Tower Defense to gatunek gier, który kiedyś wydawał mi się najlepszym sposobem na zabijanie czasu. Wystarczyło ułożyć na mapie stertę wieżyczek, nacisnąć play i bezproblemowo oglądać telewizję w trakcie przechodzenia jakiejś gry. Sytuacja ta uległa zmianie wraz z kolejnymi rewolucyjnymi zmianami w typ wariancie strategii. Produkcje stały się coraz bardziej wymagające a miłośnicy gierek do klikania w trakcie robienia czegoś innego otrzymali clickery. Nie oznacza to jednak, że Tower Defense jest kompletnie martwe. W końcu trafia do nas gierka o wiele mówiącym tytule Hero Defense – Haunted Island. Czy oferuje ona nam coś godnego uwagi?