Komentarze do gry: Space Quest III: The Pirates of Pestulon

Forum Gry Przygodowe
Dodaj komentarz
25.10.2008 14:44
1
odpowiedz
Karmazynowy_Illan_NPC
2
Centurion

Grał ktoś w to?

28.10.2019 22:24
Fidrek
2
odpowiedz
Fidrek
19
Centurion

GOG wydał wszystkie 6 części w pakiecie. Dobra klasyka polecam.

12.11.2020 09:29
3
odpowiedz
Fokcuf
21
Pretorianin
7.5
PC

Klasyka przygodówek, ze świetnym humorem i grafiką VGA.

06.03.2026 12:00
Wiedźmin
4
odpowiedz
Wiedźmin
59
Legend
Wideo
8.5
PC

Space Quest III to świetna gra przygodowa od studia Sierra. Gra została wydana w 1989 roku. Pojawiła się na komputerach Pc, Macintosh, Amiga, Atari ST. Sierra była w świetnej formie pod koniec lat osiemdziesiątych, a dzięki ich grom przygodowym zawsze można poczuć wiele radości. Trójka dorównuje kosmicznym standardom wyznaczonym przez pierwszą część. Space Quest III utrzymuje równowagę między humorem, akcją i napięciem, która w kolejnych częściach (SQ 4-6) była już mocno przechylona w stronę humoru. Do tego opowiada w sumie najfajniejszą historię z sześciu części Space Quest świadczącą o dużym dystansie do siebie programistów Marka Crowe'a i Scotta Murphy'ego, którzy samych siebie wstawili jako postacie do gry video. Fabuła w sumie jest tak absurdalnie śmieszna i niedorzeczna, że jeśli ktokolwiek mógłby sobie pozwolić na takie szaleństwo to właśnie twórcy Space Quest, bo ta seria Sierry pod względem humoru jest najbliższa temu co prezentowały przygodówki wielkiego konkurenta LucasArts.
Gameplay. Wcielamy się ponownie w sympatycznego Rogera Wilco. Trójka kontynuuje wydarzenia z poprzedniej części. Roger Wilco dryfuje przez kosmos w kapsule ratunkowej, która jest wciągnięta przez ogromny frachtowiec. Naszym celem jest zdobycie i naprawa statku kosmicznego, by wyruszyć na podbój kosmosu. Gdy statek jest gotowy do lotu odwiedzamy wedle uznania kilka różnych planet w galaktyce. Stanowi to ogromną różnicę w porównaniu ze ściśle liniową progresją dwóch pierwszych Space Questów, a nawet ma wiele wspólnego z ideologią otwartego świata serii King’s Quest, gdzie również mamy swobodę ruchów przy odkrywaniu świata. SQ 3 dając swobodę w podróżowaniu po kosmosie i eksplowaniu różnych planet w takiej kolejności jakiej chcemy zapewnia prawdziwie kosmiczne doświadczenie i w tej kwestii jest protoplastą dla Star Wars: Knights of the Old Republic (2003) i Mass Effect (2007). Ma to przy okazji inną zaletę, bo Istnieje bardzo mało okazji do utknięcia, bo jeśli ktoś zapomni zdobyć ważny przedmiot na jednej z planet zawsze może wrócić i go odzyskać w dowolnym momencie. Na plus także, że pilotowanie statku jest łatwiejsze niż jazda samochodem w Police Quest. Interfejs co prawda został ulepszony i jest zauważalnie wygodniejszy niż w oryginalnych wersjach poprzednich części, ale nadal wymaga wpisywania komend z klawiatury w celu wykonania danej czynności. To ostatnia część z takim modelem sterowania. Moim zdaniem trójka oferuje nieco łatwiejsze zagadki niż te z poprzednich dwóch części. Pojawia się też kilka obowiązkowych sekwencji zręcznościowych, a te są całkiem przyjemne. Oprócz standardowej rozgrywki dostępne są także różne mini-gry takie jak prosta gra zręcznościowa Astro Chicken. Kreskówkowy ton gry jest całkiem sympatyczny. Większość żartów nadal celuje w popkulturę, klisze science fiction i ordynarny komercjalizm. Warto poznać wszystkie sposoby na jakie Roger Wilco może umrzeć, bo wyobraźnia twórców nie zna granic i w większości przypadków zgony są osaczone humorem. Space Quest III ma najbardziej pomysłowe i satysfakcjonujące zakończenie z gier tej serii zamykając w satysfakcjonujący sposób wszystkie wątki.
Grafika i udźwiękowienie. Gra imponuje porządnymi przerywnikami filmowymi. Wizualnie trójka to zdecydowana poprawa w porównaniu z oryginalnymi wersjami jedynki i dwójki dzięki wyższej rozdzielczości i szerszej palecie kolorów co pozwoliło uzyskać bardziej plastyczne scenerie. Sprite'y wyglądają dobrze szczególnie w zbliżeniach. Projekty kosmitów wydają się być bardzo pomysłowe. Space Quest III osiągnął pewien stopień monumentalności graficznej. Jałowe widoki planety z fioletowymi wydmami czy innej planety o bogatej, czerwonej lawie są szczególnie imponujące. Uważam, że King's Quest IV (1988) i własnie Space Quest III (1989) to dzieła sztuki pixel art, a wraz z grafiką VGA w 256 kolorach przy King's Quest V (1990) czy Space Quest IV (1991), gdzie tła wyglądały jak obraz nowsze części zatraciły pierwiastek wizualnej magii. Dźwięk i muzyka zostały także znacznie ulepszone, bo wreszcie wykorzystano potencjał kart muzycznych. Najlepiej wypada w tej kwestii wersja Amigowa oraz Pc pod warunkiem, że ktoś zakupił bardzo drogi sprzęt muzyczny Roland MT-32. Pierwszą grą obsłującą to cacko był oczywiście King's Quest IV (1988).
Podsumowanie. Szczytowe osiągnięcie serii. Dzieło wyobraźni i kreatywności. Ma wiele asów w rękawie czyli sympatycznego bohatera, przyciagający oko wyrazisty styl wizualny, świetny klimat, przyjemną akcję, wiele fajnych zagadek, jajcarskie postacie, zaskakującą fabułę, liczne nawiązania do popkultury, pomysłowe sceny śmierci, mnóstwo szalonego humoru i jako bonus wreszcie niezłe udźwiękowienie oraz nieliniowy charakter rozgrywki z kilkoma planetami do odkrycia. Wszystko to w idealnych proporcjach. Jedna z najlepszych części wraz z jedynką i czwórką. Space Quest III to koniec pewnej ery. Przygodówki Sierra od 1990 roku zamieniły się w proste point & click z dość znikomą ilością komend na tle konkurencji z LucasArts, gdy przygodówki Sierry z lat 80' z wpisywaniem komend oferują szerszy wachlarz czynności.

Wersja na komputer Amiga:
https://www.youtube.com/watch?v=vQJFHlwSrzA
Wersja na komputer Pc:
https://www.youtube.com/watch?v=HnpDSvVei0Y

post wyedytowany przez Wiedźmin 2026-03-06 12:06:51
Forum Forum Gry Przygodowe
Dodaj komentarz

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl