Kurde klimaty Blood Dragon : )))) miód i poezja - brakuje takich gier, ale konwencja "trialsowa" :/ powaliło ich trochę... nie widzi mi się to za bardzo.
Lata 80. ubiegłego wieku to dla wielu graczy i twórców gier okres nostalgiczny. Masa kultowych filmów, dziwaczna moda i muzyka, którą artyści lubią obecnie samplować są charakterystycznymi elementami tego okresu. Dzieckiem nostalgii do minionych lat niewątpliwie był Far Cry 3: Blood Dragon. Ten eksperyment Ubisoftu została całkiem dobrze przyjęty przez growy światek. Dlatego nie trzeba było czekać strasznie długo by zobaczyć słowa Blood Dragon w tytule innej gry od tego wydawcy. Tym razem padło na cykl Trials. Czy Trials of the Blood Dragon jest chociaż w połowie tak interesujące jak przygody Rexa Colta?