Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm SłownikAkcjiXONE
Okładka Halo 5: Guardians (XONE)

Halo 5: Guardians XONE

Piąta pełnoprawna odsłona bestsellerowego cyklu futurystycznych strzelanin FPS, stanowiącego od swego powstania ekskluzywną markę kolejnych generacji konsol firmy Microsoft.

Akcji | FPP | science fiction | FPS | multiplayer | kooperacja | tytuły ekskluzywne Xbox

Microsoft XBOX ONE
Okładka Halo 5: Guardians (XONE)

Polskie napisy i dialogi

data premiery gry w wersji XONE:

27października2015

27października2015

pudełko PL

Halo 5: Guardians jest piątą pełnoprawną odsłoną cyklu futurystycznych pierwszoosobowych strzelanin, będącego jednym z największych hitów na platformach sprzętowych produkowanych przez koncern Microsoft. Tytuł został wyprodukowany przez studio 343 Industries i jest pierwszą grą z serii, stworzoną od podstaw z myślą o konsoli Xbox One.

Pod względem fabularnym gra kontynuuje wątki, zapoczątkowane przez wydane w 2012 roku przez Halo 4, którego protagonistą był oczywiście oficer John-117, znany szerzej jako Master Chief. W piątej części serii nie jest on jednak jedyną grywaną postacią. Kiedy trwający od jakiegoś czasu pokój został zaburzony przez niespodziewany atak na kolonię okazuje się, że główny bohater ludzkości znika w tajemniczych okolicznościach. Do akcji wkracza więc nowy Spartanin Jameson Locke (znany z serialu Halo: Nightfall), a jego zadaniem jest odnalezienie Master Chiefa i rozwikłanie mrocznej tajemnicy, która może zagrażać bezpieczeństwu całej ludzkości.

W trybie fabularnym przemierzamy trzy zupełnie nowe światy, bawiąc się w pojedynkę (z innymi członkami drużyny, kontrolowanymi przez AI), bądź w przewidzianym dla maksymalnie czterech osób trybie kooperacji. Oprócz niezwykle rozbudowanej kampanii, która pozwala spojrzeć na fabułę gry z punktu widzenia dwóch niezależnych postaci, w Halo 5 nie mogło oczywiście zabraknąć rozbudowanego trybu wieloosobowego, który na przestrzeni lat stał się jednym ze znaków rozpoznawczych serii.

Twórcy ze studia 343 Industries nie ograniczyli się jednak wyłącznie do powielania starych, sprawdzonych schematów, wskutek czego w Halo 5 pojawiają się dwa zupełnie nowe tryby rozgrywki multiplayer. Tryb Arena to w ogólnych założeniach spadkobierca znanego z wcześniejszych odsłon Halo trybu rywalizacji drużynowej 4 na 4 graczy. Absolutną nowość stanowi za to tryb Warzone, pozwalający na epickie, masowe potyczki nawet 24 graczy, z dodatkowym udziałem botów, kontrolowanych przez komputerową AI. Wariant ten łączy w sobie elementy PvP oraz PvE, gdyż w toku rozgrywki obie rywalizujące strony mają do wykonania szereg zadań dodatkowych. Całość rozgrywa się zaś na sporej wielkości mapach, największych w dotychczasowej historii cyklu.

Debiut serii Halo na konsolach ósmej generacji przełożył się na znaczny postęp w kwestii oprawy, stanowiącej wyraźny skok jakościowy w porównaniu do wcześniejszych części gry. Dodatkowo produkcja wykorzystuje także szereg autorskich rozwiązań technologicznych Microsoftu, takich jak kontroler Kinect 2.0 czy funkcja Xbox Smartglass. Nie zabrakło też rozbudowanych funkcji społecznościowych, powiązanych z nową wersją usługi Xbox Live.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single / multiplayer   Tryb multiplayer:   Internet    

Ocena gry 7.805 / 10 na podstawie 791 ocen czytelników.

Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 8.0 / 10 na podstawie 381 głosów czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 274,90 PLN

Gry podobne do Halo 5: Guardians

Klasyfikacja PEGI Halo 5: Guardians

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. Gra zawiera elementy przemocy. Gra, która pozwala łączyć się z innymi osobami poprzez Internet.
Recenzja gry Halo 5: Guardians - Master Chief poszedł w odstawkę

Recenzja 30 października 2015, 15:20

Mnie jednak zabrakło rewolucji na miarę nowej generacji sprzętu. Co gorsza, niewiele tu również zróżnicowanych walk z bossami – przez całą grę pojawia się jeden i ten sam „twardziel”, którego tłucze się trzy- czy czterokrotnie i za każdym razem ma się nadzieję, że to już ten ostatni raz. Wieje nudą i brakiem pomysłów. Właściwie tylko jeden moment wywołuje niekłamany zachwyt – kiedy schodzimy w dół jednego ze strażników, skierowani do ziemi pod kątem dziewięćdziesięciu stopni. Tyle że scena ta trwa zaledwie kilkadziesiąt sekund, a to trochę za mało, żeby całej kampanii wystawić laurkę. W niektórych misjach zasiadamy za sterami różnych pojazdów i o ile nie mam żadnych zarzutów co do sposobu ich działania i ujednoliconego sterowania, o tyle zupełnie nie rozumiem, dlaczego jeden ze statków doczekał się zmiany tego schematu. Wprawdzie pojazdu tego można w ogóle nie używać albo używać dosłownie przez minutę, niemniej jedynym wytłumaczeniem takiego stanu rzeczy mogą być ograniczone rozmiary lokacji. Tylko czemu deweloperzy w takim razie jej nie zwiększyli? Albo nie zrezygnowali z takiego środka transportu?