
Znalazłem martwą sarnę na swoim podwórku :0
Forumowi mędrcy co robić???
Jak jest jeszcze w miarę świeża to ja bym przerobil na kiełbasę. Ewentualnie jakaś pieczeń na święta.
Jest bardzo duze prawdopodobienstwo, ze ma wscieklizne, masz DUZY problem.
Siedzieć cicho w domu. To co ją zabiło nie ruszło mięsa, więc pewnie jest głodne i może mieć chrapkę na ciebie.
To co na tym twoim podwórku strzelali? Nie ogrodzone, że sobie od tak wtargnęła? Coś mi tu śmierdzi...
Pytanie brzmi, czy jeśłi zadzwonię po leśniczego to ten wystawi mi rachunek za utylizację padliny???
Jest zima a ja mieszkam w górach i jak mnie przysypie to ma szans na otwarcie furtki, dlatego przez okres zimowy jest zawsze otwarta. To nie jest pierwsza wizytach tych stworzeń na mojej posesji dość często się tu zapuszczają a potem nie potrafią znaleźć wyjścia...bardzo durna zwierzyna :)
Przez twoje okno postanowiła zobaczyć mecz reprezentacji Polski ,i nie wytrzymała
zadzwoń i zastosuj standardową taktykę zmylenia leśniczego:
"kolega znalazł sarnę... czy coś będzie płacił ?"
Możliwe że padła z głodu, dotarła do Twojej posesji w poszukiwaniu jedzenia. Mówili ostatnio w wiadomościach że przez tą przedłużającą się zimę dzika zwierzyna głoduje i poszukuje jedzenia, i dużo z nich głoduje.
Skontaktuj się z Urzędem Gminy/Miasta. Powinni ruszyć temat i zawiadomić odpowiednie służby.
A masz lepszą alternatywę niż telefon do leśnika ?
Sarnie żniwo.

sinbad78 - lesniczy twierdzi ze to jego działka i nie będzie wahał sie ich użyć....
O, mówisz, że zamiast indyka na święta będzie sarnina?
Noooo, kolego, widzę że na bogato! Mogę wpaść na kęsa?
Zadzwoniłem do leśniczego i podałem mu link do tematu, spodziewaj się maila od niego z wezwaniem do sądu.
112 albo bezpośrednio policja. Powinni wiedzieć co z tym zrobić.
Widzę że stado wesołków-speców już się zebrało. Oto co zrób:
-Nie dotykaj zwierzaka
-Zadzwoń do Straży Miejskiej i powiedz jaka jest sprawa - Oni się tym zajmą, mają numer do firmy zbierającej martwe zwierzaki w Twoim regionie (np. z dróg).
I tyle.
[30] Na szczęście jest też spec-mruk-i-malkontent, więc balans zostaje zachowany :)
Loczek - Widzę że w produkcji postów bez sensu bijesz na mistrza. Powodzenia.
Chłopak ma problem (bo to jest problem, którego się nie powinno rozwiązać metodą "wynieś ścierwo do lasu") i zamiast odpowiedzi jakieś pierdoły o Chucku Teście. Odpowiedziałem więc co należy zrobić, bo co jakiś czas mam do lecznicy telefony z podobnymi zapytaniami. Zresztą, po co się tłumaczyć autorowi głupkowatych postów. Cheers.
Update dla potomnych. Poszedłem z tą sprawą do urzędu gminy do działu związanego z gospodarką odpadami i środowiska. Przemiły pan wziął ode mnie adres i zadzwonił w moim imieniu do schroniska. Tego samego dnia przyjechali smutni panowie z tej też instytucji i nieodpłatnie zabrali padlinę The End.