160 stron koncepcji scenariusza Elden Ringa przekonało FromSoftware, że reżyser filmu jest superfanem, któremu można zaufać
Choćby to miało być arcydzieło, to jestem przeciwny samemu pomysłowi robienia filmu z tego. A konkretniej, robieniu z tej gry kolejnej franczyzy, którą za parę lat wszyscy będą rzygali. Dzisiaj wszystko co osiągnie duży sukces musi dać początek niekończącej się serii filmów, pierdyliardowi spin-offów, seriali na netfliksie i komiksów. Elden Ringowi na razie do tego daleko, ale film to pierwszy krok, a obok widzimy podobny ruch z Sekiro, plus mamy słowa samego Miyazakiego, który chce z Elden Ringa zrobić dużą markę. Rozwadniając w ten sposób oryginał i go obrzydzając (patrz przypadek Gwiezdnych wojen czy Wiedźmina, który dla wielu teraz jest synonimem gównianego serialu na Netfliksie). NIech gra będzie grą i niczym więcej.
Oprocz tego ze jest fanem, to robi calkiem dobre sci-fi (Sunshine, Dreed, Ex Machina, Annihilation), ktore ma pomysl na siebie.
Moze cos z tego bedzie dobrego.