj niestety nie dotrze, więc współczuję autorce :)

05.05.2023 17:06
24
-12
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1370474
2
Konsul

W fikcji jest zbyt wiele seksualizacji i uprzedmiotowienia kobiet. Jest to bardzo irytujące, że prawie wszystkie postacie męskie są zawsze traktowane poważniej w projektowaniu i narracji, podczas gdy postacie kobiece są w tym dokładnym przeciwieństwem. Nie ma szacunku, przyzwoitości ani godności dla płci żeńskiej. Postacie kobiece powinny być tworzone z zamiarem inspirowania graczek i graczy, a nie tworzone przez mężczyzn dla mężczyzn lub w niektórych przypadkach przez kobiety dla mężczyzn. Ten świat jest tak wyraźnie napędzany patriarchatem, że nawet w fikcyjnym świecie naciska na narrację pojęciową, że kobiety są stworzone dla mężczyzn i będą im podporządkowane.

Opinia Czy obraz kobiet w grach ma szansę się zmienić (i dlaczego nie)