Wieczór kawaleski - pomóżcie GOL-owicze !!!
Tak jak w temacie, potrzebuje fajnych, oryginalnych pomysłów na wieczór kawalerski, w googlach na każdej stronce dają podobne przykłady, jakieś pomysły lub propozycje? może własne doświadczenia?
dodam że impreza będzie organizowana w domu.
czekam i z góry dzięki.
a tak, zapomniałem dodać że panienka/i odpadają.....
zdaje sobie sprawę że to bardzo zwęża pole pomysłów ale no cóż......
Kup chipsy, piwo, odpalcie jakiś mecz, bo codziennie coś leci, jak nie to pornola. I bawcie się.
Kurtyzany nie są wymagane. Nie zaszkodzi raz na jakiś czas zwalić konia.
Zależy kiedy to ma być i w ogóle.
Może na jakiś zajebisty koncert/mecz i się sponiewierać troszkę?
To ma być, z tego co ja rozumiem, niezapomniany wieczór. Więc sprawdź co by chciał zrobić a na co mu żona nigdy nie pozwoli po ślubie.
Obejrzyj Kac Vegas. Chyba, że chcesz, żeby to był niezapomniany wieczór. To wtedy radzę nie brać z filmu przykładu.
a tak, zapomniałem dodać że panienka/i odpadają.....
zdaje sobie sprawę że to bardzo zwęża pole pomysłów ale no cóż......
No właśnie i w tym problem.
impreza ma być w najbliższą sobotę, tak jak już wcześniej wspomniałem - w domu, w niedużym miasteczku.
W domu i bez dup...
To może poker i dużo wódy?
Albo będzie miał farta, albo solidnie wygnie budżet - tak czy srak, nie zapomni o tym prędko.
Alkochińczyk będzie, ale on wejdzie do zabawy w połowie imprezy bo jak dać go na początek to towarzystwo za szybko sie urżnie.....
a mi chodzi o wypełnienie tej pierwszej połowy.
Kac Vegas :) na taki hardcor to bym się nie porywał :)
jak byś miał możliwość to pojedźcie nad jakąś rzekę wynajmijcie kajaki potem pojedźcie na gokarty a na koniec na jakąś imprezę. wiem że słaby plan ale lepsze to niż siedzenie w domu i picie piwa.
W wieku końcowo-kawalerskim najczęściej ma się ogólnie mało wolnego czasu, więc chyba każdy będzie kontent ze zrobienia klasycznej domówki: głośna muzyka, dużo alko i jedzenie.
Ja bym jednak preferował wyjście w plener.
sobota sie zbliża a wątek daleko na dole,
dzięki za pomysł z paintballem, już go załatwiłem, a do tego jeszcze quady, ale takie rzeczy to jeszcze jak jest widno, a pierwsza połowa imprezy nadal nie zaplanowana.
może jeszcze coś wymyślicie?
Jak paintball i quady, to będziecie głodni. Jakieś ognicho/grill + dużo mięsa, kiebłasy, boczki, karczki i inne pierdoły + piwo/wóda/jointy ;)
Żarcie, wóda, muzyka, bez ciupciania. Raczej ciężko będzie zapewnić jakieś niezapomniane chwile. Będzie wieczór kawalerki na zasadzie obowiązku.
Jako świadek na najbliższą sobotę zaplanowałem coś takiego: najpierw gokarty dla wszystkich, potem przemieszczenie się w inne miejsce, gdzie pan młody będzie miał skok na bungee (a w zasadzie coś podobnego), potem przerzucamy się pod miasto do domków kempingowych - tam siatkówka, noga, co też nam przyjdzie do głowy. Potem grill, rózne gry i zabawy typu krzyżowe odpowiadanie na pytania z panna młodą (wcześniej przygotowane) plus kilka testów sprawnościowych dla przyszłego męża :) O alkoholu itp oczywiście nie zapominamy, ale to nie jest sedno imprezy przecież.
Najlepsza recepta, to by dużo się działo - nie ma nic smutniejszego, niż posiadówka z szybkim zgonem. To można zrobić bez takiej okazji ;p