Hahahahaha... szkoda, że nie kara śmierci. Kolejna hamerykańska bzdura. Jak się czyta te brednie, to aż wzrasta sympatia do bin Ladena.
bzdura, czy nie bzdura tego nie wiem.
Mnie natomiast zastanawia w jaki sposób przy rosnących lawinowo przepustowościach inetowych, przy malejących też lawinowo cenie nagrywarek CD/DVD dystrybutorzy poradzą sobie z tym problemem. Przecież to co się dzieje dzisiaj to parodia - płyta która ma wyjść, w sieciach p2p ma premierę tydzień wcześniej i dziesiątki tysięcy osób to ściągają udostępniają.
Kiedyś były to mp3, teraz gry i filmy, od niedawna spokojnie można się pokusić o ściągnie filmów w jakości DVD.
Mark - jak sobie z tym poradzić?
Muzyka:
- sprzedaż w sieci typu i-pod. Niska cena, możliwość kupna pojedynczych utworów. Koniec z wyciąganiem kasy przez płyty z jednym hitem i śmieciami, składankami itp. Jasne, że wiele osób i tak będzie ciągnąć z p2p ale, jak wskazuje popularność i-poda mnóstwo ludzi chce legalnej i taniej muzyki w sieci. Wiadomo, że pewnej bariery cenowej nie da się przeskoczyć. Dla jankesa 1$ za utwór to jest nic, u nas musiałby kosztować złotówke. Ale to w sumie zmartwienie dystrybutorów.
- filmy. Koniec z opóźnianiem premier w różnych krajach, wydawaniem co kilka miesięcy tego samego w nowej cenie (edycje rozszerzone), obniżenie chorych cen płyt DVD. Lepsze filmy. Ludzie lubią chodzić do kina i chodzą - tyle tylko, że na wiele filmów szkoda po prostu czasu, nie mówiąc nawet o cenie biletów. Mniej, a lepiej. Zamiast DVD - sprzedaż bezpośrednio w sieci, tak jak i-pod tylko dla filmów. Taniej = więcej chętnych
- gry, programy - ceny i jakość. Mnóstwo ludzi ściąga gry i wywala je po kilku minutach. Wychodzi mnóstwo śmiecia, różne serwisy różnie te gry oceniają, demo nie jest obiektywne. Dobry single + dobry multi + dystrybucja w sieci = więcej klientów.
Dystrybutorom itp. wcale się nie dziwię, fajnie jest rąbać ludzi sprzedając im shit po wysokich cenach i nic dziwnego, że bronią swojego jak lwy. Ale ludzie też się muszą bronić.
Gonsiur ---> To jesteś najgorszym przykłądem gówna z sieci...
[edit]
Może trochę za ostro się wyraziłem. Jednak naprawdę tak uważam. Ci co tylko sciągają, a nie udostepniają to najgorszy rodzaj przestępców-pasożytów :)
Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2004-09-14 13:05:27]
Gonisur --> Tylko w Kazaa mozna tak zrobic. W innych sieciach sciagajac udostepniasz.
bez zbednego lania wody: dobra kara, nie jest zla.
p2p to jedno wielkie szambo, w ktorym plywaja gowna i gowienka, potocznie zwane prawdziwkami ;)
no dobra ale jakieś kary muszą być.
Mi by się nie chciało iść po kartę kredytową, potem mozolnie wklepywać numerków by zapłacić 1zł za mp3 które ściągam.
Znacznie łatwiej i szybciej moge to ściągnąć z DC czy BT czy emule.
a na samej górze szamba, jakim jest p2p unoszą się orzeszki ziemne, które ściągają tak trochę tylko...
Gry na pewno nie kupię !
No może czasem jak coś jest tego warte, a p2p jest potrzebne i napewno nie zniknie, fani nie pozwolą. Może kiedyś w USA, ale u nas to napewno nigdy i możemy spać spokojnie.
niestety, moge sie pochwalic tym, ze sciagam tylko to, co jest mi potrzebne - zazwyczaj z polek sklepowych. jakiez to dziwne w tym kraju na wisla, nieprawdaz?
Za kilka lat 90% gier to będzie rozrywka online - płatna za czas gry lub coś w tym stylu. Do rzadkości będą należeć tytuły nie komunikujące się z jakimś serwerem. Gry to nie problem.
Styl myslenia polityków USA - 5 lat za udostępnianie powyżej 1000 plików i zarabianie na tym
Styl myślenia polityków z UE - dopieprzmy wszystkim podatek 300% doliczany do cen łącz internetowych który zrównoważy straty wyrządzone przez p2p
Styl myślenia Chińczyków- kopiujemy po kosztach 5 centów od sztuki i sprzedajemy reszcie świata