Dla mnie najlepsza część, a przeszedłem wszystkie do Syndicate. Wprowadziła sporo nowych aktywności, miała fajnych antagonistów i ciekawą konstrukcję fabuły.
Wydaje mnie sie że wczesniejsze cześci były dużo lepsze niż ostatnie takie jak mirage, odyssey, origins, valhalla chociaż najnowsze Shadows niby tą opinię trochę zatarło.
Connor dostał dużo hejtu, ale dla mnie był jedną z najlepszych głównych postaci, żadna główna postać (może poza Edwardem w 4) go nie przebiła w następnych odsłonach. W ostatnich odsłonach bohaterowie są strasznie bezpłciowi.
Zrobienie Asasyna z akcją w czasach wojny o niepodległość kolonii w Ameryce było błędem, bo wiadome było, żę to będzie bardzo poprawna gra, żeby tylko jankesów nie wkurzyć.