Komentarze: El Clasico widziane oczami fana Realu Madryt
Do autora tekstu: Pretensje o jednostronny pojedynek, możesz mieć tylko i wyłącznie do piłkarzy realu madryt.
Napisałeś, że Ronaldo trzymał poziom. Chyba w szatni albo gdy nie ładnie zachował się w stosunku do Guardioli.
Dla mnie to był i tak wielki mecz. W zasadzie to jeden z najlepszych meczy w tym sezonie :)
Wczoraj nie oglądałem pierwszej połowy, więc nie widziałem "starcia" Ronaldo z Guardiolą. Po mimo tego, że Cristiano nie lubię to jednak Pep zachował się w tej sytuacji jak jakiś dzieciak od podawania piłek. W końcu wygrywali to mógł zachować się z klasą.
Ale dlaczego jak dzieciak? Przecież to jest specjalne opóźnianie spotkania. Ile razy w trakcie różnych meczy, sami piłkarze też wyrzucają tak piłkę aby opóźnić rywala. Gdy wyrzucił guardiola piłkę to szybko powinien do niej pójść, a nie popychać trenera. Nie ładne zachowanie.
Po drugie autor tekstu napisał, że Real Madryt ma młodych piłkarzy. Niedokońca się z tym zgodzę. Przecież większość graczy to ma średnio 23-27 lat. Wcale nie tacy młodzi :P W Barcie jest chyba średnia 25-30.
A może po prostu tych młodych piłkarzy Realu zjadła trema. W innych meczach nie myślą o rywalu tylko grają. A wczoraj to były Gran Derby. Najbardziej oczekiwany mecz w Europie (no może poza finałem LM).
Nie sądzę. Piłkarze realu to doświadczeni piłkarze. Większość już grywała na Mundialu lub na innych prestiżowych spotkaniach. Myślę, że po prostu barca była lepsza. Chyba real nie spodziewał się takiego początku. Bo już w 18 minucie było 2:0. Gdyby to real strzelił pierwszą bramkę, mogłoby być zupełnie inaczej.
Momentami klasyczny bełkot i niepohamowana chęć "hejterki".
W szczególności rozwaliła mnie Chealse i usprawiedliwianie Ramosa za jego zachowanie:
Chciałbym się też odnieść do wydarzeń z ostatnie minuty, gdy to Sergio Ramos „potężnymi sierpowymi” znokautował kilku zawodników Barcelony. W prasie podniosą się pewnie głosy o „skandalicznym zachowaniu” Sergio, „postawie niegodnej sportowca” czy „karygodnym postępku”. Szczerze mówiąc, jedyne co można uznać za skandaliczne, był faul na Messim, po którym to Ramos słusznie wyleciał z boiska.
Oburzanie się na to co zdarzyło się później, to zwyczajne moralizatorstwo i robienie z igły widły. Gdybym przegrał taki mecz 5-0, dostał czerwoną kartkę i zobaczył podbiegających do mnie wrzeszczących przeciwników, to prawdopodobnie też bym nie zdzierżył. Sergio zresztą nikogo nie pobił, ani nie skopał, a jedynie odepchnął. To, że Puyol po lekkim dotknięciu wykonał salto do tyłu, to już inna sprawa. Pewnie nie chciał być gorszy od Messiego, który również został „znokautowany” przez Carvalho ;) Jeżeli jednak nazwiemy skandalicznym zachowanie Ramosa, to trudno nie nazwać inaczej tego co wyprawiał Guardiola. Zabierając piłkę Ronaldo i rzucając mu ją pod nogi, zachował się jak dzieciak z piaskownicy. Gdyby zrobił to samo Ramosowi, mogłoby się to skończyć prawdziwym nokautem ;)
:D:D:D:D
@Azazell3
"Myślę, że po prostu barca była lepsza."
Tu nie ma co myśleć, Barca była lepsza o klase ;) Na psychikę "zwalam" raczej to, że Real przegrał tak wysoko i grał tak słabo. Gdyby nie "trema", to Barca też by wygrała, ale po zaciętej walce. W tym meczu zamiast piłkarzy widziałem dzieci zagubione we mgle próbójące zatrzymać buldożer ;)
@polak111
Nie usprawidliwiam jakoś szczególnie Ramosa, ale nigdy nie lubiłem powszechnego oburzania się tego typu wybrykami. Jak Zaidane walnął z byka Materazziego, to prasa zareagowała tak jakby go skopał do nieprzytomności ;) Czerwona karta, wyjazd z boiska i tyle. Bez żadnego moralizatorstwa i wyzywania od najgorszych. W takiej sytuacji większości ludzi puściłyby nerwy ;)
BTW Gdzie tutaj widzisz "hejterstwo"? ;) Jest to subiektywne spojrzenie fana Realu i doszukiwanie się przyczyn porażki. Nic nie mam do Barcelony i gratuluje zwycięstwa, bo zagrała naprawde fantastyczny mecz.
Lekki brak obiektywizmu? Przecież ten tekst jest subiektywny jak Gazeta Polska ;) (względnie: TVN24, coby nie było)
Nie chciałbym tutaj umniejszać sukcesu Barcelony, która jest obecnie o klasę lepsza od Realu, ale tak wysokiej porażki nie upatrywałbym raczej w dużej różnicy umiejętności, a w psychice zawodników.
Psychika też jest "umiejętnością" w pewnym znaczeniu tego słowa. Co z tego, że ktoś będzie fantastycznym dryblerem, skoro nie wytrzyma napięcia i zacznie odpychać trenera rywali przy pierwszej okazji? Właściwie, to psychika jest jedną z najważniejszych "umiejętności" dobrego piłkarza.
Oczywiście można przytoczyć tutaj słynne powiedzenie „gra się tak jak przeciwnik pozwala”, ale w tym przypadku nie jest ono do końca prawdziwe. To nie Barcelona przecież zmuszała młode gwiazdy Realu do „podawania” piłki na aut, za plecy kolegów czy panu bogu w okno.
Czy Tobie się wydaje, że "zmuszanie do podawania piłki na aut" to tylko taka sytuacja, gdy zawodnik X jest pół metra od zawodnika Y tak, że ten nie ma co zrobić? Nie, to także sytuacja, gdy inni piłkarze są odcięci od podań, sytuacja, gdy mocno zagęszczony jest środek pola i sytuacja, gdy to "stanie pół metra od zawodnika X" miało miejsce wcześniej i wywołało odpowiednią presję. Tutaj akurat Barcelona perfekcyjnie nie pozwoliła Realowi grać.
Jedynymi, którzy trzymał jakiś poziom był Casillas i Ronaldo, ale trudno, żeby Cristiano strzelił bramkę po podaniu od Ikera ;)
Jak już naprawdę i ja starałem się doszukać pozytywów w grze Realu - znaleźć ich za cholerę nie mogłem. Casillas może i nie zawinił najmocniej ze wszystkich przy którejkolwiek bramce, ale nie były to sytuacje nie do obrony, zwłaszcza dla niego. Cristiano? On wczoraj nie pokazał absolutnie nic. Zero do potęgi n-tej. Ledwie parę ładnych podań, strzały niemrawe, o fiasku indywidualnych akcji nie wspominając.
Kawałek o Ramosie to też jakaś kpina. Właściwie nie wiem które z jego zachowań było bardziej żenujące. Czy to kopnięcie Messiego czy złapanie za twarz i odepchnięcie kapitana przeciwnej drużyny i kolegi z bloku defensywnego reprezentacji w jednym.
Jeżeli jednak nazwiemy skandalicznym zachowanie Ramosa, to trudno nie nazwać inaczej tego co wyprawiał Guardiola. Zabierając piłkę Ronaldo i rzucając mu ją pod nogi, zachował się jak dzieciak z piaskownicy.
Po pierwsze, nikt Ronaldo piłki nie zabrał. Piłka do Guardioli trafiła. Po drugie, zawodnik tej klasy nie powinien tak się zachować po pierwszej, delikatnej i w sumie normalnej na boiskach od polskiej A-klasy do PD boiskach.
Eh wielka szkoda. Real ostatnio był w dobrej formie więc można było oczekiwać, że pokaże jednak troszeczkę więcej... A na to spotkanie jakgdyby nie dojechał... Trzeba przyznać Barca wczoraj była zdecydowanie lepsza.
Barca jest o klase lesza od Realu, co udowodnili w tym meczu i tyle. Nie rozumiem tych usprawiedliwien w tekscie autora. Mnie tam takie mecze ni ziebia ni grzeja, wole sobie obejrzec nasza lige podworkowa.
Brawo!!!!!!!!! Barca!!!!!!!!!!!!!!! Barca w wielkim stylu rozmontowała ten cyrk zwany Królewskimi, kibicowałem Barcelonie i po cichu im kibicuję w lidze bo tylko oni mogą zapobiec wygraniu ligi przez Halę Targową, w Hiszpanii i tak najlepsza jest Valencia i każdy to wie, Barca i Real tylko na niej żerują.
Forza Inter :)
Jakoś ostatnio transmisji piłki nożnej nie oglądam ale żeby Królewscy PRZEGRALI 5-0 z Barceloną!!!chyba nie wyszło im na dobre sprzedaż Raula.Istny NOKAUT!!!
To był mocno subiektywny wpis i ... dobrze. Od tego jest blog, żeby było subiektywnie. Mecz mnie mocna zaskoczył, spodziewałem się lekkiego zwycięstwa RM lub remisu :)
Co do sytuacji z Pepem i CR7 to obaj zachowali się jak dzieci. Choć muszę przyznać, że w tej sytuacji Krystynka to zdecydowanie gorszy bachor. Wyglądało to tak jakby chciał się wyładować, bo Real grał piach.
Ciekawsza imo było drugie spięcie Ramosa i muszę powiedzieć, że cieszę się, że im walnął. Może weźmiecie mnie za psychola ( i w żadnym razie nie popieram agresji czy boiskowych brutali łamiących nogi ot tak ), ale czym stała się piłka nożna w wykonaniu Barcelony. To jak balet, ich nie można dotknąć, bo od razu lądują na glebie. W każdej lidze, w każdej drużynie znajdzie się jakiś symulant, ale oni tworzą nowy szczyt bezczelności. Chyba nie widziałem meczu Messiego w którym by nie symulował (ale przyznaję, że nie oglądam wielu spotkań z jego udziałem).
Pewnie trochę przesadzam, ale nie mniej niż wy :) Poza tym jako kibic ManUtd jestem mniej subiektywny :P
...ale czym stała się piłka nożna w wykonaniu Barcelony. To jak balet, ich nie można dotknąć, bo od razu lądują na glebie. W każdej lidze, w każdej drużynie znajdzie się jakiś symulant, ale oni tworzą nowy szczyt bezczelności. Chyba nie widziałem meczu Messiego w którym by nie symulował (ale przyznaję, że nie oglądam wielu spotkań z jego udziałem).
Hahaha, http://www.youtube.com/watch?v=O2bX_lt91As&feature=related
to nie real zagrał słabo, tylko barcelona tak dobrze, przyznaję to jako bezstronny fan czerwonych diabłów. mecz w wykonaniu barcy był piękny i ich podania oglądało się z przyjemnością. Real zagrał tak jak umiał najlepiej, ale wczoraj nie mieli szans i dodatkowo grali wszystko na tego błazna ronaldo, który partaczył wszystkie ich akcje, że o zmianie diarra za ozila nie wspomnę, bo była totalnym idiotyzmem
Na szczęście nie oglądałem tej całej błazenady, wolę obejrzeć polskich kopaczy w akcji .
Lepszy udający Messi (BTW, który piłkarz nie wykorzystuje takich sytuacji, żeby zasymulować? ;P), niż obrażalskie płaczące dziecko Ronaldo.
Fantasta_13 -->
ale czym stała się piłka nożna w wykonaniu Barcelony. To jak balet, ich nie można dotknąć, bo od razu lądują na glebie. W każdej lidze, w każdej drużynie znajdzie się jakiś symulant, ale oni tworzą nowy szczyt bezczelności. Chyba nie widziałem meczu Messiego w którym by nie symulował (ale przyznaję, że nie oglądam wielu spotkań z jego udziałem).
No to obejrzyj sobie to http://www.youtube.com/watch?v=4-6Zh3y_5fk około 0:15 ;).
Tak teraz trenerzy wymagają aby symulować jak nadarzy się okazja. Ale to co pokazał ronaldo to wstyd :D. Messi oberwał czy mocno czy nie ale moglo go zaboleć. Ale ronaldo hehe to po prostu szczyt idiotyzmu.
Udawanie to obecnie jeden z największych problemów piłki kopanej i nieestety nie ma na to dobrego lekarstwa. Co ma zrobić piłkarz jak jest faulowany? Za utrzymanie się na nogach nie ma żadnej nagrody. Sędzia powie "To nie był faul tylko twarda gra" i gramy dalej. Lepiej więc zanurkować i być pewnym dobrej decyzji.
Oczywiście jak to w życiu bywa, piłkarze wykorzystują to w zły sposób, ale żaden przepis tego nie zmieni. Jakby sędziowie dawali za takie zachowanie czerwone kartki, to już widze te wszystkie kontrowersje po każdym upadku: był faul czy nie było? Należała się kartak czy nie? Jedyny ratunek, to możliwość poproszenie o powtórke video przez każdy zespół 2-3 razy na mecz i kłopot rozwiązany. Ktoś uderzył cię w twarza? Prosisz o powtórke na telebimie i żadne przewracanie nie jest potrzebne. FIFA to niestety jedna wielka mafia, więc doczekamy się tego za 100-200 lat...
@Azazell3
Jakbyśmy zaczeli szukać, to napewno znajdzie się identyczne zagrania Messiego, więc nie ma co się licytować kto jest w tym "lepszy" Nie mówiąc już o słynnym "lukaniu" Busquetsa ;)
Kwiść --> wiem. Dlatego nie ma co krytykować zawodnika za to, że symuluje. Po prostu takie są wymagania kadry w klubach. I co raz bardziej się to rozszerza.
Azazell3 -->
"Dlatego nie ma co krytykować zawodnika za to, że symuluje."
Postaram się zapamiętać i zacytować w odpowiednim momencie ;)
Cały tekst jest pisany przez fana Realu, stąd pewnie lekki brak obiektywizmu ;)
Nioch nioch, lekkie braki :D Dobry dowcip na początek dnia.
Co do aktorstwa i przewracania się na boisku. Policz drogi autorze ilość przewróceń się Messiego gdy biegnie z piłką na bramkę, gdzie jest cały czas praktycznie podcinany a mimo wszystko ogrywa obrońców, a policz upadki Krysi R. , który to po 90% dotknięć ląduje na murawie i zwija się z bólu albo wymachuje przeszczepami.
ja niestety(jako fan Barcy) muszę się w dwóch kwestiach nie zgodzić, po pierwsze sytuacja z Ramosem, to jest zawodowiec, piłkarz który wygrał w tym roku mistrzostwo świata i tak się zachowując, jak czytałem na pewnej stronie, przyniósł Realowi "wstyd na cały świat". Real był przyzwyczajony do zwycięstw ale przegrać z godnością też trzeba umieć... Druga kwestia dotyczy Pepa, na Boga, nie wyrzucił mu on tej piłki na trybuny, może i trochę się źle zachował ale pewnie chciał się odwdzięczyć, za te wszystkie zapowiedzi przedmeczowe w których, zresztą, jak sam TSO był zbyt pewny siebie.
A co do samego meczu, Barcelona miała lepsze, to Real zawalił sprawę bo ta drużyna na boisku nie istniała.
ale czym stała się piłka nożna w wykonaniu Barcelony. To jak balet, ich nie można dotknąć, bo od razu lądują na glebie. W każdej lidze, w każdej drużynie znajdzie się jakiś symulant, ale oni tworzą nowy szczyt bezczelności. Chyba nie widziałem meczu Messiego w którym by nie symulował (ale przyznaję, że nie oglądam wielu spotkań z jego udziałem).
zdanie w nawiasie miało brzmieć nie oglądam regularnie spotkań z jego udziałem :) bo jednak kilka by się ich znalazło.
/
|
|
Azazell3
Od dawien dawna wiadomo, że Krystynka lubi przytulać murawę, już w MU to robił (pewnie nawet wcześniej). Sęk w tym, że CR7 próbuje powalczyć o piłkę, wtedy kiedy jeszcze można ją odzyskać. Messi (lub jakiś inny piłkarz Barcy) tymczasem albo biegnie z piłką, albo się przewraca.
Nie chcę zostać źle zrozumiany, tak dzieję się w każdej lidze, w każdym profesjonalnym klubie. Może to tylko moja niechęć do FCB powoduje, że odbieram ich grę w ten sposób.
mecz jaki był każdy widział, tyle będzie opinii ilu widzów, niemniej najważniejszy jest wynik i a on wyraźnie pokazuje kto był lepszy. Ot.
ps. jestem fanem Barcy :)
Fantasta 13 --> Sęk w tym, że CR7 próbuje powalczyć o piłkę, wtedy kiedy jeszcze można ją odzyskać. Messi (lub jakiś inny piłkarz Barcy) tymczasem albo biegnie z piłką, albo się przewraca.
A Iniesta? Który często upada ale i jeszcze nogami macha i nawet czasami udaje mu się wstać, ostatnio nawet często. To samo dotyczy Puyola oraz Xaviego.