Najbardziej hardkorowe gry cRPG
Z ciekawości chciałbym się dowiedzieć jakie są najbardziej hardkorowe "erpegi" z jakimi się spotkaliście. Nie chodzi mi tu o jakiś absurdalny poziom trudności walk, tylko przede wszystkim o ogólną złożoność świata gry, skomplikowanie rozwoju postaci i co za tym idzie np. wpływ rozwoju postaci na interakcję ze światem. Takie gry, które każuli łykają bez popitki jeszcze na etapie tworzenia postaci.
Z tego co grałem na takiej liście umieściłbym:
Wizardry 7 i 8
Might & Magic 6 (niestety w inne części tej serii nie grałem)
Demise
Ultima 7
stara trylogia Realms of Arkania (tutaj wymiękłem, zbyt archaiczne dla mnie, a szkoda bo z tego co czytałem gry są niesamowite)
Darklands (to samo co wyżej)
MMO wolałbym uniknąć, ale EVE Online w zasadzie idealnie się tu wpisuje
I to chyba tyle co mi w tej chwili przychodzi do głowy, czyli nie ma tego zbyt wiele, do tego tytuły raczej mainstreamowe (a przynajmniej większość graczy o nich słyszała), a chętnie bym sobie w coś w takich klimatach pograł.
Słyszałem coś o grach od Spiderweb (Avadon, Avernum) i Basilisk (seria Eschalon), ale w nie nigdy nie grałem.
Znając życie pewnie jakieś rogaliki albo japońszczyzna zjadają powyższe na śniadanie :P
Jak nie grales to Arcanum. Oldschoolowy rozwoj postaci, przecudowny steampunkowy swiat, walka turowa
Nie no w Arcanum grałem, z tych takich najbardziej znanych tytułów (przynajmniej od końcówki lat 90') to we wszystko chyba grałem :P
Fallout 1
Fallout 2
Planescape Torment
Arcanum
W każdej z powyższych gier rozwój postaci ma wpływ na nastawienie innych do bohatera.
Na etapie tworzenia postaci każuali na pewno bez popitki zjadłoby jeszcze Neverwinter Nights 2 (zwłaszcza z dodatkami).
Dark Souls, Dark Souls 2, Demon's Souls, Dragon's Dogma (dwie ostatnie to konsolowe tytuły).
MiniWm - pamietam o nich :)
Kurde od tego wspomnienia o Arcanum naszla mnie chec na gre, sciagam juz z GOG ale nigdzie nie potrafie znalezc dzialajacego linka ze spolszczeniem
[6]
i kazdy z nich jest action RPG a nie czystym cRPG.
[1]
Might and Magic: World of Xeen - do dzisiaj polecam, jest swietna ("hardkorowa" glownie ze wzgledu na wielkosc swiata)
gry od Spiderweb Software, szczegolnie seria Avernum (kiedys znana jako Exile) (jak wyzej - glownie wielkosc swiata)
EDIT:
no tak, nawet napisales o nich :) Polecam zagrac szczegolnie w serie Avernum. Avadon mi nie podszedl (cos nie zaiskrzylo). Fajny jest tez Nethergate - rzymianie kontra celtowie.
Lionheart: Legacy of the Crusader, ale gra z u pływem fabuły traci swój impet i urok z samego początku.
Nie jest to hardkorowy RPG, ale nie jest to też H&S ;)
Edit: Podpinając się pod temat, ktoś może polecić coś na początek z tych tytułów, które meelosh wymienił w pierwszym poście? Coś w miarę łatwego do przyswojenia i choć trochę przyjaznego dla oka. Sam przeszedłem Arcanum, Fallout 1 + 2, Planescape, Icewind Dale, Baldurs Gate itp.
[9]
Might and Magic 6 jest ok na poczatek
Wizardry 8 jest fajne, ale IMO dosyc trudne (a droga do pierwszego miasta to koncert save-load)
Demise to typowy dungeon crawler - poczatkowo moze byc dosyc prosty, ale i dalej w las... no i sam go nigdy nie konczylem, jest cholernie dlugi.
przez Arkanie i Darklandsy sie niestety nie przebilem, sa bardzo archaiczne
Jak wrócę do domu to zainstaluję World of Xeen, bo mam komplet M&M 1-6, ale zawsze wychodziłem z założenia, że wszystko sprzed "szóstki" to totalna prehistoria. A to jak widzę wygląda jednak całkiem sympatycznie.
[9]
Ja bym ci na początek polecił Arx Fatalis. To taki trochę nietypowy dungeon crawler, a co najważniejsze z wyważonym poziomem trudności (no dobra granie magiem można traktować jako easy mode, bo jest OP) i nie jest archaiczny. Rozwój postaci jest dość mało rozbudowany (co niekoniecznie jest wadą), ale budowa świata i klimat to mistrzostwo świata. A i tak raczej bez korzystania z solucji się nie obędzie, bo niektóre questy dają popalić. Gra jest mocno niedoceniona, ale w pewnych kręgach absolutnie kultowa.
[11]
Might and Magic 3: Isles of Terra tez jest grywalne - ten sam "engine" co WoX
oprocz tego masz jeszcze Swords of Xeen (dzieja sie po WoX), ale nie gralem w nie - zawsze mialem problemy z odpaleniem (not enough EMS/XMS - ci co bawili sie DOSem wiedza o co chodzi :P) a jak juz sie udalo to sie wykrzaczala przy zmianie lokacji
jedynie MM1-2 sa prehistoria
[9]
Gralem w Wizardry 8 i arkanie shadows over Riva i extra trudne nie sa, da sie je przejsc, bardziej trzeba znac reguly gry i walk by zwyciezac i moc poruszac sie po swiecie, onieśmielić moze "interfejs" czy przyzwyczajenia z obecnych rpgow (typu 2-3 sejwy wystarcza, tutaj im wiecej savow tym lepiej), gry nie "wybaczaja" bledu w tworzeniu druzyny, a wazne jest by miec kilku wojow, magow, zlodziei W W8 mozna "wdepnac" w szybki koniec, bo na poczatku jak sie zbytni duzy level zdobedzie, to gra wylosuje silniejsze stwory, a ekwipunek jest na poziomie planszy startowej.
A "reguly gry i walk" poznasz zaczynajac gre i ginac wiele razy(metoda prob i bledow-nie kazdy ma na nia czas ;) , czytajac instrukcje czy nawet poradniki jaka druzyne zbudowac i solucje gdzie isc. W arkanie shadows over Riva gralem w solucja w reku, a druzyne zbudowalem tez niby z poradnikiem, ale i tak mialem 1 postac slabsza, bo w tych wazne jest pilnowanie wzrostu "potegi" swojej ekipy.
Gralem Arcanum, Fallout 1 + 2, Planescape, Icewind Dale, Baldurs Gate itp, a te wymienione w 1 poscie znam tylko z nazw.
Jak dla mnie można tez doliczyć niektóre jrpg, przynajmniej te typowo inspirowane zachodnimi dungeon crawler-ami. Przykładowo Strange Journey - świetne plansze i ogromna ilość demonów robiących za drużynę lub Etrian Odyssey (poziom trudności stanowiący wyzwanie i świetne wykorzystanie touch screen-a ds/3ds w formie mapy, którą gracz musi sam narysować i oznaczać symbolami)..