"Pithead wróciło do swych korzeni tak bardzo, że sterowanie pod względem braku intuicyjności nieco przypomina pierwszego Gothica. A przynajmniej jest naprawdę dziwne i retro (sprawdzałem to na klawiaturze myszce). Zrezygnowano z typowego i dosyć wygodnego rozgraniczenia na klawisz akcji (np. E lub R) oraz ataku (zazwyczaj lewy przycisk myszy). Postanowiono wrócić do przełączania między trybem cywilnym i bojowym. Teraz normalnie LPM służy do interakcji, podnoszenia przedmiotów i zaczynania rozmów, a żeby przejść w tryb bojowy, musimy trzymać PPM, a dopiero potem korzystamy z LPM. Sam już nie jestem pewien – retro to czy innowacja"
Jakież to pokolenie graczy wychowaliśmy, że nie radzą sobie z użyciem dwóch przycisków na raz. Masakra. Nic dziwnego, że cała branża skręca w kierunku "grania jednym przyciskiem, maksymalnie dwoma na zmianę". :(