Muszę w końcu ten 2016 sprawdzić, bo Eternal to sztos sztosów, a skoro podobno lepszy...
Nie to że Eternal jest zły bo sieka 1 klasa i pewnie wrócę ale mi jednak trapoliny i kolorki gorzej siadły. Jakieś to takie "Dark Fantasy+Quake 3 Arena". Gameplay trochę irytujący bo wymaga biegania za słabymi wrogami w celu farmienia żyćka ale to nawet jest ok.
2016 to czyste Sci-Fi i za to sobie dużo bardziej cenię i bez tego farmieniowego kombinowania.
A propo Quake, gdyby zrobili Quake 5 na wzór Quake 2 że Strogami taki jak Doom 2016 to z miejsca mają mój hajs.

Powiem Wam, że spodziewałem się chyba większego szoku graficznego. Nie dziwota że PS4 nadal jest tak w dobrej formie. A gdzie tu ploty o ps6? O czym mowa.
U góry część 1 wersja ps4
Na dole część 2 wersja ps5
Wiadomo różnice są ale, jeśli nie jest się jakimś maniakiem szczegółów to szkoda przepłacać. Po prologu narazie jest ok tylko na siłę wcisnęli zbędny hak do wciągania sie. Żeby nie było że nic nowego. Takie innowacje z przymusu.
Ale byłem w szoku że przycisk r2 zmienia swoje funkcje i możliwości. Do wyrywania krat (kolejna sztuka dla sztuki) przycisk stawia opór. Myślałem że się zepsuł xD
Nie no, dwojka jest duzo ladniejsza, wejdziesz w dzungle to szczena ci opadnie.
Ciekawy jestem czy dasz rade obie czesci jedna po drugiej ograc, ja poczatkowo myslalem, ze pojdzie, ale jednak przerwe zrobilem.
Mnie przycisk spustu stawiajacy opor podoba sie do momentu, kiedy wlasnie ciagne linke, czy dlubie włócznią w mechanizmie. Ale podczas walki, kiedy chce szyc z luku jak z karabinu, to ten adaptacyjny trigger jest potrzebny jak qrwie majtki. Przeszkadzal mi caly czas.
No właśnie nie wiem jak z tym przechodzeniem. Bo tak jak mówisz wczoraj początek nie porwał i czekałem kiedy będzie ognisko do save'a. A to bardzo źle świadczy. I tak zrobiłem przerwę kilka dni na dokończenie paru seriali.
potrzebny jak qrwie majtki - o to to xD
Jeżeli chodzi o Horizona to jak jedynke splatynowałem (ale bez przyjemności, po prostu nie zostało mi wiele trofek do platyny a nie miałem nic lepszego do roboty) tak do dwójki miałem chyba 3 podejścia i za każdym razem odpadałem po 3-4h.
Świat jest fajny, walka jest spoko ale te dialogi są tak nudne, te postaci są tak nijakie i gadają tyle pierdół że po prostu miałem dość. Fajnie, że przynajmniej nie stoją już jak kołki tak jak w jedynce przed aktualizacją, ale no ludzie kochani, niech guerilla sobie zatdudni jakichś dobrych scenarzystów bo to jest dramat. W żadnej innej grze nie miałem tak bardzo w dupie co się dzieje fabularnie. A ten świat i sam zarys fabuły ma potencjał, problem polega na tym że tam pracują jacyś wyrobnicy, niby wszystko się trzyma kupy ale jest po prostu zajebiście nudne.

Laze po tym swiecie 15h i ciagle bym pykal fotki, ostatni raz tak mi sie kreacja swiata podobala w wiedzminie 3.
Gdyby w tej grze byl tpp, to by to byl kolejny assassin odyssey, to jest to samo w swojej konstrukcji.
Fpp jest chyba tylko po to, by nie bylo zbyt duzo porownan do horizonow, bo tez bardzo duzo je laczy.
Dla mnie dobra gra, fabuly nie będę pamietal, zadanie zadne tez zapewne w pamieci sie nie wyryje jak niektore z wieska czy cybera, ale gra daje po prostu frajde.

Niektore lokacje to normalnie jak obrazy, statyczne ujecia nie oddaja tego jak to wyglada w grze, gdzie powietrze sie mieni od pylkow, wszedzie owady lataja, wiatr porusza liscmi. I to tak wyglada na czteroletniej konsoli. Czyli jednak się da jak sie chce.
Wygląda świetnie. Chyba nie ma ładniejszych widoków na chwilę obecną.
Ale co do Horizona miałeś rację, siedzę w tej dolinie Beznadziei i dobrze to wygląda, coraz lepiej. Do mechaniki na nowo się przyzwyczaiłem ale fabuła macie rację...za też grzeczne to brzmi. Nie mówię żeby urwy leciały ale brakuje tylko żeby ktoś krzyknął cholibka
W tych widoczkach z obrazkow najfajniejsze jest to, ze to nie sa miejsca poza strefa gry, tam sie da wejsc, na kazdy pochyly pien etc. Mega swoboda ruchu, moze nie az tak jak w assassynach, gdzie mozna bylo wejsc w zasadzie wszedzie, ale wciaz jest bardzo duza swoboda. No i mozna po galeziach skakac z drzewa na drzewo.
A latanie to w ogole bajka, swietnie zrealizowane. Jednocześnie dynamiczne i spokojne na tyle, ze wyladujesz na kazdym lewitujacym kamieniu.
Szkoda, ze fabularnie jest tak typowo dla ubi, byle byl pretekst zeby isc z punktu do punktu.
Wrzesień co Ty gadasz. Ale to chyba nie jest tak non stop. Przecież to niemożliwe
Nie mam już innych screenów na dysku (sprawdzałem grę w jakiś darmowy weekend, żeby zdecydować czy kupić), ale tak mniej-więcej (bo golowa kompresja też dodaje swoje) to u mnie wyglądało. Najgorszy był ten wszechobecny blur, który widoczny był nawet w budynkach.
Ja to pewnie ogram dopiero jak sprawię sobie prosiaka, może tam wyglada trochę lepiej.
Raczej PS3 xD kompresja to raz ale to wygląda jak granie przez chmurę a PS4 chyba nie ma czegoś takiego
No niestety, tak to wyglądało. Próbowałem różnych ustawień i grzebania w opcjach, ale wciąż wszystko było strasznie wyblakłem i z blurowane. Chyba, że wyszły jakieś patche od tego czasu, które to jakoś poprawiają, ale wątpię.
Nie no, myślę ze to kwestia polatania gry. Niemożliwe, zeby taka roznica byla.
Tutaj przykładowy gameplay z yt (w 60 fps). Jest trochę lepiej niż na screenie, ale ten paskudny blur i tak jest widoczny. No i zobaczcie jak to fatalnie wygląda w budynkach. Wszędzie ta j@#$%a mgła.
Dla mnie póki co zakup odpada.
https://www.youtube.com/watch?v=UPyyh-N2kKc
Tu gdzie jestem obecnie mam gowniany net i jutubek nie dziala. A dla porownania ogladales jutubka z 60 klatkami z xboxa?
Teraz obejrzałem i w sumie aż tak wielkiej różnicy nie ma. Możliwe, że macie racje i faktycznie wyszły przez ten czas jakieś łatki i teraz to już są inne gry.
https://www.youtube.com/watch?v=dZ7l_CuWfi4
Ktoś kiedyś napisał, że widać że breakpoint był łatany. Nie grałem na premierę, więc ciężko mi ocenić, ale wiem że stan techniczny leżał i robił pod siebie. Koniec końców udało im się to jakoś połatać, bo ukończyłem go w coopie jakiś czas temu bez żadnych problemów. Za to wildlands.. bug na bugu, glicze, przesadzona sztuczna inteligencja, mógłbym wymieniać wiele. W ogólnym rozrachunku jednak daje trochę frajdy, Boliwia robi robotę, gra wygląda naprawdę dobrze i nawet 30 klatek nie boli, a początkowo odrzucałem ten tytuł przez brak większej płynności.
Po wildlands robimy małą przerwę od gier Ubisoftu, ale nie na długo. Po Dying Light 2 planujemy zainwestować w The Division, pytanie tylko które? Jedynkę mamy z rozdawnictwa goldowego, dwójka w edycji ultimate kosztuje niewiele, bo około 50 złotych za wersję cyfrową, która zawiera między innymi rozszerzenie władcy Nowego Jorku. Pytanie, czy jest sens brać się za jedynkę, czy od razu kupić dwójkę?
Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że The Division 1 jest świetną grą, tzn może sama mechanika sponge bullet jest taka sobie, ale klimat Nowego Jorku w świątecznej zimowej aurze, po apokalipsie jest powalający. Ja potrafiłem godzinami poprosti biegać po świecie i zwiedzać. Polecam serdecznie. Gdybym miał sobie życzyć jakiejś gry od Ubisotu to byłby to The Division 3 z takim samym miejscem akcji - zimowy Nowy Jork. Mało jest gier z podobnym klimatem (Max Payne jeszcze).
Natomiast The Division 2 jest dużo lepsze gameplayowo - strzelanko i sam rozwój postaci jest bardziej satysfakcjonujący ALE Waszyngton może buty czyścić Nowdmu Jorkowi. Jest co prawda do dwójki dodatek który przenosi do Nowego Jorku ale to już nie jest to samo.
Gdybym miał polecać- zdecydowanie zacznijcie od jedynki. No i jeżeli gracie na Xboksie to zdaje się że The Division 1 zostało objęte tym programem FPS booster i śmiga w 60 klatkach. The Division 2 dostało patcha na wszystkie platformy i też tam mamy 60 klatek.
https://youtu.be/bNCmy_q8Mfw?si=0uGa0rphxEjHQO2C
Tak wspominając nasze posty z wcześniejszych stron
A tak propo tych zawodów, może nie najlepszy temat na nowy rok ale jakie był Wasze największe growe zawody?
The Division - żal że to nie singiel z mocnym strzelaniem jak w Gearsach tylko multi gąbkowe strzelanie. Serio gra mi się jawiła na pierwszych pokazach jako Gears of War Winter Postapo New York... ehh szkoda, szkoda. Nawet pograłem solo online (bo musi być online) i niestety te gąbkowanie mnie zamęczyło. Bordelandsy to chociaż się odpali easy/normal i można lecić.
No szkoda mi Division, pamiętam jak ludzie się wtedy jarali Watch Dogs a ja właśnie wspominam ten gameplay-trailer, ten zimowy Nowy York, ah.
https://www.youtube.com/watch?v=njfj6KwEAfg&t=1s
Oczywiście grane będzie na Xboxie. O fpsowym booście słyszałem, tak samo o lepszym klimacie w jedynce.
Czy w dwójce przeciwnicy to też gąbki na pociski?
w dwójce gąbek praktycznie nie odczułem, oprócz przeciwników, którzy z założenia mieli być gąbkami, tj. opancerzeni, bossowie, etc.
Czy w dwójce przeciwnicy to też gąbki na pociski?
Tak, aczkolwiek system strzelania jest dużo lepiej pomyślany i dużo przyjemniejszy przez co jezeli rozwijasz na bieżąco postać to nie odczujesz tego tak jak w jedynce. Pomijam bossów.
Jest sens brać się za The Division w singlu?
Jest. Tzn tak, gra online jako taka (czyli strefa) przypuszczam że jest już martwa tak czy inaczej, ja grałem w coopie chwilkę, tak to przechodziłem i jedynke i w dwójkę w singlu i bawiłem się bardzo dobrze. Tzn w jedynke w singlu będzie się grało lepiej niż w dwojke moim zdaniem właśnie przez sam klimat miasta i takiego samotnego zwiedzania
No i se pooglądałem Directa na żywo... muszę zasuwać do roboty.
Jakby ktoś oglądał to wrzućcie info co tam się dzieje.
Ta niespodzianka to Ninja Gaiden 4 jak ktoś lubi takie napierd... to może czekać.
I od dzisiaj odświeżona chyba 2 część na UE5.
W GP.
Zaczynając od Sniper'a Elite to miesiąc w miesiąc będzie w GPU duża premiera (nie pamiętam czy coś jest na marzec). Giga dobry pokaz dający nam informacje, że pierwsza połowa roku jest zapełniona grami. Matko kiedy ja to sobie ogram xd A jeszcze przecież KCD2 i AC: Shadows, które są u mnie MustHave.
Styczeń - Sniper Elite: Resistance
Luty - Avowed
Marzec -
Kwiecień - South of Midnight, Expedition 33
Maj - Doom
Ninja Gaiden 4? O Cię Panie, to jest prawdziwa Bomba.
DOOM 15 mają, super wiadomość.
A widziałeś jak ten remake dwójki wygląda? Jak milion dolarów, ja już ściągam, jeszcze dzisiaj będę grał. Jak chłopaki pisali że to wychodzi dzisiaj to myślałem że to taki bieda remake a tu 85 GB do zassania i wygląda genialnie.
Ja się póki co tu morduję. No okropnie wykręcony jest poziom trudności w tych zmodowanych boss fightach. Gehrmana pokonałem ale teraz z Lady Marią to jest istna masakra. Dziś tylko 1 dociągnąłem do trzeciej fazy.
https://www.youtube.com/watch?v=Dn-MQgitar0
Via Tenor
Mutant, NG to czysty slasher.
Ja pier.... wczoraj w nocy to dostałem białej gorączki przez Lady Marię. No ma takie ciosy że i tak i tak mi zbija posturę ale nigdy nie stosowałem parasola, a niby świetnie blokuje i pozwala na dobre kontry. Sprawdzimy, sprawdzimy.
Czyli spamuje guzik i jazda, bez kombinacji i wkurwu? Bo w takie bym zagral.
https://www.youtube.com/watch?v=5TBhotzr7-8
Ogólnie mi seria znana ale nigdy nie przechodziłem. Tzn miałem oryginalną dwójkę na X360 ale nie znałem mechanik i była w chuj trudna że nie dałem rady i odpadłem.
Te remastery są podobno łatwiejsze to sobie zaplanowałem że kiedyś po nie sięgnę.
Mutant jak masz GP to obadaj, ja jak to ja, będę czekał na fizyka. Niby wyjdą 27 marca.
Mam gp, mam xboxa bo jest gp :P
Obadam moze, ale jak to wymaga gimnastyki na padzie, to ja jestem z kategorii D, mam nalepke inwalidy na spodzie pada.
Ja tam też żaden kozak. Do soulsowych bossów podchodzę nieraz po 50x. po prostu pokonywanie tych bydlaków sprawia mi mega radochę.
Jak patrzę jak ludzie przechodzą te gry bez ani jednego hita to przecieram oczy bo dla mnie to jest wręcz nierealne.
Via Tenor
Ja tylko od dzieci dostaje zjeby, ze sie denerwuje jak gramy w Halo xD
Moze sprawdze tego nindże, drugi tydzien na l4 dostalem.
Nie wiem, jak jest w tym najnowszym remasterze, ale w Ninja Gaiden Sigma 2, który był kiedyś w GP był tryb easy, dzięki któremu grało sie jak w normalnego slashera. Bardzo przyjemnie mi się w to grało.
O chyba właśnie "Sigmy" były łatwiejsze. Oryginale wersje to podobno gry dla robotów.
Ja bym do oryginału nawet nie podchodził. Gdyby nie ten łatwiejszy tryb, to oczywiście nawet Sigmy bym nie skończył.
Ten remake ma poziomy trudności do wyboru natomiast nie mam pojęcia jak one się mają do tych z wersji Sigma.
Jak ktoś chce sprawdzić to jest też w GP zremasterowana trylogia z 360tki, części 1 i 2 to właśnie wersje Sigma.

Gdy na koniec w 2017 kupiłem X360 dokupiłem sobie właśnie taką dwójkę i czułem się jak inwalida. Za nic nie mogłem przejść początkowych poziomów. Odkąd w 2019 po Bloodborne stałem się soulsowym czubkiem może bym jakoś ogarnął. Może za parę miesięcy się kupi Masters Collection to spróbuję swoich sił. Na razie i tak jestem obłożony gierkami.
Że starszych slasherów mogę też polecić Metal Gear Rising Revengeance. Fajna sieka z Raidenem. Żal że nie ma kontynuacji.
Raiden to moim zdaniem jeden z najbardziej niedocenionych bohaterów w giereczkowie, a to wszystko przez to że za MGS 2 cała fanbaza strzeliła na niego focha.
A ten slasherek jest przedni, ta mechanika siekania wybitna, chociaż potrafiła zadławić konsole.
Nawet na Xone i Xonex potrafiło trochę dropić we wstecznej, dopiero na obecnych klockach zero spadków. Warto spróbować, świetna gra. Przeszedłem 2x, raz na Trzystasześciesiątce i raz na oneExie. Leży w szufladzie i czeka na nostalgia mode.
https://m.youtube.com/watch?v=A7L5KtR_Ft4&t=30s&pp=ygU2bWV0YWwgZ2VhciByaXNpbmcgcmV2ZW5nZWFuY2UgeGJveCBzZXJpZXMgeCBmcmFtZSByYXRl
https://www.gry-online.pl/opinie/po-6-godzinach-w-asassins-creed-shadows-wolalbym-zeby-mapa-byla-m/z046d2
Co myślicie?
Pewnie takie 7/10 przy mocnych wiatrach. Dla ubigraczy pewnie do ogrania ale bez szału i dla reszty szmelc. Ubi nic a nic się nie uczy na błędach. Zapowiedź na cd-action jeszcze gorzej wypada
Wygląda na to, że czarny pseudo-samuraj to najmniejszy problem tej gry. Jak dla mnie nawet totalnie przeciętny Rise of The Ronin wygląda lepiej od tego asasyna.
Zaden z nowych assasynow nie był mesjaszem gamingu, a mimo to milo spędza sie w nich setki godzin.
Ten nowy pojdzie tym samym sladem, ale przy hejcie na czarnego samuraja, ogolnej nienawisci do ubisoftu, gra moze okazac sie gwozdziem do trumny studia.
Nowy trailer fabularny spoko, na pc w 5 minut po premierze przemaluja czarne na żółte i bedzie po sprawie.
Wg mnie ludziom sie w dupach przewraca i tyle. Ja pewnie zagram jakis czas po premierze i bede sie dobrze bawil, skoro nawet w slabym avatarze to robie.
https://youtu.be/SHaN4MIGqpo?si=bPQ9eNiSCC0ynIoa
Dobrze to wygląda, wydaje się trochę lepiej do Eternala. 3:06 mówią o różnicach 2016-Eteranal-Dark Ages.
2016 czyste strzelanie, Eternal akrobacje, a Dark Ages bliżej 2016 ale widać że będzie sporo bazowania na blokach i kontrach.
https://www.youtube.com/watch?v=FGFuaVUI6_E
Zajebiscie to wygląda, podoba mi się to ze ma być wolniejszy od Eternala, Eternal dla mnie mial za dużo wszystkiego, te kombosy, skakanie i ciagly brak amunicji do czegokolwiek były irytujące.
O to to, oprócz ganiania za żyćkiem trzeba było też ganiać za ammo i dużo kroić piłą bo ona więcej wyciągała chyba tego i tego z przeciwników.
Jednemu fajniej bo to wymagało nieco taktyki ale ja się nieraz czułem jak dziecko z adhd biegające od mobka do mobka żeby odpalić tryb teksańskiej masakry.

Dotarlem na rowniny, nie ma pieknej dzungli, ale tez jest zajebiscie. Jak te trawy pieknie faluja w tym wiecznie wiejacym tam wietrze. Wow.
Co tam panowie, nikt nic nie gra, czy zescie wszyscy juz na discorda wyemigrowali?
Może grają i nie mają czasu na pisanie w wątku :P
Ja może dzisiaj w nocy skończę jedną z gierek, do której wróciłem po paru miesiącach przerwy, więc coś ta pewnie napiszę.
No ba. Zapraszamy ;)
U mnie jest raczej "wegetacja" i oczekiwanie na Snipera i KCD2 więc niż nie rozpoczynam dużego. Raczej sobie odpalam to co tam na dysku jest.
Gramy gramy.
W końcu uda mi się skończyć Ghost of Tsushima zaczęte w 2022, hmm a może nawet j 2021 roku :P
Ninja Gaiden 2 też grane trochę, ale odłożone na bok bo jednak wymęczyła mnie ta tragiczna kamera po 2.5h gry
U mnie robota, robota, robota, kasiorę się kosi nie ma czasu na granie ;).
Niemniej dzisiaj wieczorem pogram sobie w tego nowego Ninja Gaiden 2, strasznie mi brakowało takich staroszkolnych slasherów, pewnie też popykam chwilę w taką genialną grę logiczną którą odkryłem ostatnio, mianowicie The Pedestrian.
A jutro z racji tego że odpoczywam i będę miał niemal cały dzień dla siebie to dłuższa sesyjka z Indianą Jonesem.
bo jednak wymęczyła mnie ta tragiczna kamera po 2.5h gry
Fakt, skoro robili taki naprawdę porządny remake to mogli coś z tą kamerą zrobić. Uwielbiam slashery z 7 generacji ale ciągle się zastanawiam jak mi ta kamera mogła nie przeszkadzać.
U mnie miło bo u kobity no ale wiadomo -> mam pograne. Zazdro Pany że sobie weekendowo ciukacie w gierki;[
John jak wypada ten remake NG 2 na tle sigmy? Coś jeszcze oprócz ooprawy byś pochwalił?
Edit: Hmm, gdzieś patrzyłem że kamera w remaku niby jest w jakiś sposób ulepszona. Czy jednak nie?
Ciężko mi się obiektywnie wypowiadać bo uwielbiam te gry. Kamera może trochę lepsza ale nadal do ideału jej daleko. Spodziewałem się przeskoku pod tym względem jak między pierwszymi 4 częściami DMC a piątką, no nic z tych rzeczy, może w Ninja Gaiden 4 :).
Co do gameplayu to muszę jeszcze trochę pograć, poziom trudności wydaje się względnie podobny do Sigmy.

Ja sobie tego avatara robie, gigantyczna mapa tam jest, duzo pierdolowatych aktywnosci. Fabularnie cos sie zaczelo ruszac, szykuje sie do bitki z ludźmi. Ale na razie sie bawie.
A zona wlasnie skonczyla trylogie Spyro. Swietnie gierki, szok ze przez tyle lat nie wydali nic wiecej w serii.
Oczywiście że gramy o ile czas pozwoli :)
Wczoraj skończyliśmy Wildlandsa, zostały do zrobienia trzy misje poboczne. Na zaawansowanym poziomie trudności praktycznie nie dało się grać, musieliśmy zjechać do normala. Dzisiaj kończymy resztę misji i wjeżdżamy w Dying Light 2 które właśnie mi się pobrało. A jak starczy czasu to przejedzie się jakiś odcinek w karierze wrc :)
Zapowiedź Ninja Gaiden 4 i od razu dostępny remake Ninja Gaiden 2. Super, myślałem że ta marka już pozostanie w zamrażarce.
Do tego spory pokaz Dooma + potwierdzenie nie aż tak odległej premiery. Najs.
Te dwie inne gry mnie nie interere.
Zacnie jak na tak mały pokaz, zacnie.

Właśnie ukończyłem Gears of War 3. Zacząłem grać jeszcze w zeszłym roku niedługo po ukończeniu dwójki i to był błąd, bo przesyciłem sobie ten rodzaj gameplayu, przez co nie miałem za bardzo ochoty na grę. Na szczęście po powrocie ponownie się wkręciłem i dosyć szybko dotarłem do końca.
Sama gra mi się podobała. Strzelało się chyba nawet jeszcze przyjemniej, niż w dwójce, a fabuła domyka wszystkie wątki, czyli jest tak jak powinno być w ostatniej części trylogii.
Jutro wieczorem zabieram się za dodatek.