Lego. Kto komu płaci.
Może tutaj się dowiem
Często ludzie mówią że jego jest droższe bo płaci licencje powiedzmy star wars, Marvel, jurrasic park itp.
No to pytani czy tak faktycznie jest? Przecież jak takie star wars się pojawia na LEGO to jest reklama dla marki, albo Marvel...to kto komu tutaj płaci . Prędzej Marvel płaci LEGO niż odwrotnie. Myślę że jest to umowa raczej wymienna i się dogadują
Czyli ten argument o cenie LEGO powinien upaść.
lego jest absurdalnie przeplacone, co widac chociazby po cenach od majfrendow. Ale obstawiam ze jednak to lego placi za licencje bo to oni ich potrzebuja bardziej
edit: internety potwierdzaja, lego placi, nigdy w druga strone
A jaka to niby reklama dla już wypromowanej marki Star Wars, że ktoś zacznie sprzedawać ich klocki? Marginalna, zresztą mogą udzielić podobnej licencji stu innym firmom od klocków czy innych zabawek.
LEGO było na skraju bankructwa, aż ktoś wpadł na to, że powinni robić zestawy na licencji i to im uratowało firmę.
Oczywiście, że to LEGO płaci za licencję, bo to im podnosi sprzedaż klocków i to oni zarabiają na produkcie z wykorzystaniem cudzej własności intelektualnej.
I to jest chyba najciekawsza historia tego wątku, o której nie miałem pojęcia. I to właśnie Gwiezdne Wojny, jak teraz doczytałem, uratowały LEGO (w uproszczeniu), a jeszcze bardziej niż klocki pomogła gra komputerowa w tym uniwersum.
To jest warte opisania na GOLu, jeśli nie było.
Praktycznie każdy producent czegokolwiek płaci za licencję do marki.
Marki jak Star Wars - to dla firm zabawkarskich kopalnia złota.
Dlatego np Mattel płacił za samą możliwość ( możliwość tylko nawet jak nie produkują x miesięcy nic z SW dalej płacą) produkcji zabawek - po kilkanaście tysięcy dolarów tygodniowo i dodatkowo kilka % od każdej sprzedanej zabawki ( widziadłem kilka ładnych lat temu że nawet do 18% w przypadku SW)
I nie lego nie jest reklamą. To ludzie kochający SW lecą po klocki lego , nie odwrotnie
Dlatego przez długi okres czasu np model z SW na Europę mógł dystrybuować tylko Revel - bo miał wyłączność na modle na Europę ( mimo że Japończycy robili lepsze ) :)
Czyli ten argument o cenie LEGO powinien upaść.
Przecież serie LEGO bez licencji czyli ich własne serie są niemalże w takiej samej cenie jak zestawy z licencją więc nie wiem o co ci chodzi.
Nie "przepłacasz" za daną serię tylko za nazwę LEGO.
LEGO samo ustawia ceny jak tylko chce np. najmniejsze zestawy z Gwiezdnych Wojen, Harrego Pottera, Marvela są w takiej samej cenie jak własne serie LEGO typu City, Ninjago, Creator natomiast cwaniacy już najdroższe zestawy na licencjach jak Gwiezdne Wojny wystawiają na maksymalnej cenie bo wiedzą, że to tylko zapaleńcy kupią.
Akurat twoj przyklad jest wyjatkowo prosty. Lego placi. I tyle.
Ogolnie zasad jest taka ze ten kto chce uzyc/wykorzystac czyjas inna prace/marke ten placi.
Sa sytuacje bardziej skomplikowane i jak to kazdym przypadku "mozna sie dogadac" na inne warunki.
Np: zapewne jest miliony artystow ktore blagaja i sa nawet sklonne zaplacic grube miliony$$$ Rocstarowi zeby wykorzystal ich piosenke w GTA6. Bo na takiej reklamie wytwornie i artyscie zarabio 100x tyle.
Nikt ci tego nie powie ale z pewnych zrodel wiem ze takie oferty Rockstar otrzymuje w przypadku nowej czesci. Jest to duza zmiana w stosunku do Vice City i San Andreas gdzie Rockstar mial duzo slbasza pozycje na pioneski i podpisal gowniane umowy i licencje, gdzie bylo potem duzo znanych problemow bo musial usuwac piosneki z niektorych stacji radiowych.
Juz w GTA 5 mial duzo silniejsza pozycje i juz zadna piosneke nie znikla i pojawily sie nowe i podobno juz dostowal oferty $ od wytworni zeby to ich piosenki uzyl.
W przypadku hypu na GTA 6 i razenia bomby atomowej obstawiam ze umowy beda 50/50. Czesc wytworni fonogrficznych bedzie chcialo kase a czesc bedzie placilo zeby ich wykorzystac.
Zauważyłem taki paradoks, jak producent czegokolwiek chce mieć reklamę na samochodzie wyścigowym to musi zapłacić, ale jak ten sam producent ma swoją reklamę w grze wyścigowej to deweloper musi płacić.