Dobra, napiszę w oddzielnym poście.
7 Days to Die
W grę zagrałem kiedyś 'tak na chwilę' i odrzuca grafiką głównie ale wsiąkłem na dobre 70h. System craftingu i budowy baz chyba w żadnej grze nie jest tak rozbudowany jak tam.
-This War of Mine; genialna gra o cywilach podczas wojny, którą docenia się dopiero po zagraniu. Materiały na YT nie robią takiego wrażenia. Na prawdę warto nadrobić jeśli jeszcze nie miałeś okazji zagrać - klimat nieziemski a i cena luksus (aktualnie 18 złociszy).
-Don't Starve; całkiem różna od poprzedniczki gra, z inną (bardziej kreskówkową) oprawą graficzną i zupełnie odmiennym klimatem, ale jedno te dwie gry łączy: po materiałach może wydawać się słabsza niż jest w rzeczywistości.
-Subnautica; fajny survival rozgrywający się pod wodą i wyróżniający na tle innych "Rusto-podobnych" gier. Dodatkowo ostatnio był (albo i dalej jest) za darmo, więc czemu nie?
-The long Dark; mój faworyt, realistyczny(?) survival w którym nie ma jakichś zombie czy innych beboków a największym zagrożeniem jest świat, głównie mróz i dzikie zwierzęta. Trzeba uważać na to co jemy/pijemy, polować na zwierzęta w celu pozyskania pożywienia, skór i wszystkiego co potrzebne. Dużą rolę gra eksploring, chodzimy po różnych budynkach, jaskiniach i próbujemy pozbierać co potrzebniejsze przedmioty. Gra ma też tryb fabularny który niestety wychodzi w epizodach, niemniej warto zagrać i szczerze polecam.
Ps. Na mojej liście znajdują się również gry które nie są "typowymi" survivalami, bo nie chcę wymieniać takich oczywistości jak Rust czy The Forest.
Jeśli chodzi o multiplayer, to na pewno w czołówce najlepszych gier survivalowych byłby Rust. Tylko, że dziennie trzeba przy nim spędzić najlepiej jakieś 3-15h, żeby nie być do tyłu :P.