Jak się nazywała przygodówka, której cała akcja działa się w jednym apartamencie?
Był w niej motyw z Dnia Świstaka, czyli bohater czego by nie zrobił to i tak ginął i cała akcja zaczynała sie od początku. twarz i głos użyczył któryś ze słynnych aktorów.
12 Minut
Hej! Chciałem zapytać, co sądzicie o grze Blacksad!
Ostatnio trochę mi dodaliście otuchy, że nie tylko ze mną jest coś nie tak, że drażni mnie główny bohater Deponii.
Z Blacksad mam ten problem, że ma super klimat, fajną grafikę, genialną muzykę, ale - o Matko Boska - jak ta gra jest schrzaniona od strony technicznej!!! Nie dość, że główny bohater porusza się jak wóz z węglem, to na dodatek mam wrażenie, że lwia część aktywności sprowadza się do zbierania jakichś naklejek do albumu, co samo w sobie było pewnie fajne, ale jest tego mnóstwo i - ze względu na sterowanie - znalezienie i zebranie każdej kolejnej naklejki zajmuje masę(!) czasu.
To się jakoś rozkręci? Warto mimo wszystko przejść?
https://www.youtube.com/watch?v=hXa42G6rpMQ
Ja przechodząc miałem bardzo podobnie zmieszane odczucia. Faktycznie te karty/naklejki "rozrywają historię" bo nie da się na nie nie zwracać uwagi. Nie chciałbym za dużo zdradzić więc powiem tak, jest tu kilka naprawdę(!) fajnych momentów. Lubię takie klimaty a mimo to mam masę większych czy mniejszych zastrzeżeń. Ociężałość jest raczej przez całą grę ale część etapów zmienia nieco stały schemat rozgrywki. Mimo wszystko przejść myślę że warto ale nastaw się na zadawanie sobie tego pytania Warto mimo wszystko przejść? jeszcze kilkukrotnie :P
Natrafiłem na takie coś dzisiaj, a że w wątek sobie wchodzę popatrzeć co w trawie piszczy, to podlinkuję, bo tematycznie pasuje:
"Booze of Monkey Island" to mini gra przygodowa typu point-and-click oparta na serii Monkey Island stworzonej przez Rona Gilberta i LucasArts.
https://bean-adventure-agency.itch.io/the-booze-of-monkey-island

Ostatnio przeszedłem nieobecną w encyklopedii GOL-a, ale udaną przygodówkę Inspector Waffles. Bardzo dobre poczucie humoru, ciekawa(!) fabuła, poziom trudności raczej niski, ale nie uwłaczający godności gracza. Ze swojej strony daję okejkę i 7/10
Zareklamuję swój materiał, bo myślę, że może być użyteczny, jeśli szukacie tytułów, które warto śledzić w kontekście nadchodzących premier. Zapytałem twórców przygodówek o ich plany na nadchodzący 2025 rok i 23 z nich odpowiedziało mi w formie wideo. Rzućcie okiem, jeśli macie ochotę, może kilka tytułów zasili Wasze listy życzeń :)
Jest na PS Store promocja na grę Detective Gallo (6,90 zł) - lowest price ever. Dawno się na nią czaiłem, to daję znać, podbijając przy okazji wątek :)

A ja wróciłem, bo kiedyś zacząłem i nie skończyłem, do Black Mirror. Miodna jest ta gra, klimat tak gęsty że można kroić nożem. Dobrze że mam w domu całą trylogię.
No to jest nas dwóch bo też kupiłem całą trylogię na Steam za jakieś grosze. Zostawiam sobie te gry na jakieś miłe wieczory. Nie wiem czy to wina Steam'owej wersji, ale polskie tłumaczenie wygląda jak jakaś amatorka, pełna literówek i zwyczajnie błędów.
A, czyli tłumaczenie na Steam jest to samo co ja mam w pudełkowej wersji xd No ale da się grać xd
Niestety oficjalna polska wersja BM była zrąbana. Sprawdźcie sobie może tę nieoficjalną poprawkę do oficjalnego spolszczenia: https://forum.przygodomania.pl/viewtopic.php?f=281&t=1130
Co do serii, to całkiem przyjemna, ale jedynka najlepsza.
Jestem już w czwartym rozdziale Black Mirror i cóż mogę powiedzieć, gra solidna, historia mnie osobiście wciągnęła, fajny klimat (myślę, że gra idealnie pasuje do grania na jesieni, wszystko jest w niej w takich właśnie jesiennych kolorach), postacie są strasznie takie se, dziwaczne, ale fabuła jakoś to argumentuje. Voice acting ni grzeje, ni mrozi, można grać i nie zgrzytać zębami. Zagadki są naprawdę fajne i dosyć logiczne, nie ma tu raczej (póki co) sytuacji typu łączenia przedmiotów byle jak.
Jedyna zagadka, która budzi wątpliwość to układanka 4x4 ze znakami zodiaku, są symbole i nie są nigdzie opisane, gdybym nie znał ich wcześniej byłby kłopot bez solucji.
Niestety może to przez to, że nie gram w przygodówki za bardzo, ale gra trochę za bardzo polega na łażeniu w tą i z powrotem, wyklikaniu wszystkiego, trochę za bardzo trzeba sie domyślać co zrobić dalej, typu coś odkryjemy i bohater nie powie coś w stylu "powinienem porozmawiać o tym z x" "może y coś wie na ten temat" tylko trzeba samemu klikać, odwiedzać ciągle te same lokacje i rozmawiać z postaciami. W grze można zginąć, dlatego warto robić zapisy (już raz o tym sie przekonałem w pewnym grobowcu xd)
Moim zdaniem najgorszym elementem w grze są sytuacje typu - ktoś coś musi dla nas zrobić/zbadać/dowiedzieć się czegoś i potrzebuję chwili. W grze nie ma czegoś takiego jak upływający czas, a raczej jest to jakiś licznik przejść między scenami, trzeba łazić bez celu po lokacjach by czas "upłynął". Nie wiem, może autorzy mieli w zamyśle, że gracz czekając na coś będzie szukał innych rzeczy, ale to tak poprostu nie działa. Na domiar złego czasem nie wystarczy tylko przykładowo wchodzić i wychodzić, ale też odwiedzieć inną konkretną lokację, by skrypt zadziałał. (a przynajmniej u mnie takie coś zmusiło skrypt do załączenia się i popchnięciu akcji dalej) Niczemu to nie służy, a wprowadza niepotrzebnie frustrację. Ogólnie gra jest troszkę powolna, bohater mógłby poruszać się odrobinę szybciej ale naprawdę nie jest to jakiś duży kłopot (a pomiędzy lokacjami można się przemieszczać dwuklikiem co pomija animacje chodzenia do minimum)
Jeszcze jedna rzecz, którą mogę zarzucić, że niektóre przedmioty działają na lewy przycisk myszki, ale także na prawy i nie jest to w grze wyjaśnione wcale. W zasadzie przez przypadek to odkryłem, jak już mnie trochę desperacja wzięła i klikałem gdzie popadnie. Nie każdy obiekt reaguje na prawy przycisk i to jest problem, bo często o tym zapominam. Też czasami jest to perfidnie schowane w miejscach w którym znowu trzeba zbyt bardzo się domyślać - najbardziej w pamięć zapadła mi szuflada, która normalnie lewym przyciskiem jest otwierana przez główną postać(załącza się też inny ekran), a prawym znajduje pod tą szufladą jakiś przedmiot.
Tak naprawdę to nie są to jakieś duże problemy, raczej nieco irytują niż stanowią jakiś poważny szkopuł(no może poza tą kwestią "czasu", to akurat jest poprostu głupie). W moim przypadku są niwelowane przez chęć poznania fabuły.
Mimo, że gra odpala się w 800x600 to nie widać tego aż tak bardzo, jedynie po postaciach i ich koźlawych animacjach. Same tła są bardzo ładne, a gdzieniegdzie animowane elementy tła to fajne smaczki. Dźwięk też jest w porządku, muzyki jakoś dużo nie ma, ale same efekty dźwiękowe są dobre.
Myślę, że na ten moment to bym wystawił tej grze taką solidną 8-mkę głównie przez to, że wciągnął mnie ten klimat i fabuła. Te mankamenty co opisałem to w sumie jedyne co na tą porę znalazłem, wszystko inne jest wykonane conajmniej poprawnie.
Swoją drogą na Steam obecnie trwa promka na Still Life 1 & 2 i Post Mortem w jednej paczce za 5 złociszy z kawałkiem. Do 25 sierpnia.
Dziś premiera polskiej, mrocznej przygodówki. Są napisy PL i bardzo dobra cena. W trylogię grałem i twórca spokojnie dowiezie klimat i możliwe, że i ciekawą fabułę. Gra ponoć na jakieś 15-20 godzin.
https://store.steampowered.com/app/1868360/Deep_Sleep_Labyrinth_of_the_Forsaken/