Rozumiem, jakby to była Kozidrakowa
Nawet nie wiem dokładnie w jakim on tam był stanie ale no bez jaj, to Kazik, a nie Kozidrakowa, żeby taką dramę robić..czego się ludzie spodziewali idąc na koncert Kazika? :D
To tak jakby jojczeć na Snóp doga, że zjarany przyszedł
Snołflejki
Oficjalne tłumaczenie było takie, że walczył z covidem i nie chciał zawieść fanów.
Byl mocniej napruty niz zwykle czy cos?
Akurat w przypadku jego muzyki to nie powinno to miec wplywu na odbior.
No chyba ze mial 3 promile. ;)
Czy trzeźwy czy pijany, od lat spiewa slabiej, a od ponad dekady nic dobrego nie stworzyl.
https://www.youtube.com/watch?v=RzcxQ87rcEw&list=RDRzcxQ87rcEw&start_radio=1
To co prawda z innego koncertu, ale jakbym nie widział, że to Kazik to bym pomyślał, że karaoke śpiewa jakiś podpity żul spod sklepu.
Nie znam dyskografii Kultu, bo nigdy mnie ten zespół nie interesował, ale jak byłem młodszy, to myślałem, że tam przed Kazikiem był wręcz jakiś inny wokalista. W tych starych utworach, które gdzieś tam czasem lecą w radiu jest jeszcze gość, który normalnie śpiewa, a połowa lat 90-tych (tak strzelam) to już jest zupełnie inny typ z mega przepitym wokalem, który i tak zawsze buczy jakby był najebany.
Wiadomo, że jestem głuchy, ale jak widzę nagrania z tych koncertów gdzie niby jest nawalony to nawet nie słyszę większej różnicy w stosunku do wersji studyjnych. Po mojemu to on tak zawsze brzmi.
Słyszałem że niby mają w zespole twardą politykę, że przed koncertem badają się alkomatem i jak ktoś ma promile, to nie dostaje kasy za koncert czy coś takiego. Jak widać alkomat się zepsuł, hehe.
kazik to dla mnie fenomen. jak taki wyrób melorecytujący się wybił
vis comica i aparycja menelka, ksywka to samo. widocznie ludzie utozsamiają się z czyms takim

Olewasz całą warstwę muzyczną i tekstową. Skupiasz się na wyglądzie i nazwie. Dość płytkie
Przynajmniej teksty (tzn. nie znam wszystkich, ale te które słyszałem przynajmniej mają odrobinę przekory i humoru?) i muzyka są w porządku.
A takie wyroby muzyczne jak całe genzie czy nowe pokolenia raperopodobne? Tam już nic nie ma, a ludzie to biorą. I to w niemałej skali. To mi wytłumacz. Tzn. nie musisz w sumie.
Zresztą odbiorcy małowymagającemu teraz już AI wystarczy :D
Stary Kult i Kazik to teksty, muzyka czesto ociera sie o kakofonie, ale ma swoj urok. Natomiast teksty w starych utworach sa po prostu bardzo dobre.
hopkins, dalem ci serduszko przez pomylke, nie moge odwolac
doslownie pierwsze, co podkreslilem, to jego stylowka muzyczna. oceniam go calosciowo
Ty zwróciłeś uwagę na wokal, a ja na instrumenty.
muzyka czesto ociera sie o kakofonie, ale ma swoj urok
Z kakofonia kojarzą mi się inne jego projektu :)
i co sadzisz o instrumentach? bo nie widze nigdzie
skrzeczący wokal to tez "instrument", na ktory odbiorca zwraca uwage (i kolejna sciezka w pro toolsie, kiedy obrabia sie kawalek)
subiektywnie moze byc dobrym pisarzem (ja tak nie uwazam), ale jego styl jest dosc prostacki i pretensjonalny. i w utworach i w socjalach
Pierwszy z brzegu, który mi przychodzi do głowy to gitara w Komu Bije Dzwona. Bardzo wpada w ucho.
to cala opinia, o instrumentach (1 instrument)? wpada w ucho? XD i to ja niby jestem powierzchowny
Jak powstaja twoje teksty?
Gdy mnie ktos tak spyta...
Zaku...ie z laczka,
i poprawie z kopyta.
Zloto.
->>>
Kazik był fenomenem swoich czasów i nikt dziś nie potrafi tego powtórzyć. Nie chodzi tylko o muzykę — chodzi o autentyczność, odwagę i charyzmę. Jego głos, sposób bycia, aparycja i nawet melorecytacja były tak charakterystyczne, że od razu widać było, że to ktoś prawdziwy, a nie wyrobiony produkt przemysłu muzycznego. Ludzie utożsamiali się z nim, bo mówił o tym, co wkurzało, frustrowało i bulwersowało — o absurdach systemu, arogancji elit, codziennych nierównościach. W porównaniu do innych wykonawców swoich czasów — Republika była poetycka i estetyczna, Dezerter gniewny i surowy, Hey melancholijna i introspekcyjna, T.Love luźny i uliczny — Kazik był w tym wszystkim jedyny, bo łączył prowokację, humor, krytykę społeczną i emocjonalną prawdę w jednym. I właśnie to czyniło go potrzebnym. Dziś? Pustka. Wtedy muzyka miała sens, była odpowiedzią na rzeczywistość, na frustracje ludzi, na potrzebę buntu i refleksji. Teraz dominują artyści, którzy próbują kopiować formę, wygląd, marketing, ale nie mają nic do powiedzenia. Brakuje odwagi, autentyczności i prawdziwego komentarza społecznego. Kazik był kimś, kto był potrzebny wtedy, i wciąż trudno znaleźć kogoś, kto choć w połowie byłby w stanie wypełnić tę przestrzeń. Był i na razie jest.
Trzeba być totalnym ignorantem żeby nie doceniać pióra Kazika, a do tego dodać że ma w większości długie teksty z małą ilością powtórek i potrafi to wszystko pamiętać i śpiewać z pamięci. Jasne że wali byki i zdarza mu się przekręcać pewne zwrotki.
No i kolejna zaleta tego Pana że nie wyskakuje mi codziennie z lodówki czy w reklamach jak choćby ostatnio Katarzyna Nosowska.
jesli "slucham muzyki dla tekstów", to równie dobrze moge nawet nie wlaczac muzyki per se, a wydrukowac całą dyskografię na kartkach
jesli tego szukacie w "muzyce", ooooookkkkkkk
tylko czy to wtedy soniczny bełkot, który jest (subiektywnie) ok na papierze i czy to w ogole muzyka, czy jakas parodia goscia, uwazanego przez ultrasów za poete rebelianta jakuba wędrowycza wannabe
a propos tego mitycznego wychodzenia z lodowki, swego czasu pan kazimierz (czy to sam, czy z kultem) dosc czesto wychodzil z wielu lodowek: tv radia itp. taki pseudoundergroundowiec, w topce olisu XD + skandaliki
mam nadzieje, ze to wasze szczere opinie, a nie wujaszkow boomerow...
Via Tenor
Troche wstyd i obciach a tym bardziej to jest patologia i nadużywanie w tej "branży", i żeby pod wpływem alkoholu czy innych używek wykonywać swoją "pracę " :/ mają czelność. W innych szanujacych się pracach, nie ma mowy o czymś takim.
Ktoś na to przyzwala? Ah, pewnie ludzie którzy ich sponsorują i kupują bilety na koncerty, w tym wypadku jakies występy recytatorskie. Lemingi.