Dobrzy ludzie poradzcie. Jaki laptop kupic cena ma drugorzedne znaczenie. Uznajmy do 7000 za punkt wyjsciowy. Jaki laptop kupic zeby nie musiec wymieniac go do 3 lat. Zeby kazda gra poszla na najwyzszych ustawieniach. Czy np. Asus rog strix g531 warto? Czy to przesada i mozna sobie pozwolic na tanszy sprzet?
Moim zdaniem do takiego laptopa to za dużo tyle ramu, 16GB spokojnie starczy. Lepiej odjętą tą cenę i za to kupić dodatkowy dysk HDD bo ten co jest w zestawie to moment zapełnisz. Tylko jak już byś kupował to taki co ma 7200 obrotów na minute np. od WD bo te 5200 są wolniejsze. A tak to te reszta wydaje się być ok. Choć i tak uważam że branie laptopa do gier to marnotrawstwo kasy no ale jeżeli nie masz wyjścia.
No nie mam innego wyjscia. Duzo podrozuje. A czy to mit ze w przypadku dell'i dostajesz komputery wykonane z kiepskich materialow?
Ad dell: Zreszta 20 000 to chyba jednak lekka przesada..
Czlowiek uczy sie cale zycie ?? no dobrze wiec ograniczmy sie do kryterium 60 klatek i zeby moc zagrac w kazda gre. Podstawy znam. Poszukuje szczerze opinii specjalistow jaka jaka jednostka jest najlepsza w zadanym kryterium cenowym +/- 500 zl.
Za 7 tysi nie kupisz laptopa ze wszystkim najlepszym. 12k to minimum, a i to tylko z jednym gpu.
Nie słuchaj Hydro, bo on chodzi najarany 24/7.
Do 60fpsów w FullHD spokojnie RTX2070/2080 wystarczy. Do tego 6 rdzeniowy i7, 16/32GB RAM i z dwa dyski SSD, jeden z 256GB drugi 1TB.
No jestes swiadom ze to co podales to wlasnie 12k+ kosztuje :D
Brawo inteligencie za sprzęt za kwote, która podałem. Oh wait - ktos wyżej ci o tym napisał. Sluchanie szarego wilka zawsze dobrze skutkuje :) Szacun - wygraleś zlota palne na swieta Hanuki :) Tylko z tego jarania 24 na 7 polecam zostawić choc godzine trzeźwości na sen :) PS - screen zrobiony, nie musisz mi dziękować :)
Faktycznie 12k:
https://www.x-kom.pl/p/526621-notebook-laptop-173-msi-gl75-i7-9750h-16gb-512-win10-rtx2070.html
+ inne egzemplarze do 8k na luzie
Wejdź Hydro do tego VR i lepiej z niego nie wychodz.
Gdzie tam masz 2 tera (czy nawet 1) ? I pokaz mi te inne egzemplarze. I 17.3 cale ekran - mobilność pelną parą. I 2070 + ekran 1080p. Good choice. Szacun :)
Hydro naucz się czytać ze zrozumieniem, on gdzies napis, że chce 4k I 144fps? Chcę, żeby mu najnowsze gry odpaliły w 60fpsach.
Co do dysku, to już się musiałeś przyczepić, bo się oczywiście myliles :)
Moze to być dla Ciebie szokiem, ale do laptopa można dysk dokupić, wow, nie?
Co do mobilności, to tak jak napisałem - modeli jest kilka. Lecz jeśli chce laptopa gamingowego, to i tak musi się liczyć z waga przynajmniej 2kg.
Pracuje jako zdalny doradca nt. sprzętu mobilnego, także możesz się zamknąć w swojej piwnicy, założyć kask VR i z niej nie wychodzić.
Wesołych świąt :)
No kupienie lapka z 16 gb ramu i 2070 na bank mu starczy na 3 lata :D nigga pliz juz w przyszlym roku gry beda wymagac 16 gb ramu :P
Jeśli laptop ma dwa złoty, to zazwyczaj 16 ejst w jednym i można później dokupić druga. Jeśli ma jeden to zawsze można kość sprzedać i kupić większą
Kupowac lapka zeby w nim grzebac, do tego bawic sie w sprzedawanie ramu jak 99% ludzi nawet nie bedzie wiedziala gdzie ja wlozyc :D Nie mowiac juz ze czesto pamiec kupuje sie do koknkretnego modelu co jeszcze bardziej zawerza grono kupujacych :P
To co ktory model? Przeszukalem juz internet, sporo jest tego dostepnego. Nie chce sie wyreczac bardziej probuje zasiegnac porady zeby wyluskac z ogromu opcji konkretny model bo moze ktos ma i poleci?
To bedzie glosne, gorace, do tego maly ekran, wiec czy to musi byc laptop? Jestes swiadom ze w cenie tego lapka bedziesz mial stacjonarke ktora da ci tyle samo fps ale w 4k :)
btw. Najlepszy do grania to byl Acer Predator 21 X niestety chyba nie zrobili upgrade z nowszymi bebechami :) ale w 2018 to byla masakra :)
https://www.youtube.com/watch?v=nVPHX-San0I
Ja bym się wstrzymał. Teraz jest najgorszy zakup na laptopy gamingowe. Czemu? Premiera nowych konsol za pasem, więc dopiero jak poznamy ich dokładne specyfikacje będzie wiadomo orientacyjnie jak mocna musi być maszyna by spełnić oczekiwania.
I oczywiście wiadomo, że taki RTX2080 zawsze da radę. Ale choćby głupie pytanie, czy wystarczy podstawowa 2070 czy potrzebna będzie wersja super? A może nawet architektura konsol będzie na tyle zbliżona do PC, że optymalizacja będzie bardzie zbliżona niż na poprzedniej generacji?
Bo nie oszukujmy się, to cykle życia konsol determinują skoki wymagań gier. Po premierze nowej generacji wymagania podskoczą a potem się ustabilizują.
I o ile w wypadku PC jest to o tyle mniejszy problem, że karty desktopowe mają i tak zapas mocy, to laptopowe już niekoniecznie.
Stąd teraz jak już to zawsze można hyperbooka złożyć na karcie desktopowej, tyle że na takim sprzęcie to można obiady gotować. Bo jednak karty dektopowe mają nieporównywalne TDP z laptopowymi.
Oj chyba mi sie post nie umiescil. Moze bedzie dwa razy. Ja sie ze wszystkim zgadzam tez bym wolal stacjonarny albo poczekac do nowej gwneracji konsol ale w cos trzeba grac do tego czasu. Takze wracajac do tematu laptop do 7 tys? Jaki polecacie?
No to żaden. Szczerze i serio żaden (nie na odczepnego). Każdy znas kto raczej myśli o porządnym i tym samym wygodnym graniu nie brał by laptopa. Czasami mamy różne poglądy, czy wybrać konsole czy pc, ale na szczęście laptopy zostawiamy w spokoju, mimo to iż bywamy też nie raz rozrzutni, to pieniądze na sprzęt trzeba wydawać z jakąś logiką. Dzisiaj kupisz tego laptopa za 7 tyś zł, za rok będziesz go sprzedawał za max 3 tyś zł, bo już połowy gier nie uruchomisz na tych wysokich detalach do których przyzwyczaisz już swoje oko i wymagania. Za 7 tyś brał bym PC, a jak chcesz mobilność to PS4 i przenośny monitor 15,6 cala, mi ps4 slim z takim monitorem wchodziło do każdej torby od laptopa. Tak mocny laptop jaki chcesz kupić, przenośny będzie tylko z nazwy, bo i tak będziesz musiał go zasilić z gniazda 230V by gpu i cpu taktowało na maksa. O wadze takiego cuda nie wspomne. Pomyśl w innym kierunku, skoro konsola odpada to złóż małego pc mini obudową. Każdy hotel teraz czy dom letniskowy dysponuje na stanie telewizorem, więc da się podpiąć taki sprzęt, który kupisz (pc czy konsole) wszędzie.
Ok to sprobujmy z drugiej strony. Zejdzmy znacznie z ceny. Co kupic na teraz ze swiadomoscia ze to ma byc na rok az wyjda nowe konsole? Jaki sprzet wystarczy? Potem wymieni sie na cos nowszego znacznie lepszego.
No to w przypadku konsol to raczej proste, że obecną generację trzepiesz do końca i przesiadasz się na kolejną, w moim przypadku będzie to PS5, chociaż obecnie gram tylko na Switchu i nie czekam na kolejne generacje ;-) A co do PC czy laptopa to tutaj pozostaje zawsze wielka niewiadoma, dlatego że nie wiadomo jaką moc będą miały nowe generacje konsol i jak podskoczą nam przez to wymagania gier. Więc nie da się jednoznacznie odpowiedzieć co kupić na teraz by nie utopić.
Wychodzac z zalozenia ze to ma byc kasa wydana tylko na rok to chyba dobrze byloby wlasnie wydac jak najmniej na laptopa. Javtez przesiade sie na ps5 z ps4 ktore teraz posiadam. Ale wlasnie o to chodzi zeby przy duzej mobilnosci miec na czym grac w paciagach, samolotach itp. To juz wole utopic kase na rok. Tylko pytanie sie pojawia jaki najtanszy sprzet kupic zeby przy nie wygorowanych oczekiwaniach graficznych miec swobode wyboru dowolnego tytulu?
Ale wlasnie o to chodzi zeby przy duzej mobilnosci miec na czym grac w paciagach, samolotach itp.
Nintendo switch i tyle w temacie wiele swietnych gier male gabaryty, ewentualnie do tego jakis tablet ~12 cali do ogladania filmow. Laptop ktory pociagnie najnowsze gry na baterii pochodzi z godzine moze dwie podczas grania w te gry wiec tragedia. Mocne laptopy dla graczy sa stacjonarne chyba ze plecak przerobisz na powerbank to wtedy masz mobilne granie + silownie w jednym :D
Optymista.
Mam gamingowego laptopa, bo wykorzystuje go też do pracy. Sprzęt ma co prawda już 5 lat, ale i ogólnie dawał radę. Potrzebowałem sprzętu nie tyle do grania czy pracy w samej podróży co w różnych miejscach, ot sporo jeżdżenia po klientach miałem swego czasu a chciałem móc pracować na miejscu na własnym sprzęcie. I na trybie baterii w ogóle mogłem zapomnieć o odpaleniu czegokolwiek co używało innej karty niż integra. Jak wyłączyłem zabezpieczenie blokujące odpalenie nvidii to się okazało, że żywotność na baterii spadła z 2-3h pracy (proca jednak orałem, przeglądania neta to było te 5h) spadała do jakiś 15-20 minut.
Bo bateria żarła nie tylko sama grafika ale też dodatkowe chłodzenie. W podróży i tak mogłem sobie pograć ot w takiego FTLa.
Tak więc lapek gamingowy nie ma zastosowania do grania w podróży. Chyba, że w pendolino gdzie masz gniazdka. Ma natomiast zastosowanie dla osób, które spędzają dużo czasy w rozjazdach i chcą pograć/pracować np. z hotelu.
Nie ma platformy i sprzętu idealnego. Trzeba iść na kompromisy. Ja wiem co bym wybrał i jak wybrałem. Skoro miałem ps4 to dla mnie najlepszym uzupełnieniem do podróży był Switch (zarówno cenowo jak i pod względem biblioteki). Laptop jest wszechstronny, ale dla mnie ani nie jest przenośny ani wygodny jako stacjonarka.
Chłopak pisze wyraźnie, że interesuje go laptop. Ba, ceni sobie mobilność i zamiast mu doradzić w tej sprawie, to zlatują się osoby, które próbują go od tego pomysłu odwodzić, bo przecież stacjonarny PC lepszy, bla bla bla. Po co komentować, jeśli ma się zupełnie inne zdanie? Ja wiem, że to forum dyskusyjne, no ale gość nie pyta się czy kupić PC, konsolę czy laptopa i raczej nie oczekuje rady w tej kwestii, tylko zadaje konkretne pytanie. Czyli przemyślał swój wybór, ma spory budżet i chce laptopa, bo tak i już, koniec. Może potrzebuje laptopa? Może nie chce stacjonarki? Bo ma taki kaprys? Nie, lepiej rozpisywać się nad wyższością stacjonarnego.
Stacjonarny PC w tej samej cenie co dany laptop oferuje lepszą wydajność. Można go także rozbudować w przyszłości. To oczywiste zalety. No ale laptop w cenie 7000 zł spokojnie pociągnie wszystko w najbliższych latach i to nawet po premierze PS5. Nie każdy celuje w 120 klatek w 4k na ultra z AA, naprawdę.
Laptop to bardzo dobry wybór jeśli istotna dla użytkownika jest mobilność. I nie mówię tutaj o graniu w podróży nawet, ale jeśli ktoś najpierw jest w punkcie A, a potem jedzie do punktu B i może grać i tu i tu. Stacjonarki ze sobą przecież woził nie będzie.
Dzisiaj kupisz tego laptopa za 7 tyś zł, za rok będziesz go sprzedawał za max 3 tyś zł, bo już połowy gier nie uruchomisz na tych wysokich detalach do których przyzwyczaisz już swoje oko i wymagania. Za 7 tyś brał bym PC, a jak chcesz mobilność to PS4 i przenośny monitor 15,6 cala, mi ps4 slim z takim monitorem wchodziło do każdej torby od laptopa.
Nie zgodzę się. Gamingowe laptopy przyzwoicie trzymają cenę. Wartość każdego elektronicznego urządzenia spada z biegiem czasu, ale to co napisałeś to jakaś abstrakcja. Przez rok żaden sprzęt o wartości 7000 nie straci na wartości 4000 zł. Z tą połową gier to także ostro poleciałeś, nie róbmy sobie jaj z ludzi, bo to zakrawa o jakąś kpinę już. Nie masz bladego pojęcia o gamingowych laptopach. To, że takie sprzęty zyskują na popularności to zasługa tego, że obecna technologia potrafi pogodzić mobilność i wydajność. Nikt nie kupuje sprzętu w cenie 4000+ po to, by po roku go zmieniać, bądźmy poważni i zejdźmy na ziemię, nie wypisujmy takich głupot.
Premiera PS5 będzie istotna na rynku gier i nie zamierzam z tym dyskutować, ale nie wierzę w to, że dojdzie do na tyle drastycznych zmian, że dzisiejszy laptop gamingowy który ciągnie 100% gier na ultra w 60+ klatkach za rok będzie na poziomie biurowego rzęcha, bo to w ogóle jakaś niedorzeczność i absurd.
Mobilność i PS4 + wożenie z sobą monitorów. Można i tak, ale po co? Tak samo można mieć tego laptopa i wszystko w jednym.
Ja jakiś czas temu miałem Asusa G750JS, z GTX 870M. Laptop z przedziału cenowego 4000-5000. I przez 3 lata (dopóki nie obsikał mi go kot) większość gier spokojnie chodziła na wysokich ustawieniach graficznych w FHD w płynności zadowalającej, czyli 40+ klatek. Nie było problemu, by odpalać najnowsze tytuły. A w momencie gdy go kupowałem to już było trochę po premierze tego sprzętu. Far Cry 4, Wiedźmin 3, a nawet owiany złą sławą Star Citizen i jego wersja alpha - wszystko to śmigało na wysokich lub ultra - PŁYNNIE.
Są różne sytuacje i okoliczności. Czasami laptop to właśnie najlepsze rozwiązanie i pójście na kompromis. Chłopak pyta się o laptopa, to powinny być same rady dotyczące laptopa, a nie pierdzielenie kup PC, kup konsolę, kup 10 monitorów, no bo gdzie tu sens? Zadał konkretne pytanie, powinna być konkretna odpowiedź, a nie odbieganie od tematu i zasypywanie go radami dotyczącymi innych sprzętów, w dodatku wypisywanie wyssanych z palca bzdur, że laptop za 7000 za rok będzie do dupy i żadna gra nie odpali na wysokich, co to brzmi jak żart. I to naprawdę - mało śmieszny.
I dlatego ja np. nie zakładam tutaj wątku o tym jakiego laptopa wybrać do 5000 zł, bo wiem, że zaraz zleci się masa fanbojów PC lub konsoli, którzy to będą próbowali wybić mi z głowy taki zakup, bo przecież za 5000 zł to ja złożę lepszą stacjonarkę. A najlepiej to kurna poczekać rok do premiery PS5, a przez ten czas nie mieć komputera. Tylko ja mam w dupie stacjonarkę i jestem na tyle inteligentny, że wiem czego chcę i gdybym chciał i była mi potrzebna, to bym zainwestował w nią, a nie w laptopa.
Prosta kalkulacja, naprawdę. Po tym jak gamingowego Asusa obszczał mi kot nie miałem chwilowo pracy i musiałem kupić sobie biurowego zamuła, bo musiałem przecież mieć komputer na co dzień. Ze stacjonarki nie korzystam od dobrych 10 lat. Miałem Xboxa 360, mam teraz PS4 i jakiś czas po premierze mam w planach zainteresować się PS5, czyli może za jakieś 2 lata.
2 tygodnie temu padł mi kolejny Asus, ten biurowy, zwarcie w procku, miesiąc po upływie gwarancji. Komputer do wyrzucenia, bo nie zamierzam naprawiać rzęcha. Jestem teraz bez komputera, więc muszę kupić. I musi to być laptop, bo raz, że już się przyzwyczaiłem, a dwa, że po prostu jest to dla mnie najwygodniejsza opcja - zwyczajnie, po prostu tak mi wygodnie i chcę laptopa, jak do tej pory. Taki sprzęt jest dla mnie przydatniejszy. Głównie siedzę w jednym miejscu, ale czasami wracam do rodziców czy coś i laptop jest dobrym rozwiązaniem. Stacjonarki nie przewiozę, konsola odpada, bo rodzice często TV oglądają, więc i tak u nich nie pogram. A na stacjonarkę do gier i lapka do neta (i do wożenia ze sobą) mnie nie stać, bo nie kupię dwóch sprzętów na raz.
Rozwiązanie? Banalnie proste. Pracuję, mogę sobie więc pozwolić akurat na lepszego laptopa, który pociągnie aktualnie wszystkie gry na wysokich lub ultra w FHD w +40 klatkach i więcej. Tyle wystarczy do szczęścia, bo mogę pogodzić mobilność z dobrym sprawowaniem się w grach. Sztuka kompromisów. Wydałbym 5000 na stacjonarkę, super, ale nie miałbym laptopa, a potrzebuję laptopa. Wydałbym 3000 na stacjonarkę i 2000 na laptopa, super, tylko to byłyby półśrodki, laptop zaraz zacząłby mulić jak dotychczasowy biurowy Asus za 2500, a w stacjonarkę wypadałoby wyłożyć więcej, na co mnie nie bardzo stać.
Sprawa jest prosta. Mam PS4, ogrywam exclusivy. Kupuję laptopa za 5000 zł, bo w mojej sytuacji to najwygodniejszy wybór - potrzebuję komputera w trybie pilnym, a przy okazji wszystkie gry śmigają aż miło, mogę go zawsze przewieźć, nie muszę bawić się w kupowanie monitorów, klawiatur, myszek, głośników i składać pudła, bo nie mam na to czasu, ani nawet miejsca w pokoju prawdę mówiąc. Mam za to fajny sprzęt na co dzień oraz do gierek, bo wszystko "pójdzie", jeśli nie na ultra, to na wysokich. I to nie przez rok, tylko jestem przekonany, że najbliższe 2- 3 lata, to spokojnie pociągnie gry przynajmniej w med-high w fhd w dobrej płynności (no ale to moje wymagania, każdy może mieć inne). Nadrobię wiele zaległości growych przez ten czas (gierki 2016-2019), nie muszę we wszystko grać na konsoli, ale zawsze w obwodzie mam PS4, a za 2 lata być może PS5. A laptop będzie nadal świetnym sprzętem do codziennego użytku. Jeśli chodzi o tu i teraz, a mnie jest potrzebny sprzęt na tu i teraz, wybór laptopa pozwalającego na granie w gry jest najlepszym rozwiązaniem - mając jeszcze w obwodzie PS4 i myśli o PS5.
Oczywiście forumowi mędrcy gdybym założył taki wątek pukaliby się w głowę, że na cholerę mi laptop, kupuj stacjonarkę, no ale właśnie... Na kij mi stacjonarka?
Buval - nie przejmuj się i kupuj sprzęt za 7000. Jestem przekonany, że będzie Ci służył latami, a przez najbliższy czas spokojnie do gier w 100% będzie wystarczający.
Jak bys przeczytal caly watek to zobaczylbys post 15 a w nim:
Ale wlasnie o to chodzi zeby przy duzej mobilnosci miec na czym grac w paciagach, samolotach itp.
Zaden laptop ktory spelnia jego wymagania sie nie nadaje, bo nie pociagnie dlugo na baterii tyle w temacie. Lepiej kupic switcha i pograc bez stresowo, a gier jest naprawde sporo, szczegolnie ze jego potrzeba jest czasowo okreslona czyli do wyjscia nowych konsol.
Pizystrat - W czasie połowy czytania twego tekstu a raczej tych Twoich głupot i bzdur jakie tutaj napisales przestałem czytać bo już nie dałem rady.Handluje od lat laptopami i śledzę ten rynek bardzo dogłębnie, tylko tyle w temacie.Podejrzewam,że jesteś jednym z tych co właśnie utopili kasę w taki sprzet, dlatego piszesz takie brednie ;-)