Pograłem z półgodziny i myślałem, że umrę z nudów. Grafika piękna jak żywcem wyjęta z komiksu, ale gameplay leży. Wrogowie się powtarzają, zero jakiś fajnych znajdziek i bonusów, które by urozmaiciły rozgrywkę. Już lepiej zagrać w oryginał z automatów.
Orientuje się ktoś jak zmienić domyślne klawisze klawiatury bo to jest tragedia ... nie ma opcji zmiany przycisków....
Gra jest ok. Piekna grafika, fajna choc z czasem nudna rozgrywka. Czuć ducha orgilnalnego Asterixa. Dla fanów chyba jedna z najlepszych gier z tego uniwersum.
echh wychowałem sie na klasycznych przygodach animowanych Asterikxa a sama gra ,przypadła mi do gustu na tyle że dla mnie ,to jedna z najlepszych gier dzisiejszych czasów .Grafika piękna żywcem wyjęta z komiksu ,co do gameplay nie przeszkadza mi powtarzanie sie wrogów .
Wcześniejsze gry z Asterixa nie grałem .
Na obecną chwile mam w tej grze przegrane 14 h 9 minut ,
Z mojego punktu widzenia ta gra może przypaść do gustu jedynie tym co w dzieciństwie ,oglądali animowane przygody Asterixa i aktorskie .
Uwielbiam te gre
Wiesz... ja osobiście bardzo lubię przygody Asterixa i Obelixa, czy to w komiksie czy filmowe a i grało się na automacie w latach 90', ale jeżeli chodzi o grę to leży. Idzie się zanudzić na gameplay'u, ratuje jedynie tryb na dwóch (i piękna grafika), wtedy zabawa jest fajna. To moja osobista opinia :)
Jerry34
przejście pierwszej części Slap them All! zajęło mi w sumie 105 godzin i 13 minut i nie nudziła mnie ta gra wcale tylko z miłą chęcią grałem do końca . Też bardzo lubię też przygody Asterixa i Obelixa ale na automatach w latach 90 nie grałem wcale , dopiero dzięki GOG przekonałem sie jakie Slap them All! jest fajne .
Ogólnie gra spoko, ale pod warunkiem że gra się we dwóch, solo szybko się nudzi. Bardzo ładna grafika i tryb na dwa pady, poza tym nie wyróżnia się niczym.
Gra mimo grafiki rodem z komiksu o 2 Galach nie broni się, oprócz wspomnianej strony wizualnej, w zasadzie niczym. Powinna być ograniczona do 1 aktu bo w zasadzie tyle ma do zaoferowania. Późniejsza gra to w zasadzie w kółko tej samej czynności i nie otrzymywanie w zamian żadnej przyjemności. Tłucze człowiek te same modele przeciwników przez kolejne godziny, tło nieco się zmienia ale niewiele. Kilkakrotnie jest walka na takim samym okręcie, tłuczenie w ten sam maszt z którego spada ten sam czarnoskóry marynarz. Nawet bossowie typu Krwawobrody czu Centurion są poddawani recyklingowi w kolejnych poziomach i robią dokładnie to samo - są frustrująco prości. Dlaczego? Mają jeden prosty wariant ataku i większą ilość życia - to wszystko, można ich pokonać z zamkniętymi oczami maszując 2 przyciski przez 10 minut! Fabuła? Ludzie kochani - jaka fabuła? Wygląda jakby była pisana na kolanie, płytka, nudna i w ogóle nie wciągająca. Absurdy typu - płyńmy do Hiszpanii! Poziom rozpoczyna się a my jesteśmy jakimś cudem na statku pirackim walcząc z tymi samymi NUDNYMI piratami. Zbieranie monet mija się z celem nie są one DO NICZEGO potrzebne - martwa mechanika! Ataki specjalne - nie chce się ich używać bo nie ma wyraźnego feedbacku żeby w jakiś sposób były silniejsze od zwykłych uderzeń! Nie czuje sie że kierujemy Galami 'napakowanymi' magicznym napojem - no chyba że bez napoju mają siłę 8 latka... Nie polecam zakupu NIKOMU! Można spróbować zagrać jeśli dorwie się za darmoszke, ale nie polecam przechodzenia całej gry, no chyba że lubisz emocje jak przy krojeniu chleba. To moja pierwsza gra, której świadomie nie skończe bo jest beznadziejnie nudna.