Dobrze wiedzieć powoli wstaje z kolan, skończe Death Stranding 2 pc i biorę sie za crimson desert.
Ja tak samo :D a który rozdział w DS 2 ? ja 7 ale jeszcze splotów trzeba będzie trochę nawiązać i też sie biore za Crimsona po.
wezeł fortu termalnego do sieci chiralnej, tych miechowych tam
sporo ale sie udało i jeszcze na koniec Higgs dostał baty swoją giatrą od Fragile i sporo kul WZ od Sama.
Już blisko końca bo cała Australia w sieci chiralnej.
W serwisie X przyznał on niedawno swój indywidualny tytuł gry miesiąca dla Crimson Desert, które miało mu dać „poczucie zachwytu”, jakiego nie czuł od zabawy w The Elder Scrolls IV: Oblivion.
=============
PIsalem juz o tym, ale pewnie wlasnie chodzi o to specyficzne uczucie nazywane "wanderlust". A ktore naprawde niewiele gier z otwartym swiatem potrafi wywolac na tak wysokim poziomie i tak silnie.
wanderlust – zamiłowanie do włóczęgi, tęsknota za podróżami, pociąg do podróżowania, eksploracji i odkrywania nowych rzeczy
Mam podobnie. Tyle że ostatni raz tego rodzaju wanderlust czułem w "Elden Ring". Pod tym względem "Crimson Desert" dowozi z nawiązką.
Chcialbym sprobowac, ale trochę boję się ogromu tego wszystkiego, coraz bardziej nudzą mnie ogromniaste gry z milionami mechanik i zaczynam się nudzić po kilkunastu godzinach, nie kończąc tytulów, przez co potem szkoda mi kasy na kolejną dokladkę do stosiku wstydu, ale może się skuszę, bo mamy dość zbliżone growe gusta.
Trudno grę jednoznacznie polecić, bo ma pewne wady (zwłaszcza prezentacja fabuły kuleje). Nie każdemu "podejdzie". Ale z drugiej strony - jest wyjątkowa. Jeśli mogę coś doradzić: próg wejścia jest wysoki ze względu na ogrom mechanik i sterowanie, ale warto się "przemęczyć" przez ok. 5-10 godzin, żeby później cieszyć się tym niezwykłym światem. Moje wrażenia na początku były bardzo mieszane, ale teraz nie mogę się oderwać od ekranu. :)
Obstawiam, że "Crimson Desert" to będzie drugi "Skyrim", gdy idzie o żywotność. Gra daje tak wielkie możliwości w zakresie i eksploracji, i "kombinacji", że środowisko graczy będzie ją wspierać modyfikacjami przez lata. Warto również pamiętać, że doświadczenie wszystkiego i wykonanie kompletu zadań czy wyzwań w CD to - wedle serwisów zajmujących się poradnikami - zajęcie na co najmniej 300 godzin. Ja po 60 godzinach nawet nie wykonałem połowy zadań w pierwszym regionie, a pozostałych praktycznie nie ruszyłem.
Ja mam tak samo po 85 godzinach. Jak na razie wykonuję misje w pierwszym obszarze, czyli po całym Hernand. Misji ciągle przybywa. Jedną kończę pojawiają się dwie kolejne. Już od 20 godzin zamierzam rozgrywać wątek główny ale po prostu jest tyle innych ciekawszych rzeczy po drodze.
Po drugie ja się szybko nudzę daną grą. Owszem przechodzę do końca gry ale jedynie trzy pozycje sprawiły, że przegrałem w nich ponad 100 godzin - Elden Ring, Wiedzmin 3 i Skyrim. CD będzie kolejną grą, która przełamie tą barierę. Po 85 godzinach ciągle myślę o tym aby powrócić do tego świata i wykonać kolejne zadania czy poeksplorować ten świat.