9 158 wyświetleń
(7:12)
22 sierpnia 2008
Wideo z Prince of Persia od Ubisoft | Opublikowano 2008-08-22 11:18 w kategorii Pozostałe | Czas trwania 7:12. (9621)
GRYOnline
Gracze
Steam
trailer
13 stycznia 2026
trailer
19 grudnia 2019
trailer
14 stycznia 2026
Zwiastun na premierę gry Styx: Master of Shadows, skradanki od zespołu deweloperskiego Cyanide Studio.
trailer
4 października 2014
trailer
10 stycznia 2026
trailer
7 stycznia 2026
14 marca przypada premiera skradanki Styx: Shards of Darkness od studia Cyanide. Głównym bohaterem jest ponownie tytułowy goblin zabójca.
trailer
10 marca 2017
trailer
8 stycznia 2026
trailer
17 października 2025
trailer
7 stycznia 2026
Najlepiej jest oglądać to w jakości HD, można przyjrzeć się wszystkim szczegółom :-) Oprawa graficzna jest po prostu śliczna i z przyjemnością się na to patrzy, umiejętności akrobatyczne Księcia powalają, a walka jest efektowna. Szykuje się niezły hicior.
Te skoki przypominają mi te z "Teenage Mutant Ninja Turtles", w ogóle Prince of Persia 4 bardziej mi przypomina grę z żółwiami w roli głównej niż poprzednie PoPy.:)
Ja wiem, ja wiem, "TMNT" był również robiony przez Ubisoft na silniku poprzednich Prince'ów, ale mimo wszystko mam nadzieję, że pomimo zmian, które zamierzają wprowadzić w nowej odsłonie Prince'a, gra będzie miała klimat poprzednich odsłon Księcia - nie pogniewałbym się, gdyby był on najbardziej zbliżony do Duszy Wojownika. :)
Jeżeli mam się czegoś czepiać to tylko animacji ;)
Po prostu rozczarowałem się. Po obejrzeniu wcześniej zwiastunu już nie mogłem się doczekać ponieważ słyszałem że gra ma chodzić na silniku graficznym takim jak Assassin Creed. Krótko mówiąc...totalna klapa
po waszych opisach spodziewałem się, że oni na te 200 m skaczą podczas walki. No a tak nie jest źle, to jest tylko filmik, więc pewnie podczas tych przepychanek trzebe dusić jakiś klawisz, żeby nie przegrać. Spodziewałem się czegoś gorszego.
grafika-spox pasuje do basniowego stylu
skoki i akrobatyczne sztuczki-lekko przegiete, ale mimo wszytko fajne
czarodziejka-niedosc ze jest calkiem, calkiem:) to momenty w ktorych prince lapie ja i podciaga na polke i ten po "grip fallu" bardzo mi sie podoba (nie ma to jak uratowac lasce zycie, hehe:) )
ale walka to juz przegiecie, kompletnie nic nie widac! spodziewalem sie takiego czegos jak w God of War lub Two Thrones czyli normalna walka i przerywniki z naciskaniem klawiszy w odpowiednich momentach, a tu?? jakies dziwne swiatla i zastanawiajace znikanie paska zycia przeciwnika. a wykonczenie go przypomina mi pokonanie Dahaki w Warrior Within:/
niemniej i tak kupie:)
Do grafiki szybko zdążyłem się przyzwyczaić i pasuje ona do stylu PoP :).
Nie mniej system walki moim zdaniem fatalny (połowa walki to uniki, a jak zadajemy jakiś cios to polega on na podrzuceniu przeciwnika lub jakimś śmiesznym ataku laski) ale wnioskuje to tylko po filmie więc wszystko może się zmienić. Kooperacja z laską nie podoba mi się przez te long jumpy rampy i wyskocznie a do tego jeszcze to magiczne podciąganie się na niej. Ale w końcu to nowa seria i cieszy powiew świeżości. Szkoda tylko, że dostajemy bardziej bajeczke/anime niż mocny klimat z poprzedniej trylogii.
prince of presia: spiderman ??
A mnie sie podoba kocham ta serie i uwazam ze kierunek obrali dobry:) to sa basnie tysiaca i jednej nocy i panowie wiele zeczy z mangi i anime opiera sie wlasnie na nich a nie na odwrot wiec prawde mowiac idzie w dobrym kierunku bo strikte anime i manga wiele czerpie z basni tyisaca:) animacja spoko, walka tez ja czekam z niecierpliwoscia na ten tytul:)
Uuuu już czekam :)
A co do grafiki to dla mnie spoko ;)
Co do trybu Co-Op twórcy gry już dawno powiedzieli że nie ma szans na to, bo partnerka bohatera ma zbyt ważne zadania, by przekazać je innemu graczowi. Początkowo w to nie wierzyłem (myślałem że to marketingowa paplanina) ale uwierzyłem po obejrzeniu tego filmiku. Zauważcie że pod koniec walki z tym potworem, ta panienka spycha przeciwnika na krawędz, a bohater kończy, zrzucając go na dół. Poza tym cały czas ta laska tworzy dla niego magiczne "zaczepy" dzięki czemu wydłużają się jego skoki. Widać także w pewnym momęcie że bohater zsuwa się (za pomocą rękawicy) po ścianie, po czym łapie tą panienkę. Jej rola jest faktycznie zbyt znacząca, by ktoś inny mógł nią kierować.
Gra za bardzo "zalatuje" klimataki Devil May Cry czy Final Fantasy. Nie wiem jak wam ale mi najbardziej w księciu podobało się to że mimo pewnych nadzwyczajnych zdolności (władza nad czasem, bieganie po ścianach i super akrobatyka) był tylko człowiekiem, wszystko było w miarę realistyczne (znaczy się w takim sensie, że zachwano granice, prince nie latał, nie lewitował, nie skakał na 200m, nie utrzymywał się 30s w powietrzu itd.) Nie twierdzę że ta gra będzie zła, ale wydaje mi się że idą w złym kierunku :/ Ta gra to ma być taka baśń (co miało by usprawiedliwiać wszystkie te dziwacstwa) ale jak dla mnie ta baśń opowiadana jest w Japońskim stylu, a nie Arabskim...
Zdecydowanie przerost formy nad trescia. Film prezentuje sie rewelacyjnie, styl graficzny powala na kolana, choc zauwazalnie przydaloby sie wiecej klatek, bo mozna dostac oczoplansu.
Ten niby-koop, to ciekawa sprawa, zupelnie nowy kierunek, ale poszliby o krok dalej, gdyby zintegrowali gre z xbl (prawdziwy coop). Chyba, ze tak bedzie i nie ma co sie martwic.
Poprzednia trylogia to przygody samotnika, ktory za towarzysza mial najwyzej swoje mroczne alterego. Zgodze sie z Luppusem, ze tworcy stapaja po cienkiej linii. Nie chcialbym, zeby Prince zamienil sie w Dragon's Lair nowej generacji. Warrior Within i The Two Thrones to moje ulubione czesci, bo zapewnialy duzo walki i wiele "akrobatycznych puzzli". Na to samo licze w tej odslonie.
Wrażenie zrobiło to na mnie nienajlepsze. O ile grafa, animacja i klimat ok, to te idiotyczne skoki na 200metrów, przedłużanie skoków Księcia przez tą laskę i całkowicie nieczytelna walka pozytywne wrażenie psują.
Tak jak pisał przedmówca - poprzednie części zachowywały granice zdrowego rozsądku, tutaj pojechano w stylu mangi/anime i śmierdzi nią na kilometr.
Po co te idiotyczne wyskocznie? Po co tak dezorientujące latanie po całej mapie? Po co tak ugrzeczniona i oparta na samych umagicznionych ciosach walka (przecież jak ta panienka uderza, to nic już nie widać)? Ech, niejeden zatęskni za Warriors Within (Dusza Wojownika).