W tyłek nie se wsadzą automatyzację i ludzie będą tylko bez pracy!!!
To dopiero początek, na razie bez fajerwerków. Ale za dwadzieścia lat… ? Kto wie może stanie się to tak powszechne jak robot sprzątający podłogę.
- Zasłałem łóżko
- To świetnie!
- Nie bałdzo
Ludzie z takim budżetem nie piorą ubrań,tylko wyrzucają i kupują nowe (tzn. takie ubrania, które może bez szkody ogarnąć robot)
Liczba ludzi dosłownie zbędnych będzie rosła lawinowo. Polecam książkę 21 lekcji na XXI wiek. Będą całe masy, całe kraje, które są nikomu niepotrzebne do niczego. Za komuny robotnicy byli potrzebni, mogli strajkować, trzeba było się z nimi liczyć. Teraz wygryzieni przez AI ludzie nie są potrzebni do pracy, nie są potrzebni państwu, nie są potrzebni innym, nie będą przynosić nic oprócz kosztów ich utrzymania. Przez jakiś czas będą potrzebni co najwyżej politykom żeby na nich głosowali. Z tym, że ci politycy w krajach jak nasz, skazanych na łaskę gigantów też w sumie będą zbędni. Co niby mieli by im obiecać? Pracę? Przyszłość? Nie ma dla tych ludzi przyszłości, całe pokolenie dzisiejszych 1-10 latków ma prze....ne. No może oprócz dzieci właścicieli AI, ci to w sumie mają sukces gwarantowany.