To już 20 lat - wspomnienie o Xbox 360
W poprzednim tygodniu przypadało 20 lecie premiery Xbox 360. A że mam opóźniony zapłon :D to dopiero teraz zebrało mi się na wspominki...
Konsolę Xbox 360 dawało się kupić w Polsce ale... nie działał jeszcze serwis Xbox Live oficjalnie w Polsce. Kupowało się karty doładowań z innych krajów, a powszechną praktyką było dodawanie w nazwach kont literek "pl" na końcu, aby "poznać rodaka".
Kilka lat później oficjalnie włączoną tą usługę - i w końcu można było się poczuć pełnoprawnym członkiem społeczności graczy.
Na Xbox 360 przeszedłem z Playstation 2 i choć PS2 była moją ulubioną konsolą - to od razu poczułem "dlaczego nie przeniosłem się wcześniej". Różnica - przede wszystkim gra online ogarnięta porządnie.
Jako gracz online praktycznie tylko na PC, przyzwyczajony byłem do "umawiania się na serwerach", wpisywania adresów IP, konfigurowania sieci.
Co miałem na Xboksie 360? Przede wszystkim listę przyjaciół, informację, kto w co gra, a nawet w którym miejscu w grze jest. Można było (jeśli się miało tę samą grę) - jednym kliknięciem dołączyć do danego gracza. Jeśli ktoś dołączył do Ciebie - czasami zastępował postać sterowaną przez konsolę, co na tamte czasy było niesamowite (tak było w Gears of War, Resident Evil, 50 Cent, etc).
Kolejną rzeczą, którą miał wtedy Xbox 360 był sklep z grami Arcade - płaciło się tam punktami, które też trzeba było kupować z kombinowaniem. Kosztowały 400, 800 i 1600 punktów, i te gry naprawdę zazwyczaj trzymały niezły standard i dawały coś do pogrania co tydzień (co tydzień były premiery). Często "małe" gry Arcade towarzyszyły jako companion game dużej premierze (tak było w przypadku planszówki czy karcianki dołączonej do premiery Fable 2). Niektóre z tych arcadówek były świetnymi pełnoprawnymi grami.
Każda gra miała ograniczenie wielkości oraz obowiązkowe demo.
Początkowo sklep był tylko do Arcade - dopiero po jakimś czasie pojawiły się gry on-demand - gdzie można było kupić cyfrowo pełne wersje "dużych gier"
Kolejną rzeczą którą przyniósł Xbox 360 były achievementy i punkty gracza. Tak, to właśnie na Xboksie po raz pierwszy pojawiły się osiągnięcia, a gracze mogli chwalić się liczbą zebranych na koncie punktów. Potem wszystkie inne systemy postawiły na jakąś formę osiągnięć.
W profilu gracza można było sobie też stworzyć swoją postać - a niektóre gry pozwalały na granie ją - wydaje mi się się, ze to akurat było ściągnięte od Nintendo :-)
Xbox 360 miał bezprzewodowy pad, z... bateriami paluszkami. Można było dokupić battery pack, który to eliminował, ale możliwość użycia paluszków, gdy pad był rozładowany, była nawet wygodna. Z dołączonych akcesoriów zapamiętałem kabel do telewizora, na którym był suwak do... zmiany rozdzielczości. Nie każdy telewizor wtedy radził sobie z każdą, a mój pierwszy telewizor używany z Xboksem, to był jeszcze telewizor kineskopowy.
Mój Xbox (miałem wersję Elite), był bardzo głośny i chyba dość mocno jak na dzisiejsze standardy się grzał.
Xbox 360 wyposażony był też w możliwości multimedialne - pamiętam, że miałem aplikację (Connect360?) na iMaca, która umożliwiała oglądanie na TV filmów przez Xboksa. Później pojawiły się aplikacje, był YouTube i Netflix.
Tamtą generację przeżyłem jako gracz Xboksowy, gry z PS3 wtedy mnie ominęły, choć miałem PSP i PS Vita. Od kolejnej generacji już zawsze miałem konsole wszystkich producentów (Microsoft, Sony i Nintendo), jednak wtedy był czas wyborów i stawiania po jednej stronie, by albo zazdrościć albo szydzić z drugiej :)
Bardzo miło wspominam gry z tamtej generacji, a do wielu już dziś poprzez sklep Xboksa nie ma nawet dostępu.
Moja konsola do dziś komuś służy (mam nadzieję, że wciąż działa). Kilka lat temu zakupił ją ode mnie miłośnik retro gier.
Kto pamięta, kto wspomina, które gry były waszymi ulubionymi?