Jest niestety takie duże ryzyko, że w przyszłym sezonie będzie skakał padakę, ale tu rola kogoś sensownego, na pewno nie obecnego sztabu, żeby do tego nie dopuścić.
Jest bardzo duze ryzyko patrząc na to, że w zeszłym roku Wąsek jako lider naszych, w tym roku ma problemy z awansami do 30, a dwa sezony temu lider naszych Zniszczoł klepie bulę.. I owszem, zdaję sobie sprawę, że tak w skokach bywalo i np jest z Geigerem, czy Wellingerem (właśnie, jak tam idzie, Somsiedzie? :D), ale mam dziwne przeczucie, ze trafił nam się noo taki 'nasz' Wonderkid i go nam popsują. Jak się tak popatrzy na sezon 96/97 Małysza, to owszem inne czasy, ale widać zalążek DUZEGO talentu.
No coz, pozostaje miec nadzieje, ze się pomylimy. :)
Troszkę olalem dwa poprzednie sezony, czasami obejrzalem druga serie, ale przyznam, ze w tym sezonie się wkręciłem, a jak ominąłem jakiś konkurs, to po prostu robiłem inne rzeczy i nie mogłem oglądać.
Ultratrener Maciusiak zaszalał na Igrzyska, wziął Kamila Stocha, Pawła Wąska i Kacpra Tomasiaka.
No, nie powiem, odrzucenie starszyzny, która swoimi awanturami dała mu tę fuchę to mocny ruch.
To teraz trzeba liczyć, że młodzi choć w jednym konkursie będą w czołowej 10.
MśwL za nami i nasi oczywiście dzięki super atmosferze nadtrenera Maciusiaka zajęli 8 miejsce przegrywając nawet ze Słoweńcami, którzy skakali w 7. W ogóle nie dopuszczenie Domena do skakania w pierwej serii, bo ktoś mu narty źle położył to kurna szopka.
Ale na plus wygrana Japonii, pierwszy raz mają złoto z drużynówki z MśwL.
Jest tu ktoś, kto śledzi igrzyska? Dziś był konkurs na skoczni normalnej kobiet. Nika jednak nie wytrzymałą presji i zajęła drugie miejsce, a Ania Twardosz osiągnęła najlepszy wynik Polski na igrzyskach, 10 miejsce, brawa dla niej :).
Fajnie w końcu mile się zaskoczyć przy oglądaniu skoków. Żeby nie było, że to kobitkami będziemy się w przyszłości zachwycać, a męskie skoki odejdą w niepamięć.
Myślałem, że będę się nudził, w końcu igrzyska nie ogląda się dla sportów, które się dobrze zna, ale mimo to się wciągnąłem. Chociaż o to było łatwiej, bo tylu skoków jak kiedyś już nie oglądam, niesamowicie działa mi na nerwy szastanie belkami niczym w DSJ4 na trybie treningowym. Próbowałem wytrwać na ostatnich mistrzostwach, ale jak zobaczyłem co oni zrobili ze skokiem Domena to wyłączyłem to w pidu, niech się zapaleńcy tym emocjonują, ja poczekam na igrzyska.
Jak dalej Maciusiak będzie się zajmował męskimi skokami, a Małysz nty raz nie postanowi zrobić rewolucji u kobiet, to istnieje szansa, ze dziewczyny będą dźwigać na swoich barkach popularność tego sportu u nas.
Ten ale ma psychę, wielu sławnych nie dało rady, a ten poleciał jakby to był zwykły trening. Z taką psychą są duże szanse, że polskie związki nie stłumią tego talentu i nie będzie to jednosezonowiec jak Wąsek czy Stęki.
Stoch w świetnym stylu przejął pałkę po Małyszu, może i teraz szykuje nam się podobny scenariusz.
Szczerze mówiąc nie wierzyłem, że Kacper zdobędzie medal, przed nim tak skakali, że myślałem, że nie podoła, ale to zrobił, cytując Szaranowicza wyrwał ten medal.
Chłopak to czysty talent plus widać że ma poukładane w głowie, teraz niech Małysz znajdzie sensownego trenera, który go na jeszcze wyższy poziom wyniesie, odbuduje Pawła, Diabełek niech dalej z Stefanem trenuje dziewczyny i mamy fajną paczkę skoczków na najbliższą dekadę :).
Muszę przyznać, że też nie za bardzo wierzyłem, tylko po prostu myślałem, że Kacper skoczy na swoje możliwości i do podium zabraknie, nie myślałem też, że się jakoś spali, bo chłop ma nerwy ze stali. :)
Ogromny sukces, niesamowite emocje, których nie czułem od dawna. Brawo, coś pięknego!
Fajna sprawa. Ogólnie chłopak przyjął na dużym luziku fakt że zdobył srebrny medal olimpijski, tak jakby robił to co tydzień ;) Dużo w nim pokory, dobra cecha dla sportowca.
Ciągłość została zachowana bo od IO w 2010r mamy nieprzerwanie medal olimpijski w skokach. Kto by sie spodziewał że nawet w latach takiej posuchy w polskich skokach narciarskich wciąż mamy ten medal na IO
Niesamowity wynik młodego. Do tej pory bez podium w pucharze swiata, a tu prosze, srebrny medal z niewielka strata do zlota. Oby nie byl to drugi Wojciech Fortuna z fartownym medalem igrzysk i reszta kariery bez znaczenia. Ma psyche i warunki, duza skocznia rządzi sie swoimi prawami, wykorzystał swoje mozliwosci do maksimum i jest efekt, psycha dala rade. Zycze mu teraz sukcesow w pucharze.
Wygrał letni puchar kontynentalny, w tym sezonie pucharu świata był 2 razy na piątym miejscu, kilka razy koło 10 miejsca się zakręcił, obecnie zajmuje 14 miejsce w PŚ mimo wycofania z konkursów przed Igrzyskami,małe szanse na bycie drugim Fortuną.
Nawet po pierwszej serii starałem się jak mogłem żeby tonować nastroje, nie nakręcać się, uważałem że nawet jak spadnie parę pozycji po drugim skoku ale utrzyma się w dziesiątce, to będzie duży sukces. W takich sytuacjach trzeba zawsze mieć z tyłu głowy, że to jest jeszcze dzieciak, którego mogą zwyczajnie zeżreć nerwy i presja. Ale młodzian to dźwignął, za co należą mu się ogromne gratulacje, zwłaszcza w obliczu klęski (tak to trzeba wprost nazwać) murowanego faworyta czyli Prevca, któremu jednak wczoraj czegoś zabrakło, a Kacper to miał.
Mimo wszystko ja nadal zachowam umiarkowane oczekiwania wobec Tomasiaka, nie będę wymagał że od tej pory zacznie seryjnie stawać na podium PŚ i walczyć w każdym konkursie o zwycięstwo. Nie umniejszając ani krzty z jego sukcesu, bo miał już parę bardzo dobrych występów a ze szczytem formy wstrzelił się idealnie, ale póki co to był pierwszy wybitny konkurs w jego wykonaniu. Jestem pewny że kolejne takie przyjdą, nie żądajmy jednak że to się stanie już teraz natychmiast i nagle Kacper zacznie się liczyć w walce o kryształową kulę.
Jezeli sie nie myle, to do tej pory Domen na skoczniach normalnych radzil sobie przecietnie i tutaj faworytem nie byl. Na duzej imo zloto bedzie jego, o ile glowa dojedzie.
Fakt, Domen zawsze był raczej typem lotnika, z progu wybija się relatywnie nisko, żeby potem pociągnąć na dystansie. Z drugiej strony jeżeli ma się taki sezon, że prowadzi się z przewagą ponad 600 punktów nad drugim miejscem, a w ostatnich konkursach odjeżdża się konkurencji na 20-30 punktów, to z definicji jest się faworytem na skoczni każdego rozmiaru :)
Jo cie dupia ale jazda!
To są narodziny gwiazdy
No i chłop w wieku 19 lat wypracował sobie emeryturę ;)
Szczerze nie wierzyłem, że chłopak zdobędzie dziś medal, a jednak to zrobił :).
Podium też idealne dla mnie, Domen, który jest drugim skoczkiem, który wygrał wszystko, nie ma szans, żeby KK nie trafiła do niego, Japończyk i Polak :).
Teraz trzeba się modlić, żeby Duch Święty wskazał Małyszowi sensownego trenera dla kadry, bo z Maciusiakiem nie widzę szans na rozwój Kacpra, może niech Doleżal wróci, podobno na te igrzyska jakiś sprzęt przygotował dla nas.
Coz to za wspaniala historia napisana przez tego gowniarza. Wow, czapki z glow.
To jest niewiarygodne, co oni zrobili. Jeden medal w skokach wydawał się wynikiem ponad stan naszych skoków, a oni zdobyli aż 3, w każdym konkursie po jednym. Na dodatek Kacper Tomasiak został pierwszym polskim olimpijczykiem, który na jednych zimowych igrzyskach zdobył 3 medale. Kosmos.
Szczerze nie wierzyłem, że FIS będzie mieć jaja i odwoła 3 serię mimo chorych warunków, tym bardziej że niemiaszki byli na czele, a jednak to zrobili i korzyścią dla chłopaków.
I szczerze słusznie, Polacy i Austriacy najrówniej i najdalej skakali, więc oni najbardziej na medal zasłużyli, a brąz dla tych, co popełnili najmniej błędów, jak widać wypadło na Norwegów.
Co mnie cieszy najbardziej, to Paweł, który zeszły sezon miał super ma w końcu jakiś medal.
To były pierwsze igrzyska od wieków, gdzie medali bardziej upatrywaliśmy na lodzie niż na nartach, a tu przychodzi jakiś młodzian i wyskakuje medalowego hattricka ze skoczni normalnej, dużej i w drużynówce (no dobra, duety, ale dla mnie to drużynowe po upgradzie), czego nie udało się nawet Małyszowi i Stochowi. Tymczasem łyżwy znowu z plagą czwartych i piątych miejsc.
Jednak co sport narodowy to sport narodowy.
Widzę, że dzięki Kacperkowi wątek znów ożył. Szkoda tylko, że od 2022 nikt go nie odświeżył.