Fakt, pod względem technicznym pierwszy sezon to był istny dramat, choć fabularnie mi się podobało, ale wielkich nadziei na poprawę nie mam, bo studio zostało to samo...
Czytanie tego tytułu zapewnia lepsze efekty niż oglądanie wersji anime. Kaleczenie jednego z lepszych tytułów tak słabą animacją powinno być karalne.
Pomijając słabą animację, to anime nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle całej masy łajna wyrzuconego na rynek w każdym kolejnym sezonem. Pamiętam, że to widziałem, ale nawet po obejrzeniu zwiastuna nie pamiętam o czym to było, nawet nie pamiętam który z nich to główny bohater...