Mam problem ze "znikającym" zasilaniem w PS Vita. Objawy są następujące:
- ładuję konsolę do pełna (czyli do momentu, gdy wyłącza się pomarańczowe światełko na przycisku PS)
- uruchamiam konsolę na chwilę, żeby zobaczyć stan baterii (i faktycznie jest full)
- wyłączam konsolę (trzymam przycisk power tak długo, aż na ekranie pojawią się buttony "Anuluj" i Wyłącz", po czym wybieram ekranowy przycisk "Wyłącz" - palcem)
- zostawiam konsolkę na cały dzień (wyłączoną jak mniemam)
- po około 18-20 godzinach próbuję włączyć konsolę - fail, rozładowana bateria
I teraz trzy pytania.
1. Czy źle wyłączam konsolę?
2. Czy pomimo wyłączenia konsoli, jest w niej coś co może zużywać energię (jakieś lokalizatory, 4G, cholera wie co)?
3. A może dzieje się coś innego?