Polityka DEI ESG.
Masz też Diversity Quotas które musisz wypełnić i dodatkowe punkty za pochodzenie i odpowiedni kolor skóry. Coś jak za komuny gdzie syn działacza partyjnego lub wojskowego komisarza dostawał dodatkowe punkty na uniwersytety i ogółem miał łatwiej w systemie. Kojarzy się też trochę z innym systemem z lat 1933-1945.
Nie wiem czy mogę tutaj linki wrzucić, poczytaj sobie. Oczywiście oficjalnie chodzi o równość i tolerancję.
Tak samo jak w cenzurze internetu w UK nie chodzi o cenzurę tylko o "ochronę dzieci" ;)
Poniekąd tak.
Tj. film jest adresowany głównie na amerykański rynek, a tam filmy mające zróżnicowaną reprezentację radzą sobie lepiej finansowo i zarabiają więcej. Nie tyczy się to tylko amerykańskiego rynku zresztą, ale w sumie większości tych najbardziej dochodowych.
Oczywiście są takie abominacje jak Kleopatra, ten paradokument, czy część produkcji osadzonych w realiach historycznych gdzie ta zasada nie działa, ale to są wyjątki. Oczywiście o ile nie ucierpi na tym jakość produkcji, bo Netflix pokazuje, że można przegiąć do poziomu gdy świat przedstawiony staje się zbyt sztuczny, gdy tokenizacja zastępuje dywersyfikację i szeroką reprezentację.
Tak więc chodzi o kasę, w ten sposób zarobią więcej (o ile zrobią to dobrze), to czemu mają z tego rezygnować?
Nie wiem jak tutaj, ale na PPE masowe bany za rzekomy rasizm, także uważajcie co piszecie bo macie się uśmiechać że wam zniszczą wspomnienia z dzieciństwa i jedno z ulubionych uniwersów pójdzie do grobu na dobre. Ciekawe co następne :(
To idź sobie na PPE. Tam jest taki kanał, że poczujesz się jak w domu. Zresztą oni sami tylko zachęcają rasistów/homofobów itp przez odpowiednie clickbaitowe nagłówki i dobieranie zdjęć.
Kto ci będzie niszczył wspomnienia z dzieciństwa? To jest po prostu kontynuacja osadzona w tym samym świecie, nowa postać to nie Scully. Może nawet ktoś ze starej obsady się pojawi. Archiwum X to mój ulubiony serial, Ryan Coogler to świetny reżyser, ja bardzo czekam.
przecież trump miał skończyć z kulturą woke, co się stało? Może jednak to nie jest polityczna sprawa a po prostu kalkulacja biznesowa?