Specyfikacja lapka sprzed 2-3 lat
Nauczony doświadczeniem, że na was liczyć zawsze można, znów wchodzę tutaj z zapytaniem. Otóż jest duża szansa wymiany mojego starego blaszaka (PC) na starego lapka (o ironio). Dowiedziałem się, że lapek, którego może uda mi się dostać jest sprzed 2-3 lat i że na tamte czasy były BARDZO dobre. Niestety to wszystko co się dowiedziałem. I teraz prośba do was. Możecie mi podać co to znaczyło 2-3 lata temu "bardzo dobry laptop"? W sensie czy możecie podać mi przybliżoną specyfikację techniczną.
Dla porównania podam co w bebechach ma mój blaszak:
Pentium IV 3,2 GHz
Ram 1,5 GHz
Radeon "jakiśtam" 64Mb
Myszka i klawiatura ;P
Upik.
Jak to "wadliwymi"?
Producenci wypuszczali nowe biosy które podkręcały wentylatory i to wszystko na nic, wszystkie te karty padały jak muchy. Dopiero pod koniec 2010 poszedł zbiorowy pozew w usa i nvidia zdecydowała się pokryć koszta na siebie i wymieniają lapki na zupełnie nowe.
Puszczały luty, a niekiedy całe karty się paliły. Wadliwe modele po prostu.
Sposobem na to (na te luty) było pieczenie karty w piekarniku (tak, pieczenie karty graficznej, tak, w dokładnie takim piekarniku jak pieczesz ciasto). Czasem pomagało, a czasem nie.
Generalnie to laptop będzie porównywalny z Twoim obecnym komputerem pod względem parametrów. Ale zorientowałbym się, jaką właśnie kartę graficzną ma.
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że kumpel chce wymienić laptopa, który 2-3 lata temu był "bardzo dobry" na stacjonarny komputer, który w tym samym czasie był już praktycznie zabytkiem.
Nie wymieniam sie z kumplem. Poprostu mam okazje dostac takiego lapka i sie zastanawiam czy nie odlaczyc blaszaka i w jego miejsce nie podlaczyc takowego lapka. Kwestia oszczednosci pradu.
Jeżeli masz okazję dostać takiego laptopa, to nie ma chyba problemu, żeby go przetestować prawda? Nic za to nie płacisz. Jeżeli będzie służy jako komputer stacjonarny to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby podłączyć do niego zewnętrzną klawiaturę, myszkę, monitor i głośniki. Sam w taki sposób korzystam ze starego laptopa, do czasu, aż nie kupię sobie stacjonarnego kompa.