Komentarze: Gracz kontra MMO
:D tja dla mnie MMO było przedłużeniem klocków lego i to dosłownie. Klocki układam do dziś i pewnie będę je układam jeszcze ze swoimi dziećmi tak samo jak grał w gry tego typu. Ultima, Anarchy, wspaniały i rozbudowany EVE, kolorowy WoW i jedna rzecz której nigdy nie dorównają tytuły singlowe a nawet gry FPP - ludzie. Poznałem wspaniałe osoby z którymi spotykam się w grze jak i fizycznie i to nie tylko z polski. Czynnik socjalny jest największym atutem tego gatunku. Najlepiej widać ten czynnik w EVE (przynajmniej dla mnie) gdzie każdy jest trybikiem który napędza potężną maszynę. Niestety wszystko co dobre kiedyś musi się pogorszyć. Gatunek MMO wystartował i przez lata utrzymywał wysoki poziom ale ostatnimi czasy jest więcej rozczarowań niż sukcesów - oczywiście dotyczy to całego rynku gier który chyba powoli chyli się ku upadkowi w obecnej formie. Czy nowy rok przyniesie odświeżający powiew w tym gatunku ? Mam nadzieję :D
a co ja mam zrobić, jak jestem niedyspozycyjny, czasem mam pięć, czasem pięćdziesiąt minut na granie i nie czuję żadnej potrzeby grania z ludźmi, za to bawi mnie bieganie w kółko i zbieranie dzikowych odchodów, bo jak uzbieram ich piętnaście to dostanę łopatkę na którą będę mógł zbierać kupy łosia, a to otwiera mi wrota do dalszego rozwoju... bla bla bla :) po prostu lubię grać sam, raz na ruski rok gram z kimś.
@yasiu - ja tam nikogo nie oceniam, sympatia do MMO nie jest gwarantem mojego uznania. Ktoś nie gra w MMO z różnych powodów - jego sprawa, ktoś woli inne gry - jego sprawa. Ja jestem ugodowy człowiek i cudze zainteresowania przyjmuję ze zrozumieniem, nawet jak mam inne :-]
Z MMO jest zasadniczy problem - trzeba mieć bardzo dużo czasu żeby móc dojść do momentu kiedy można poświęcać grze mniej czasu :)
pozniej niema satysfakcji bo ci co masz rowny lvl spedzili na szukaniu super itemow miesiac i niemasz szans jak zaczoles
MMO jest najgorszym typem gry
gralem w Aiona ...
max 55 lvl
mialem 47 i co? koles z 40 lvl tylko itemy zbierał... a najgorsze jest to ze w najbardziej pojebanej grze Aion niemozna sprzedac super itemu bo tylko 1 jest tylko dla 1 postaci
jezu jak na globalnym to bardzo mozna żałować zakupu... gralem na priv
MMO syf i
jedyne Mu Online jest full wypas ale ilez mozna 5 lata... na prywatnych bo global nudny jak flaki z olejem
gram w Singleplayera
Titan Quest
i gra jest robiona dla gracza idalnie a nie MMO jak dziadowe questy oszustwa czity... aj pierd#$% MMO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zycze kazdemu MMO bankructwo syf trzeba wyrzucac NO LIFY ... to po godzinie mozna rzygać...
@AsasynX
Jestes przykładem osoby, która lubi bawić się samochodzikiem ale dostala klocki. :D
jak to napisał w swoim elokwentnym tekście Rock, MMO nie jest dla każdego.
Trzeba to lubić. Trzeba mieć czas siąść, pogrzebać w nim troche, poszukać, pobudować swoją postać(czy co się tam ma), popytać kolegów czy by nie zagrali z tobą itd. A potem podziwiać wyniki.
W WoW-ie po skonczeniu podziwiania swoich wyników możesz zawsze iść battlegrounda czy "bicie smoka"(nie pamietam jak się to nazywało).
Akurat ja spędziłem w WoW-ie kilkadziesiąt godzin na prywatnym serwerze dobiłem do 50 levelu i odechciało mi się grać, ale nie żałuje. Nie uważam tego czasu za zmarnowanego.
Po prostu monotonia na privie wzieła górę.
Klockami może być mmo typu plemiona/ogame gdzie walczymy z graczami i to od nich zależy jak sie będzie świat rozwijał, mmo jak wow na pewno nie można porównać do klocków, tam jedynymi wyborami są rozwój postaci i wybór miejsca w jakie się pójdzie, a poznawać graczy i "tworzyć z nimi historie" można i w mw2. eve jest rozbudowane i zmienia się na skutek działań graczy ale zmienia się w niewielkim stopniu i na pewno nie są to "klocki". Ogólnie mmo są tak samo proste i odmóżdżające jak mw2, proste rpg czy inne badziewie