W sumie w poprzednim newsie już o tym pisano w komentarzach, ale no jeszcze raz - po co tu wyskakiwać z tym BG3? To ma równie wiele czynników wspólnych z wieloma innymi rpg, w tym chyba z pathfinderami największy, skoro operuje na tym systemie. Ogólnie czekam, chętnie sprawdzę demo w lutym, ale no mam nadzieję, że tak sztywnych animacji to nie zostawią.
Bo liczą się tylko wyświetlenia i kliki, zgodność z prawdą może być w najlepszym wypadku równoległa, ważne że jak wpiszesz bg3 w google byś zobaczył ten artykuł na gry-online, a nie artykuł konkurencji. bg3 jest popularniejszą grą od pathfindera więc wybór przy sterowaniu widownią był prosty.
Znaczy no tego się domyślam i bardziej retorycznie pytam, bo jest to po prostu absurd, tym bardziej, gdy sami twórcy nie silą się na takie porównania czy frazesy. Może i nie tylko dla mnie to może być wręcz antyreklama, bo brzmi dość pyszałkowato - podobna sytuacja na GOLu przy No Rest For The Wicked, gdzie w kazdym tytule trzeba nazwać grę "wielką nadzieją RPG".
I w połowie filmu gościu napierdziela... szpadą. Zaiste kosmiczna broń...