Ludzie się prują o nie wiadomo co. Jest to wygładzone i tyle. Nie wiem czego oni się spodziewali.
Jak ktoś chce zacząć, to może poczekać właśnie na wersję od WIT. Pozbawioną fillerów i scen który sztucznie wydłużają odcinek.
Plus ma być bardziej krwawe(bo niektóre sceny z mangi tracą w aktualnym anime, chociaż i tak jest dobrze)
No i wierniej.Znaczy te anime które jest od lat, jest bardzo wierne mandze. Z małymi zmianami,ale to naprawdę mało tego jest.
Tylko styl będzie inny, to i właściwie odbiór też może taki być.
Ogladałem całego One Pieca dwa razy i nawet nie zauważyłem, że ekran jest przycięty, nawet jeśli tylko rozdzielczość się zmieniła to różnica i tak jest olbrzymia. Natomiast ten remake to dopiero parodia, że niby One Piece jest za długi ? Początkowo byłem podekscytowany tym projektem, bo myślałem, że to będzie całe anime od początku w świeżej kresce, a oni chcą zrobić z tego niepowtarzalnego arcydzieła jakieś streszczenie dla idiotów. Co prawda znajdzie się kilka zapychaczy w początkowej fazie historii, ale tak mniej więcej od 250 odcinka do końca to już jest petarda i na palcach dwóch rąk można policzyć słabsze epizody. Zostanę Królem Piratów ! :)
Serio? 5 stron chaptera na odcinek. Nowy OP będzie skrócony o nawet 400 odcinków jak nie więcej. I to nie będzie streszczenie, tylko wywalą irytujące wstawki ,gdzie trzydzieści razy kamera idzie na twarze zaskoczonych postaci. Po prostu w jednym odcinku dadzą 2 chaptery, może nawet trzy.
Jak kto woli, ja tam kocham oryginalną serię i skrócenie anime o 400 odcinków brzmi dla mnie jak chory żart, może 100 odcinków jakoś bym przebolał, ale czterysta to już herezja wypaczającą wspaniałą fabułę. Jak robiłem rewatch postanowiłem, że sam sobie skrócę anime, bo wydawało mi się, że sporo jest zapychaczy i poprzenoszę niepotrzebne odcinki do osobnego folderu, skończyło się na tym, że z ponad 1000 odcinków zrezygnowałem jedynie z 65 bodajże i to zdecydowana większość z nich mieściła się w pierwszych 250 odcinkach. Mam prawie 40 lat, spędziłem tysiące godzin na oglądaniu filmów i seriali, ale pierwsze anime obejrzałem zaledwie kilka lat temu po wielomiesięcznych namowach syna i muszę przyznać, że oszałem z wrażenia, poczułem wręcz drugą młodość, w życiu bym nie przypuszczał, że kreskówki mogą być tak wspaniałe. Naruto i One Piece to tak cudowne historię, że pewnie na łożu śmierci będę o nich myślał, 90% fabularnych pozycji nie ma z Nimi najmniejszych szans. Cieszę się, że tak późno dowiedziałem się o ich istnieniu, bo bez wątpienia łatwiej jest docenić ich geniusz dojrzałemu człowiekowi niż nastolatkom, którzy oglądają je głównie dla akcji. Jeśli ktoś ma czyste serce, kieruję się w życiu miłością i współczuciem, to moim zdaniem nie ma lepszej opcji na spędzanie wolnego czasu :)
One piece to piękna fabuła większość osób ma do niej sentyment. Ja również oglądałem 2 raz ale ostatni raz 4 lata temu będę musiał obejrzeć 3 i nadrobić fabułę. Kto nie widział to najgorszy jest początek trzeba się zrzyc z bohaterami i wybaczyć małe bolączki. Później cieszy się ta przygoda wolnością razem z bohaterami