Przypomina mi to świetnego Graveyard Keepera, więc chętnie zagram. Tym bardziej, ze Crop, podobnie jak wspomniany GK, zdaje się stawiać na złożoność i przewlekłość pewnych czynności, a nie na skalę naszej działalności (tzn. mniejsza ilość upraw, ale więcej z nimi roboty i czynności do wykonania), co ja osobiście preferuję w takich grach.
Swoją drogą, Crop to kolejna obok Cult of the Lamb czy nadchodzącego Neverway produkcja, którą można by określić jako "cosy horror game". Niby relaksująca, ale ma w sobie coś niepokojącego i fascynującego, co fajnie przełamuje monotonię powtarzalnych rutyn i daje wciągający, długofalowy cel.