Czwarty odcinek podcastu GRYOnline.pl jest trochę nostalgiczny. Nasi redaktorzy wspominają bowiem minione lata z perspektywy branży gier, analizując, co się zmieniło, i czy kiedyś rzeczywiście było lepiej.
Tym razem debiutujący zgodnie z harmonogramem, czwarty odcinek podcastu GRYOnline.pl przyniósł dyskusją równie ogólną, co nostalgiczną. Nasi redaktorzy – w składzie: Michał Mańka, Marcin Strzyżewski i Adam Zechenter – postanowili bowiem rozprawić się z twierdzeniem, jakoby „stare” gry były lepsze niż nowe, a deweloperzy bardziej uczciwi i pracujący z pasji, a nie z jedną ręką w portfelach swoich klientów.
Podcastu GRYOnline.pl wysłuchacie w serwisach Spotify, Apple Podcast i Anchor.fm. Linki do nich znajdziecie poniżej.
Podcast GRYOnline.pl w Spotify
Podcast GRYOnline.pl w Apple Podcast
Podcast GRYOnline.pl w Anchor.fm
Temat rozpatrywany jest z różnych punktów widzenia – zarówno od strony dużych twórców gier, niemogących dzisiaj pozwolić sobie na większe ryzyko, jak i autorów „indyków”, którzy w ostatnich latach dość mocno się sprofesjonalizowali. Czy to oznacza, że obraz samotnego dewelopera piszącego grę należy włożyć do księgi mitów?
Inną ciekawą kwestią poruszoną w czwartym odcinku podcastu GRYOnline.pl jest marketing bazujący na nostalgii graczy (i nie tylko). Czy twórcy gier nie mają pomysłów na nowe marki? A może celowo wracają do serii, których korzenie sięgają lat albo dekad wstecz, bo wiedzą, że to im się opłaca? Dowiedzcie się, jakie jest zdanie Michała Mańki, Marcina Strzyżewskiego i Adama Zechentera na ten temat.
Kolejne odcinki podcastu GRYOnline.pl będą publikowane w każdy piątek.
Więcej:Spotify zmaga się z dużą awarią. Odtwarzanie muzyki jest praktycznie niemożliwe
12

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.