O panie, w końcu adaptacja mangi, tyle, ze to obejrzymy najwcześniej w przyszłym roku. Widać Toei idzie drogą Kai, najpierw odświeżenie Superki, ciekawy jestem, czy będzie zgodna z mangą, a potem saga Moro.
To jest dobra wiadomość, ale wyłącznie dla fanów DB Super. Dla mnie te nowe filmy i seriale na podstawie DB Spuer są do pominięcia, bo po prostu mi się nie podobają. Z dragon balla zrobili teraz taki festiwal nowych transformacji, które są nudne i robione na siłę, a nowi przeciwnicy też nie są ciekawi i stanowią powtórzenie starych schematów albo nawet nie są złoczyńcami (Jiren). Nawet ten uwielbiany przez wielu Black Goku, jak dla mnie nie wyszedł wcale jakoś ciekawie (przynajmniej w anime, nie wiem jak manga)
Ja jednak zostanę przy starym dobrym DB, DBZ, a nawet DBGT. Tam też nie wszystko było idealne, ale nadal o wiele lepsze niż Super.
Też byłem anty do serii Super. Pierwszy i drugi film tak średnio siadły. Ale obejrzałem anime później jak już była całość i kolejne arci, Black Goku czy turniej były bardzo dobre, w duchu starego db. Nowa seria zapowiada się nieźle więc chętnie zobaczę.
Tylko nie mam zamiaru po raz trzeci patrzeć na "walkę bogów". Ile można
Seria Super zaskakująco fajna, ale dopiero mniej więcej od momentu pierwszego turnieju dwóch wszechświatów, potem Zamasu i wreszcie cała ta saga z ultra instynktem sztos. Te pierwsze kilkadziesiąt odcinków, wliczając złotego frezera - tragedia.
Natomiast ta "ulepszona" kreska dalej dosć prymitywna się wydaje na tle tego, do czego przyzwyczaił nas Dragon Ball Z. Czy naprawdę w dobie AI nie da się wydać DB Super, który wygląda porządnie ;-)?
Żeby tylko kreska była jak w anime promocyjnym Super Hero lub DAIMA. Jaram się <3
Patrząc na te głupoty, które wymyślił Toyotaro zaczynając na galaktycznym patrolu, a na ostatniej sadze z perypetiami studentów Gotena i Trunksa, kolejnej walce z RR, kolejnych androidach i kolejnym Cellu kończąc, to nawet nie mam zamiaru tego oglądać.
Wygląda na to jakby brał, to co najlepsze z Zetki i oryginalnej serii, lekko zmieniał i wprowadzał po raz kolejny.