O ile jestem za remakiem, to zastanawiam się jak twórcy chcą do niego podejść. Jeśli nowa wersja będzie miała w założeniu rozwleczenie całości, tak jak obecna seria, to nie ma to sensu, bo zanim stworzą całość, minie kolejne 25-30 lat. Dobrze byłoby gdyby nowy serial trzymał się mangi tak bardzo jak to tylko możliwe. Przy obecnie opublikowanych 1161 rozdziałach mają na czym pracować, ale na ile to tylko wykonalne, bez szkody dla fabuły, ograniczyłbym liczbę odcinków do możliwego minimum.
Osobiście nie znam nikogo kto obejrzał wszystkie odcinki OP, nie wspominając już o tym by pamiętać co się w nich działo, bo to po prostu nie możliwe - jest ich za dużo.
Nowa wersja ma być +16. Czyli bardziej krwawo. To co w aktualnej serii było zmienione, albo złagodzone(właściwie dalej jest w miarę krwawa, ale nowa wersja ma być jeszcze bardziej, bo idzie od razu na streaming,więc nie musza się telewizyjnymi pegi przejmować)
Ma być bardziej wierna mandze. Znaczy się ta seria co leci od lat, jest bardzo wierna. Ale początkowe odcinki, chyba aż do Marfineford, miały pewne rzeczy usunięte(ale mało znaczące) i trochę zmienione w stosunku do mangi, ale też to były takie mało ważne rzeczy.
Nowa wersja ma być w 100% taka jak manga. Do tego usunięte fillery, przedłużacze(wiesz o o co chodzi, jak każdy się dziwi po tysiąc razy ;D) Na minus usunięte będą pewne śmieszne sceny z Sanjim i Zorro, bo parę gagów było dodanych w anime. No chyba że zostawią.
Więc cała nowa seria, ma być DUUUUUUŻO krótsza. Na jeden odcinek chyba 3 rozdziały z mangi pójdą, albo nawet 4. Więc cała seria, powinna skrócić się do maks 300 odcinków Według doniesień.
Co do drugiego komentarza, to może faktycznie to ja już się za stary robię i zaczynam cierpieć na "pamięć złotej rybki" :).
Z długich rzeczy do obejrzenia, został mi tylko Hajime no ippo z takich staroci. 40godzin...
A z starszych seriali tylko doktor who też sporo do oglądania. 10 sezonów, bo widzę oceny 3 ostatnich i się za nie nie zabieram. I w sumie tyle.