W Parku Jurajskim znalazł się błąd, który umknął twórcom filmu, ale nie najbardziej spostrzegawczym fanom. Czy zauważyliście rękę, której nie powinno być?
Źródło fot.: Universal Pictures
Park Jurajski to klasyk kina przygodowego mający już prawie 30 lat. Fani nadal wracają do tego filmu i jak się okazuje, kolejny seans może pozwolić na odkrycie nowych rzeczy. Twórcy nie zauważyli błędu w jednej ze scen – a czy Wy go dostrzegliście?
Sytuacja dotyczy momentu, w którym raptor otwiera drzwi do kuchni i wyrusza na poszukiwanie swoich ofiar w postaci dwójki dzieci – Lexa i Tima (via GameStar). Błąd możecie zobaczyć na poniższym materiale:
Najwyraźniej było coś nie tak z modelem dinozaura – znajdował się w niewłaściwej pozycji i potrzebna była ingerencja jednego z filmowców. Pracownik ekipy wyciągnął więc rękę i ustawił raptora w odpowiedni sposób. Podczas oglądania Parku Jurajskiego ten szczegół może umykać, bo nieświadomego widza pochłaniają przedstawiane wydarzenia i wzrok jest skierowany w inne miejsce. Poza tym bez dokładnego przyjrzenia się można było uznać, iż tam niebezpieczne stworzenie po prostu zamachało ogonem.
Może Cię zainteresować:
Komentujący scenę na forum Reddit przyznają się, że nie zauważyli wcześniej błędu, mimo że oglądali Park Jurajski jakieś setki razy. Inni z kolei skupiają się na przedstawieniu dinozaurów i uważają, iż mimo postępu technologicznego i opisanej gafy, nie było w kinie lepiej oddanych prehistorycznych stworzeń. Przypomnijmy, że film dostał nawet Oscara za efekty specjalne, co dowodzi jego klasy w tym aspekcie.
6

Autor: Krzysztof Lewandowski
Studiował dziennikarstwo, filologię polską i psychologię realizowane na UKSW, UW i SWPS. Tam napisał m.in. pracę dyplomową poświęconą współczesnej roli czarno-białego kina. W GRYOnline.pl pracuje od sierpnia 2021 roku. Pisze artykuły oraz recenzje gier, filmów i seriali, a od lipca 2023 roku zajmuje stanowisko specjalisty ds. kreowania treści w dziale Paid Products. Jest autorem artykułu naukowego „Dynamika internetu a zachowania językowe" opublikowanego w książce „Relacje w cyberprzestrzeni”. Współtworzył słownik nazw miejscowych warszawskiej dzielnicy Wawer. Próbował sił z wierszami, ale w przyszłości wolałby napisać powieść. Pisanie w sieci zaczął na portalu GameExe.pl w wieku 14 lat. Najpierw recenzował książki, ale na tym nie poprzestał i na różnych portalach internetowych oceniał gry, filmy, seriale czy komiksy. Najbardziej podobają mu się motywy surrealistyczne i gry RPG.