Nie istnieje cos takiego jak dobra latarka za 80zł
Ja kupiłem za 12 zł i jestem zadowolony. Świeci mocno, a do tego jest oparta na akumulatorze więc w przeciwieństwie od tych typowych marketówek nie zjedzą cię koszty wymiany baterii co miesiąc.
jest oparta na akumulatorze więc w przeciwieństwie od tych typowych marketówek nie zjedzą cię koszty wymiany baterii co miesiąc.
A co się tutaj wydarzyło?
A co się miało wydarzyć? Typ twierdzi że nie ma dobrej latarki za 80 zł. A ja kupiłem taką która mocno świeci i ma wbudowany akumulator za 12 zł. Diody są fajne i mocno świecą ale błyskawicznie pożerają baterie, a koszt zestawu akumulatorki + ładowarka jest wysoki. Powiem więcej. Kupiłem kiedyś "firmową" latarkę magneti marelli i okazała się totalnym szrotem. Żaróweczka o "mocy" pół lumena że nawet kotu pod ogon tym nie zaświecisz, do tego spaliła się po miesiącu używania. Co ciekawe do latarki jest dołączona zapasowa żaróweczka schowana w tylnej nakrętce, ale co z tego skoro jak się spali druga to cena takiej żaróweczki to 50 zł czyli więcej niż mocnej wypalającej oczy normalnej latarki ledowej z marketu.
Bo latarki to się kupuje np. Olight, a nie firmy, która produkuje głównie sprzęt warsztatowy. Te są praktycznie wieczne, choć nie należą do tanich. Sam mam od ponad 5 lat model s30r (dałem bodajże 220 zł) i nie zamieniłbym jej na inną. Zasięg prawie 200 m, jasne światło 1050 lm, wodoszczelna, lekka i bardzo trwała (ma przydatny magnes), a do tego pojemny akumulator. Można kupić tanią latarkę za 80 zł, ale szybko będzie do wyrzucenia, więc to się zupełnie nie opłaca.
Lepiej już artykuł o dobrej i taniej latarce, bo to użyteczny przedmiot niż te clickbaity typu "Gracz kupił dildo, i zdziwił się bo w paczce dostał RTX 5090" oraz podobne tragiczne treści dla nikogo.