Zakupiłem kilka miesięcy przed premierą która dopiero później była przesunięta jak sie dowiedziałem z netu wiec grę miałem
gdzieś od roku jak w nią zagrałem, a kolekcjonerskiej edycji nie mam i nie płaczę.

Dostali no i spoko, zazdro, fajny prezent :) ale wątpię że ta kurteczka, ramoneska, jest z prawdziwej skóry :))
Jednakże dla mnie "świętym gralem" z CP2077 byłaby jednak karta graficzna 2080TI. Choć już staroć. Można by pięknie sobie odpicować wizualnie PC w stylu CP. Mogli by śmiało wydawać nowe RTX-y w takim stylu i byli by na to odbiorcy. I wogle inne podzespoły w takiej i podobnej stylistyce, kolorystyce. Jedna z niewielu gier gdzie można by pójść w takim kierunku i miało by to sens. Szkoda że to wszystko jest tylko dla wybranych, szczęśliwców i marginalnych nakładach.
Chyba z rok temu widziałem taką na OLX, to gość wystawił taką cenę jak Za RTX 5080 :p
Rozumiem kolekcjonować z gier gadżety typu statuy, figurki, rysunki, obrazy i nawet jakieś płyty ale kolekcjonować elektroniczny złom to paranoja przecież po pewnym czasie to jest już tylko dosłownie złom który do niczego się nie nadaje i musi wylądować w zamkniętym pudełku, a taka figurka z gry to może cały czas stać gdzie na szafie lub biurku.
Jeden woli ten "elektroniczny złom" który jest praktyczny i będzie na kilka lat, który również cieszy oko, a ktoś inny chce mieć drogie, tanie, łapacze kurzu które i tak po kilku latach trafią do pudła z wielu względów, czy na handel, czy to zmiana umeblowanie, znudzenie, zepsucie/zniszczenie, wyrośnięcie z tych figurek i już nie wypada i wstyd przed ludźmi.
Z resztą ten elektroniczny złom to raczej nie jako kolekcjonerka tylko fajny ficzer, dla odpicowania tematycznie, gustownie, stylistycznie sobie sprzętu, i mieć unikatowy PC. Który bądź co bądź też bedzie na lata. W dobie dzisiejszego sprzetu coś takiego zestarzało by się znacznie wolniej niż to jaka jest przepaść od czasu 2080TI. Teraz wszystko powoli zwalnia.
I tak nic nie przebije edycji kolekcjonerskiej Dying Lighta, gdzie dostajesz własny bunkier xD