
Wednesdays to powieść wizualna, która pod zgrabnym zabiegiem ( grą w budowanie parku rozrywki ) odkrywa przed Nami serię wspomnień dotyczących bardzo poważnego tematu jakim jest molestowanie dzieci. Całość jest odpowiednio wyważona w stosunku do tematu i możliwie jak najmniej wulgarna. Nie emanuje niepotrzebną bezpośredniością a mimo to jest odpowiednio silna w swoim przekazie. Bardzo dobrze informuje o swojej treści a także pozwala pewnych kwestii uniknąć. Nie zawodzi też pod względem artystycznym, choć oprawa audio nie jest zbyt wyrazista. Same wybory kolejnych kwestii czy sceny odgrywanych momentów również zostały urozmaicone, a to dodatkowo stymuluje Gracza w trakcie rozgrywki. Występuje tu trochę ograniczeń i wydaje mi się że nieścisłości, ale nie rzutują one aż tak na ostateczny odbiór. Trudno napisać, że się podobało, ze względu na poruszany temat, ale to przykład dobrze wykonanej pracy.
Przed zagraniem obawiałem się, że ocena 10/10 wystawiona tej grze na łamach CD-Action okaże się zaledwie statementem, nieodzwierciedlającym faktycznej jakości gry. Myliłem się. Autorzy Wednesdays traktują temat molestowania nieletnich niezwykle poważnie i zarazem z wyczuciem godnym podziwu, ukazując problem z wielu perspektyw, w tym bodaj najbardziej drastycznej: dziecięcych fantazji. To jest jedna z tych gier, o których można pisać i pisać, ale im więcej znaków na klawiaturze się wystuka, tym głupiej człowiek się czuje. Kapitalna historia, jedna z najlepszych, jakie widziałem w grach.