Wzmacniacz
Właśnie umarła moja pożal się Boże wieża i zostałem z ręką w nocniku, bo nie mam na czym muzyki słuchać, a kasy to tyle, że szkoda gadać. No ale kasa najmniej ważna, choć też nie mówię, że żadnego ograniczenia nie mam, bo mam ogromne i tu moje pytanie, czy jest sens kupować jakiegoś używanego techniksa za dwie stówy? Czy muszę znowu inwestować majątek? Głośniki mi zostały od wieży, więc to mam jak na razie z głowy, choć i tak chciałem je wymieniać. Też nie chce drugiej wieży, wolę właśnie zestaw wzmacniacz + 2 głośniki, bo to jest mi bardziej na rękę przy produkcji własnej muzyki. Więc jest sens na szybko kupować coś takiego?