Przyszłość konsole i PC...Waszym zdaniem!
Czytając temat o Crysis'ie 2 chce poruszyć kolejny temat przyszłości rynku, dorzucę swoje 3 grosze a Wy dopisujcie swoje przemyślenia. Prawda jest taka że to jest błędne koło. Im dłużej producenci konsol zwlekają z premierą, produkcją następnej generacji konsol tym gorzej konsumenci na tym wychodzą. Kolejne wprowadzenie bibliotek DirectX to jest bajer delikatnie poprawiający jakość grafiki jak tesalacja itp. Głównym problem konsol jest ograniczona ilość zastosowanych w grze poligonów, dynamicznych świateł i tym podobnych co ma ogromny wpływa na szczegółowość całego wykreowanego świata. Grę można podzielić na 3 główne części które przecież NIE muszą siebie nawzajem wykluczać... fabułę, grafikę oraz mechanikę. O ile ta pierwsza nie może technologicznie ewoluować (po prostu się ją wymyśla. albo jest inteligentna, albo nie) to te kolejne muszą. Na obecną chwilą branża gier została zdominowana przez konsole na niekorzyść poczciwego blaszaka. W najbliższym czasie ta tendencja zacznie się odwracać, ze względu na to że przeciętny klient zakupując samą skrzynie PC za średnio 2500-3000 zł może pograć w każdą grę na full detalach i wysokiej rozdzielczości czyli dostaje więcej niż oferuję mu konsola. Jednak i tu najgorsza wiadomość, nie będzie to nigdy gigantyczny skok do czasu premiery następnej generacji konsol, kiedy to znowu rolę się odwrócą. Wprowadzenie nowych kontrolerów ruchu przedłużyło żywotność konsol o co najmniej rok na korzyść producentów. W grę wchodzą ogromne pieniądze wysysane konsumentom więc dopóki nie wyjdzie kolejna generacja, ewolucja będzie kulała, więc mam nadzieję że i użytkownicy konsol jak i PCetów zgodzą się ze mną że złotym środkiem jest maksymalnie 5 letnia żywotność dla jednej generacji konsol.
szkoda, że tak się rozpisałeś bo skwituję to jednym zdaniem.
Producenci robią gry i konsolę dla pieniędzy nie dla konsumenta
a ja się tak starałem :-D