Wasze sposoby na szlaban i limity na komputer
Zainspirowany psotem
U mnie ten okres przypadał jakoś na przełom lat 90/00. Jakie mieliście za dzieciaka sposoby na przechytrzenie rodziców, żeby pograć dłużej czy obejść szlaban? A może mogliście grać nolimit?
Ja np. bardzo szybko nauczyłem się wkręcać z powrotem te stare korki. Aczkolwiek to było upierdliwe, ale skapnąłem się że w drugim gniazdku w pokoju mam inną fazę, więc miałem fory. Oczywiście do czasu. Na zabrany kabel od kompa znalazł się zamiennik od drukarki, a potem od jakiegoś starego radia czy czegoś podobnego ze strychu.
Poza tym jak komp wylądował w innym pokoju na parterze, to w nocy, po skrzypiących schodach nauczyłem się skradać lepiej niż Ezio.
Hmm. Kiedy byłem mały nie było komputerów. Dostawałem szlaban na czytanie. Sposobem było kupienie tzw. baterii płaskiej i żarówki w kiosku, połączenie ich przy pomocy gumki recepturki i czytanie pod kołdrą po czasie gdy miałem pójść spać. Innym było trzymanie książki pod pralką i czytanie w łazience. Tyle chyba tylko pamiętam.
Hmmm... nie miałem raczej nigdy większych/dłuższych szalabanów na komputer. Jedyne jakie pamiętam, to jak mama mnie przyłapała na oglądaniu pornucha i drugi to był, jak też mama zobaczyła, że biegam sobie w Vice City z piłą mechaniczną i ciacham nią NPC. Ale czy jakieś sposoby na to miałem? raczej nie, nawet nie zdążyłem pomyśleć o jakichś sposobach, bo mamie za chwilę przechodziło i wracałem maksymalnie do komputera po 2/3 dniach, a tyle jako w sumie dzieciak jeszcze potrafilem bez komputera wytrzymać, bo się wychodziło i biegało za małolata pograć w piłkę, czy gdzieś na halę szkolną w kosza - obecne dzieciaki? nie chcę nawet wiedzieć co by wyczyniały jakby miały 2/3 dni bez kompa - zależy w sumie też od wychowania.
Ja to współczuje tym którzy zamiast przed komputerem to musieli chodzić na mszę do kościoła w sensie, że to drugie to i tak jest gorsze dla dzieciaka niż siedzenie przed komputerem.
A ja tobie, że matka cię przyłapała na oglądaniu filmu pornograficzne bo to już zapewne na długo pozostaje w pamięci dla matki jak i dla ciebie czego dowodem jest twój powyższy komentarz skoro cały czas to pamiętasz no chyba, że było to kilka dni temu.
Oszołomie, dokładnie to było 19 lat temu, a ja miałem 13 lat, to sobie policz - chyba, że nawet matematyka Ciebie przerasta. Takie rzeczy się pamięta, bo nie zapomnę jak się mama na mnie darła, a że człowiek był młody, to był ciekawy tego wszystkiego.
A Tobie tylko mózgu w dalszym ciągu współczuję, że współczujesz dzieciakom które chodziły do kościoła z rodzicami - pokazuje to tylko jakim jesteś tumanem.
EOT.
Jestem pod wrażeniem, że można pamiętać, że dokładnie 19 lat temu oglądało się film pornograficzny.
Musisz mieć bardzo dobrą pamięć albo zapisałeś tą datę w pamiętniku skoro tak dokładnie to pamiętasz.
Myślę, że większość nawet nie będzie pamiętało jaki np. film na YouTube oglądało tydzień lub dwa tygodnie temu, a co dopiero prawie 20 lat temu.
gejmingmemie, patrząc na twoją wieloletnią działalność na forum stwierdzam, że w dzieciństwie miałeś większe problemy, niż próby przechytrzenia rodziców.
Oj było trochę tych kar na kompa :D
Najczęściej to było odłączanie klawiatury, i chowanie jej, ale człowiek ciupal sobie na samej myszce, do czasu gdy znalazłem kryjowke przypadkiem xD
Jeszcze ojciec jakiś sposobem zrobił blokadę że bez wtyczki komputer w ogóle nie ładował Windowsa (na przodzie taki czarny bolec :P)
O ile limitów nie miałem, to:
- granie w nocy o ile komputer nie był w sypialni (też żeby nie przesadzić)
- (jak za oceny można było więcej grać) jeszcze jak nie było e-dzienników i się umiało pisać te karteczki że się bardzo dobrze pracowało na lekcji i za aktywność (obecnie dałoby się użyć zbadaj element ale to nie zadziała na długo)
- jak już było wiadomo że ma się szlaban tylko na komputer ale nie na inne rzeczy to się do kogoś jeździ i tam się gra