Komentarze: 5 gier, które sprzedały się gorzej od Enslaved: Odyssey to the West
UU to grubo najpier krytykowana potem ceniona i mówiono, że jednak to bedzie hit a teraz słyszymy,że tylko 80 tys. sprzedanych egzlęplaży, chciałem ją kupić ale widze, że tylko zmarnuje kase
Może większość przyjęła zasade, że "gra fajna, ale kupie jak stanieje" ?
Przynajmniej ja tak zrobie, po demku byłem mile zaskoczony bo gra naprawde jest niezła. Jednak kupie jak pójdzie te parenaście złotych w dół. Pierw Castlevania :)
no kiepsko niestety, o sequelu nie ma co nawet marzyć, a szkoda bo gra miała potencjał
No rzeczywiście bardzo kiepsko. Czytałem parę tekstów o tej grze i wydawała się ciekawa. Szkoda że tak słabo im poszło.
no cóż, taki psychonauts też się marnie sprzedawał :P
Nie sądziłem, że aż tak bardzo kierujecie się wielkością sprzedaży przy ocenie czy warto kupić daną grę. Dla mnie większe znaczenie mają noty recenzentów (zwłaszcza graczy) oraz cena niż ilość sprzedanych egzemplarzy.
@ole.k
"Dla mnie większe znaczenie mają noty recenzentów (zwłaszcza graczy) oraz cena niż ilość sprzedanych egzemplarzy."
A jacy inni recenzenci, jak nie "gracze", recenzują gry? ^^
Enslaved nie osiągnie wyniku na miarę Heavenly Sword (1,5 miliona), a Ninja Theory z tamtego nie byli zadowoleni, nadzieja w Devil May Cry.
Nie wyraziłem się precyzyjnie. Zwykłych graczy - zjadaczy chleba itd. :) Rzecz jasna w tej kategorii nie mieszczą się wszelkiej maści fanboje, bo ich trzeba zakwalifikować do grupy podwyższonego ryzyka ;-)
No chyba, że samemu jest się fanboyem, to wtedy można ufać innym fanboyom na słowo ^^
Dziwne, gierka jest całkiem fajna i dość długa. Fajnie się przy niej bawiłem 3 wieczorki.
Po prostu - czasem "chyci" czasem "nie chyci". Np. w Polsce zdaje sie Batman: Arkham Asylum "nie chycilo" choc to swietna gra byla. Przynajmniej sadzac po ilosci LEGALNYCH wersji...
Nowa marka, do tego nie poparta ogromną akcją marketingową, więc tytuł szarakom niewiele mówił. Do tego recenzje, które jechały po ograniczonym gameplayu (przypomina mi ten z Beyond Good & Evil i osobiście nie narzekam). Gierkę kupiłem bazując na wrażeniach z dema i jestem z niej zadowolony. Został mi jeden rozdział na hardzie i odnalezienie tech-orbów do platyny. Zwróciłbym uwagę, że to gra od 16 lat sprzedawana na zachodzie, bo wbrew pozorom jest całkiem dojrzała i ma parę fajnych strzałów, zwłaszcza językowych (Pigsy się kłania ;) Taka kategoria wiekowa raczej zabiera całkiem pokaźną klientelę.
No i bardzo dobrze, niech ma Microsoft za swoje, że faworyzuje tylko tę platformę jako elite, gdyby gra wyszła na pc i wychodziły na pc to koszta by pewnie wyszły z nawiązką, ale że chciwość się szerzy. Kupowanie gier PC i piractwo teraz widać co grom daje duże zyski choćby najczęściej królujące na p2p COD MW2 AC2 niby tyle razy powielane a dały twórcom kapuchę. Fakt jak się robi gnioty do niczego nie podobne i naciąga się graczy czymś co potem w graniu wychodzi że nie oczekiwali i nie spodziewali się tego w jaki sposób serwowali twórcy grę to nie trudno się dziwić, skoro jesteśmy oszukiwani; Mafia2 wycięta gra z połowy prawie i 120 zł itp co dzisiaj jest już normą 5H gry i zapłać 110 zł to zdzierstwo nawet jak na ceny gier w Polsce.
+++ Enslaved jest zbyt łatwe acz piękne, innym razem gra jest zbyt ciężka i i budzi niechęć, innym razem stylistyka odrzuca choć chwali się grę za rozgrywkę, a jeszcze rozgrywka 3-4 H grania pomimo natłoku efektów i scryptów - to ja już nie wiem co i jak dogodzić- ciężkie jest życie producenta gier, choć DMC nowe i spór Dante to już lepiej trzeba było wydać wersję z tym samym, lub Nero odświeżyć i rozszerzyć dalsze lub wczesne losy
Faktycznie, kierować się przy zakupie gier tym ile egzemplarzy do tej pory się sprzedało...tak samo jak pocieszać się faktem, że coś sprzedało się gorzej. Brawo. Słaba sprzedaż nie oznacza, że gra jest kiepska i odwrotnie.
Zrobiliby na PC, to by zarobili. Nowe marki powinni wprowadzać na wszystkie platformy. Szkoda, że nie będzie konwersji.