Który Bioshock
Na gry nie mam zbyt dużo czasu, a bardzo chciałbym zagrać w BioShocka. Pytanie do tych którzy ukończyli kampanie i obu częściach: która gra jest krótsza i ile czasu potrzeba na jednorazowe ukończenie kampanii dla pojedynczego gracza(bez większego eksplorowania,głównie parcie na przód i posuwanie fabuły gry). I jeszcze pytanie czy jest jakaś różnica w poziomie grafiki?
Nie grałem jeszcze w dwójkę, ale lepiej zagrać w pierwszą część. Drugą robiło już inne studio i z tego co wiem to kontynuuje fabułę?
Jak masz mało czasu i planujesz granie według długości gier, polecam tą stronę:
http://howlongtobeat.com/gamebreakdown.php?gameid=61
Obie trwają mniej więcej tyle samo z tym, że jedynka jest po prostu lepsza.
Grafika w obu częściach jest prawie identyczna.
dzięki za odpowiedzi, ale ile Wam zajęło przejsćie pierwszej części. i jak graliście, bo wyniki z tego serwisu wydają mi sięniemiarodajne, bo każdy moze hrac inaczej
bo wyniki z tego serwisu wydają mi sięniemiarodajne, bo każdy moze hrac inaczej
No i dlatego te wyniki to średnia różnych graczy, w tym wypadku aż 116, jeśli chodzi o samą główną fabułę. Jak najbardziej są miarodajne, może tylko w przypadku mniej znanych gier już nie. Dla mnie bardziej wiarygodne jest howlongtobeat niż jedna, dwie opinie z forum, każdy może grać inaczej :)
j/w. z tym że nie chodzi już nawet o to, że "jedynka" jest lepsza (bo prowadzenie Tatuśka w "dwójce" daje dużą frajdę), ale "dwójka" jest w pewnym sensie fabularna kontynuacją "jedynki" (choć też nie taką jak np. Mass Effect, Assassin's Creed czy choćby Wiedźmin), więc wręcz należałoby najpierw zagrać w Bioshock 1.
z tym że na obie częśći niestety nie mam czasu. i tak mam dużo tytułow do ogrania w kolejce, więc musze wybrać tylko jedną część ;p
Głupie pytanie. Grać w drugą część gry, nie grając w pierwszą to tak jak zacząć czytać jakąś trylogię od drugiego tomu..
Bez wahania śmiało bierz się za jedynkę. Na allegro kupisz używaną premierówkę za jakieś 2-3 dysza, a uwierz, że naprawdę warto zainwestować. Jeśli klimat Cię urzeknie, a historia wciągnie, będziesz wiedział, że warto potem zabrać się za dwójkę... ;)
Obie trwają mniej więcej tyle samo z tym, że jedynka jest po prostu lepsza.
<---
Mimo wszystko warto jednak ukończyć obie części.
Krzysiek201213
Głupie pytanie. Grać w drugą część gry, nie grając w pierwszą to tak jak zacząć czytać jakąś trylogię od drugiego tomu..
Nie zawsze tak jest. Nie chce mi się teraz szczegółowo analizować, ale zaryzykuję twierdzenie, że w świecie gier chyba nawet rzadziej niż częściej. ME, AC, GoW - pewnie, głupio by było zaczynać od "dwójki". Ale jest masa gier, w których zupełnie można olać wcześniejsze części bez szkody dla wczucia się i zrozumienia kolejnej. Bioshock jest mniej więcej pośrodku - dobrze jest znać "jedynkę", ale bez jej znajomości da się połapać w "dwójce" (brak ścisłej ciągłości fabularnej, brak ciągłości bohatera), choć już wczuwka będzie pewnie nie taka, jaką się ma poznając Rapture od tej wcześniejszej, bardziej "ludzkiej" strony (choćby ze względu na kierowaną przez nas postać i Little-Sisters, które w "dwójce" trochę podrosły i nie są już tymi małymi niewinnymi stworzeniami, jakie zapamiętali ci, którzy grali w "jedynkę").
Jak napisał Stalin - warto zagrać i ukończyć obie części.
Ps. Już się nie mogę doczekać Bioshock: Infinite - dla mnie absolutny TOP-3 2013 roku.