potrzebujemy więcej prostych i pomysłowych gier
Iron Lung to świetny przykład tego jak indie produkcje mają przewagę nad 3A pod względem oryginalności i tego jakie doświadczenie są w stanie nieść. Nasze żelazne płucko to doświadczenie niezwykle intensywne, przeplatane strachem i ciekawością tego co nas spotkamy, a to jak bardzo lovecraftowo jest poprowadzona fabuła tylko dodaje temu mrocznego uroku.
Jeśli Was zaciekawiłem to zapraszam na materiał:
https://www.youtube.com/watch?v=6GL2ggp_1L4

Krótki horror, który bazuje na naszej wyobraźni. To ona wraz z dźwiękiem potęgują nasz niepokój. Dobry pomysł przemieszczania się w głębinach na czuja, choć przez to niemal całą rozgrywkę klikamy na konsolecie i zerkamy na mapę. Niemniej jest to niezła produkcja i można zagrać, ale nie warta jest tej ceny. Kupujcie za max dyszkę. Jakoś deweloper od Unsorted Horror nie miał problemu udostępnić za darmo swojej produkcji w tych klimatach (i znacznie lepszej od Iron Lung).
Ten króciutki horror należy traktować w ramach eksperymentu niż pełnoprawnej gry – i jako taki robi niesamowite wrażenie. „Iron Lung” operuje w dewockim oddaniu zasadzie, że więcej znaczy mniej – na godzinę zamyka nas na pokładzie łodzi podwodnej bez możliwości wyjrzenia na zewnątrz. Strach generuje nie to, co widzimy, ale to, co dopowiadamy sobie sami – a deweloper robi wszystko, by nasza wyobraźnia grała do własnej bramki. Niewyraźne zdjęcia oceanu, dźwięki dookoła i minimalistyczna narracja wykorzystane w odpowiedni sposób są straszniejsze niż każdy potwór wyskakujący z ciemnego kąta.
1.4h na 100%
Krótka, ale bardzo ciekawa gra z świetnym pomysłem.
Bardzo prosta rozgrywka z minimalnymi efektami i możliwościami.
Główną robotę robi udźwiękowienie - szkoda że jest koniec końców dosyć ubogie.
Gra trochę nieczytelna. Sam musiałem wracać się przez pół mapy, bo nie zauważyłem znacznika którego pominąłem.
Całkiem niezłe budowanie napięcia, szkoda że całe to budowanie kończy się najzwyklejszym
spoiler start
jumpscare'm
spoiler stop
.