W sumie Naruto było pierwszym anime z którym mialem styczność, dlatego ma się do niego najwiekszy sentyment jeśli chodzi o tego typu.
Ale nigdy też nie zapomni się innych które oglądało się w tv za gówniaka jak wstawało rano w wakacje (beyblade, yugioh, duelmasters, pokemony, digimony, shaman king, bakugan, mega-man i mozna by wymieniać :D) jeszcze się pamięta czasy Fox Kids gdzie później był chyba Jetix, a i Cartoon Network.
Pierwsza seria Naruto była świetna, dobra fabuła, ciężki klimat, ciekawe postacie i świetne, taktyczne walki. Później przyszedł shippuden i wszystko poszło do kosza xd z anime o underdogu próbującym zaistnieć w brutalnym świecie, zmieniło sie w historię ninja Jezusa który jest dosłownie stworzonych do tego by zmienić świat. Ciekawe, taktyczne walki zostały zastąpione 100 metrowymi potworami walącymi do siebie kulami mocy wielkości autobusu i kontest kto ma lepszą super moc oczu/krwi.
Shippuden to kanał i cieszę się że z upływem lat coraz więcej ludzi zrzuca okulary nostalgii i widzi że nie było to dobre anime, po prostu popularne z braku czegokolwiek innego. O boruto szkoda się wypowiadać, uznajemy że nie istnieje.