Szczerze nie kumam skąd tak nieskie oceny. Spodziewałem się liniowej papki, a dostałem super fabułę, gdzie wszystko ma swoje znaczenie i drugie dno. Technicznie i aktorsko ten film też nie ma się czego wstydzić
Dobre polskie kino. Na pewno lepiej obejrzeć Drogę donikąd niż Dom dobry
Dla tych odważnych co chcą to coś oglądać xD
To jest "kino" na poziomie dlaczego ja. Gra aktorska, dialogi jakby były napisane przez 6 letnie dziecko. Nie rozumiem, jakim cudem takie coś trafia do mainstreamu i jest reklamowane i polecane ludziom. Jestem świeżo po seansie i czuję niesamowitą ilość żenady z absurdów, jakie właśnie zobaczyłem. Odradzam to coś, nie rozumiem jak można napisać takie dialogi i zatrudnić aktorów co wyglądają na 40 lat a grają jakby czekały na pierwszy wąs.
Fabuła jak na polskie postapo nie najgorsza ale gra aktorska i dialogi to żenada. Jak na film który leci sobie w tle a robię coś innego to jest ok,ale żeby siedzieć i oglądać z uwagą to Niee . to tylko moje skromne zdanie ale do odważnych świat należy
Dla totalnych fanów postapo, bo jest postapo. Poza tym nuda. Jestem fanem, ale mega się nudziłem. Ot, typ błąka się sam, bez celu, jakieś rozmowy o celu istnienia przerabiane miliony razy. W sumie niewiadomo o co chodzi w tym filmie. Jak na polskie postapo to WOW, ale ogólnie jeśli chodzi o gatunek to tragedia. Takie 3-4/10
Podbija to troche za duże słowo film jest nudny i prowizorycznie niskokobudżetowy ogladałem przed świętami, dziś nie potrzeba dużo postapokaliptycznego klimatu żeby zorbić film bo akcji w dużym postapokaliptycznym mieście nie ma nigdzie czy to duże produkcje czy z kina kategorri C a to jest C.
Właśnie obejrzałem, bo bardzo lubię klimaty post-apoliptyczne i z jednej strony nie jestem zachwycony, ale z drugiej jednak jak teraz sprawdzam opinię to są często zbyt negatywne. Film jest dość powolny, ale ma klimat oraz pomimo niskiego budżetu zdjęcia moim zdaniem są bardzo dobre. Ogólnie fragmenty gdzie nic nie mówią to mi się podobały i choć jest to często spotykana wizja świata i historia w post-apo to odpowiednio przedstawiona. Dużo gorzej jest z dialogami i przemyśleniami bohatera, gdyż albo nie mają zbytnio sensu albo są zbyt pretensjonalne oraz aktorstwo i nagłośnienie w nich jest na niskim poziomie. Jednak na tyle mnie wciągnął, że obejrzałem do końca, co jeśli chodzi o nowsze polskie produkcje się często nie zdarza. PS Jako, że nie ma zbyt wielu polskich filmów post-apoliptycznych, to przy okazji polecę moim zdaniem najlepszy O-bi, o-ba: Koniec Cywilizacji (choć to inny typ, bo to groteskowa i dystopijna wizja resztek ludzkości stłoczonych w rozpadającym się bunkrze po wojnie nuklearnej, w którym dużą zaletą jest głębia oraz filozoficzny przekaz, a aktorstwo jest na wysokim poziomie.